Zastanawiasz się, który smartwatch wybrać w 2025 roku? Też tak miałem, dlatego postanowiłem zebrać kilkanaście popularnych modeli i sprawdzić jak działają, co oferują i dla kogo są przeznaczone.
Smartwatche, które znajdziecie na mojej liście, nie były ustawiane od najgorszego do najlepszego, czy po prostu 1,2,3,4,5, zdecydowałem się za to podzielić je na kilka kategorii, w tym m.in.: najlepszy do sportu, najlepiej wyglądający, czy najbardziej opłacalny. Na końcu znajdziesz też kategorię bonusową, czyli mojego osobistego faworyta.
Spis treści
Każdy z nas oczekuje od smartwatcha czegoś innego. Niektórzy zwracają uwagę głównie na funkcje sportowe, inni chcą być niczym bohater filmu sci-fi z lat 80-tych i rozmawiać przez komunikator na nadgarstku, a jeszcze inni liczą na to, że ich najnowszy nabytek będzie pasował do każdej stylizacji. Ilu ludzi tyle oczekiwań względem współczesnego smartwatcha.
Na co ja zwracam uwagę? Na design, bo to inteligentny, ale jednak zegarek, więc też element biżuteryjny. Funkcje sportowe – sprzęt na nadgarstku, który nie tylko dostarcza mi podstawowych informacji zdrowotnych, ale również jest w stanie mobilizować do aktywności to skarb, no i wreszcie funkcje dodatkowe, jak choćby płatności NFC czy możliwość prowadzenia rozmów. Choć te ostatnie może wydawać się zbędnym dodatkiem, to przekonałem się już wielokrotnie, że potrafi być prawdziwym zbawieniem.
Najlepszy wygląd/design
Huawei Watch 4 Pro Space Edition

Jestem fanem klasyki, lubię zegarki z okrągłą kopertą, a do tego najlepiej jak je czuć na ręce. Wiadomo bez przesady, bo smartwatch to mój nieodzowny kompan podczas treningów. Jako fan klasyki, a przy tym nowych technologii, to powiem szczerze, że nie mogę się napatrzeć na Huawei Watch 4 Pro Space Edition. Każdy detal tego małego arcydzieła sprawia, że chcę go dodać do mojej kolekcji. Znakomity design utrzymany w kolorze ciemnej stali w połączeniu z czerwonymi akcentami nada charakteru każdej stylizacji. Do tego dochodzi wysoka jakość wykonania. Każdy element krzyczy, że mamy tu do czynienia ze sprzętem wysokiej klasy. Koperta i bransoleta wykonane ze stopu tytanu TC4, wyjątkowo odporna diamentopodobna powłoka DLC oraz ekran pokryty zaokrąglonym szkłem szafirowym sprawiają, że Watch 4 Pro Space Edition nie tylko świetnie wygląda po wyjęciu z pudełka, ale również po dłuższym użytkowaniu.
Wygląd to oczywiście nie wszystko, więc nie zapominajmy też, że to świetny smartwatch, który z powodzeniem monitoruje tętno, EKG, SpO2, poziom stresu czy nawet jakość oddychania podczas snu. Do tego dochodzi rewelacyjny czas pracy na baterii, który przy normalnym użytkowaniu sprawi, że ładować go będziecie raz na 4-5 dni, albo i rzadziej. Wszystko super, tylko gdyby nie ta cena.
Najlepszy do sportu
Samsung Galaxy Watch Ultra

Galaxy Watch Ultra to najwyższy model wśród inteligentnych zegarków Samsunga, absolutny szczyt osiągnięć koreańskich inżynierów. I mówię to szczerze, bez żartów. Od wytrzymałej obudowy wykonanej z tytanu i zgodnej z IP68 i MIL-STD 810H, przez ogromny i znakomity wyświetlacz AMOLED pokryty szkłem szafirowym po bardzo dobry czas pracy na baterii – do dwóch dni (jak na zegarek z WearOS), wszystko w Galaxy Watch Ultra krzyczy – jestem najlepszy! A do czego konkretnie?
Zdecydowanie do monitorowania sportu i zdrowia. Już po pierwszy kontakcie z urządzeniem widać, że zostało stworzone do aktywności. Masywna budowa jednak nie każdemu przypadnie do gustu. Jeśli chodzi o skuteczność pomiarów, to możemy tu liczyć na ulepszony czujnik BioActive, czy dwuzakresowy GPS. Trybów treningowych, wskaźników i danych zdrowotnych mamy tu całe mnóstwo, choć niektóre to przerost formy nad treścią jak choćby indeks AGE’s. Do tego nie zabraknie nam wsparcia dla licznych aplikacji innych producentów, w końcu do Wear OS.
Garmin Vivoactive 5

Atrakcyjną alternatywą dla Galaxy Watch Ultra może być znacznie tańszy, powiedziałbym, że średniopółkowy Garmin Vivoactive 5. To doskonały smartwatch skoncentrowany na fitnessie, który zapewnia dokładne pomiary tętna, oraz kluczowe informacje zdrowotne. W sumie możemy liczyć na ponad 30 trybów treningowych, z dokładnym feedbackiem odnośnie naszych osiągnięć i postępów. Nie zapomniano przy tym o osobach na wózkach inwalidzkich i specjalnie dla nich zaprojektowano odpowiednie treningi.
Podoba mi się też autorska technologia Body Battery, która regularnie dostarcza informacji na temat naszych zasobów energii i bierze pod uwagę takie czynniki, jak choćby aktywność fizyczna, stres, sen i odpoczynek. Ja osobiście bardzo lubię takie rozwiązania, bo chociaż wiem, że niedoskonałe, to z reguły są bardzo motywujące i wiem, kiedy muszę dokręcić śrubę, a kiedy mogę sobie pozwolić na trochę więcej odpoczynku. Garming Vivoactive 5 to również rewelacyjny czas pracy na baterii. Jeśli ćwiczycie 3-4 razy w tygodniu, a przy tym korzystacie z GPS, to jedno ładowanie wystarczy wam na ponad tydzień. Niestety, nie możemy tu liczyć na tak bogate wsparcie zewnętrznych aplikacji jak w Galaxy Watch Ultra, bowiem Vivoactive 5 nie korzysta oczywiście z systemu WearOS
Najdłuższy czas pracy na baterii
Amazfit T-Rex 3

Jeśli macie dość smartwatchy, które trzeba ładować niemal codziennie, a każda dłuższa wyprawa wiąże się z tym, że rozglądacie się za dostępem do gniazdka elektrycznego, to zdecydowanie mogę wam polecić Amazfit T-Rex 3, najnowszego i prawdopodobnie najlepszego reprezentanta smartwatchy od Amazfit. Jego bateria działa wręcz absurdalnie, długo. Producent sugeruje, że w niektórych scenariuszach może być to nawet 27 dni i jestem mu skłonny w to uwierzyć, bo ja regularnie korzystając ze wszystkich jego funkcji, w tym oczywiście z GPS czy monitorowania treningów byłem w stanie rozładować baterię T-Rex’a 3 dopiero po około 10-11 dniach użytkowania.
Ta długowieczność ma oczywiście swoją cenę. Przede wszystkim Amazfit T-Rex 3, podobnie, jak np. również bardzo długo działające smartwatche od Huawei, działa na autorskim systemie i nie korzysta z Wear OS, co to oznacza? Przede wszystkim brak wsparcia dla wielu popularnych aplikacji, jak choćby Spotify czy YouTube Music. Muszę też dodać, że Amazfit T-Rex 3 to sprawny smartwatch dla entuzjastów fitnessu, radzi sobie bez problemu ze skutecznym mierzeniem większości pomiarów, a w moim teście krokomierzy wygrał ze znacznie droższą konkurencją i był niemal bezbłędny na dystansie 1000 kroków. Do tego dochodzi wzmocniona obudowa, która jest wręcz stworzona do aktywności outdoor. Problem w tym, że dość masywny i specyficzny design nie każdemu przypadnie do gustu, mnie nie przypadł.
Najlepszy do iOS
Apple Watch Series 10

Czy dla kogoś zaskoczeniem będzie jeśli powiem, że najlepszym partnerem sprzętów działających na iOS będzie Apple Watch Series 10? 10 generacja zegarka to prawdziwa rewolucja, Series 10 to kamień milowy w historii Apple Watch, wystarczy spojrzeć na ten piękny nowy design. Nie no żartuję, to przecież Apple Watch, czyli trochę więcej tego co już było, tylko ogromna machina marketingowa robi wszystko, co może, abyśmy myśleli, że jednak tym razem jest inaczej. Nie zmienia to faktu, że lepszego smart zegarka, jako uzupełnienie ekosystemu Apple’a, po prostu nie ma.
Apple Watch Series 10 posiada największych ekran w historii serii, a przy tym jest znacznie smuklejszy od poprzedników. Dodatkowo jest także niesamowicie lekki, co sprawia, że bardzo dobrze nosi się go na nadgarstku. Jeśli chodzi o podstawowe pomiary, jak kroki czy tętno to spośród testowanych przeze mnie sprzętów był w pierwszej trójce urządzeń z najskuteczniejszymi wynikami. Powiadomienia, tryby treningowe, wygodna obsługa gestami, wszystko to tu jest i działa bardzo sprawie. Największe wada? Oprócz tego, że działa tylko z iPhone’ami, to czas pracy na baterii, który przy realistycznym użytkowaniu wynosi 15 godzin, może trochę więcej. Czyli, tak, musicie go ładować codziennie.
Huawei Watch GT 5 Pro

Co jak nie Apple Watch do iOS? Może was zaskoczę, ale Huawei Watch GT5 Pro. Miałem okazję testować ten model w okolicach jego premiery i wówczas stwierdziłem, że jest tak dobry, że aż wkurza. Ale właściwie co w nim takiego dobrego? Klasyczny design z okrągłą kopertą, a więc idealna alternatywa dla prostokątnego Apple Watcha. Ekran AMOLED ze znakomitą widocznością również w pełnym słońcu. Bateria, która wytrzymuje nawet 10-12 dni na jednym ładowaniu. Czy wreszcie rozbudowane tryby sportowe i funkcje zdrowotne.
W sumie zegarek rozpoznaje 100 rodzajów treningów, choć tutaj muszę podkreślić, że tylko część z nich (i to ta mniejsza) jest wyraźnie bardziej rozbudowana od pozostałych. Podczas biegania, jazdy na rowerze, biegów przełajowych czy partyjki golfa, zegarek zbiera mnóstwo przydatnych informacji, które faktycznie pomagają w monitorowaniu postępów. Huawei Watch GT 5 Pro pozwala też na wgranie map offline, co przy tym wyświetlaczy sprawdza się świetnie. Nie zabrakło przy tym rozbudowanego systemu powiadomień, możliwości prowadzenia rozmów, czy płatności zbliżeniowych.
Najlepszy do Androida (z Wear OS)
OnePlus Watch 2/2R

OnePlus Watch 2 to dla mnie absolutnie jedna z największych niespodzianek. Przyznam się, że debiutu pierwszej generacji nawet nie zauważyłem, gdybym jednak przegapił OnePlus Watch 2 to bym żałował, bo to prawdopodobnie jedna z największych niespodzianek na rynku smartwatchy w ostatnim czasie. To w zasadzie urządzenie kompletne: o atrakcyjnym designie, ze znakomitym wyświetlaczem AMOLED, rozbudowanymi trybami treningowymi, precyzyjnymi sensorami i z pełnym wsparciem oraz możliwościami WearOS. Jednocześnie minimalizuje wady systemu, czyli krótki czas pracy na baterii. OnePlus Watch 2 jest w stanie w trybie oszczędnym wytrzymać nawet 100 godzin, czyli nieco ponad 4 dni użytkowania. Przy standardowy działaniu też nie wypada źle, bo z łatwością przekracza 2 doby i wytrzymuje 50-55 godzin bez potrzeby ładowania. Do tego jeszcze ta cena, która sprawia, że naprawdę, trudno wybrać coś innego, jeśli chcecie mieć atrakcyjny i wszechstronny smartwatch z WearOS.

Mówiąc o OnePlus Watch 2 nie sposób nie wspomnieć o OnePlus Watch 2R, który, jest bliźniaczo podobny do większego brata. Oba modele mają niemal identyczne podzespoły, sensory, ekran, a nawet baterie. W czym zatem tkwi różnica? Przede wszystkim w jakości materiałów wykorzystanych do ich stworzenia i designie. Producent chciał nieco oszczędzić i tak zamiast stali nierdzewnej mamy w 2R aluminium. Co za tym idzie 2R jest nieco mniej trwały. Oprócz tego jest też mniejszy (o dosłownie 1 mm – 46 vs 47) i znacznie lżejszy (59g vs 80). Pamiętajcie jednak, że jest też tańszy.
Samsung Galaxy Watch 7

Alternatywą dla OnePlus w tej kategorii jest niewątpliwe Samsung Galaxy Watch 7, który mi, jako taki codzienny smartwatch, przypadł znacznie bardziej do gustu niż choćby wspomniany już (i znacznie droższy) Samsung Galaxy Watch Ultra. Dlaczego? Przede wszystkim design – smukły i klasyczny, co przekłada się na znacznie większy komfort użytkowania. Oczywiście mamy tu też WearOS, a co za tym idzie wszystkie jego zalety, jak i wady… no niestety, czas pracy na baterii w Galaxy Watch 7 nie rozpieszcza i nie wierzę, że ktoś przekroczy magiczną barierę 24 godzin użytkowania bez potrzeby ładowania. Galaxy Watch 7 to zatem świetny zegarek dla użytkowników Androida, jednak jeszcze lepszy dla sympatyków i posiadaczy smartfonów Samsunga. Dlaczego? Niektóre funkcje są zarezerwowane tylko wewnątrz ekosystemu urządzeń koreańskiego producenta, a szkoda.
Najlepszy w kategorii cena/jakość
Huawei Watch Fit 3

Jeśli nie chcecie zrujnować swojego budżetu, ale wciąż chcecie posiadać dobrej jakości smartwatch, który dodatkowo żywo przypomina pewien popularny model konkurencji z nadgryziony jabłkiem w logo, to zdecydowanie mogę wam polecić Huawei Watch Fit 3. Dla mnie osobiście jeden z najlepszych gadżetów technologicznych, jaki zadebiutował w 2024 roku. Dlaczego? Powodów jest kilka:
- Design i jakość wykonania – niektóre warianty wyglądają lepiej niż inspiracja.
- Wyświetlacz – AMOLED, 1,82-cala i ze znakomitą widocznością w pełnym słońcu. Zapewniam, że nawet biegając, spacerując czy ćwicząc w mocno nasłoneczniony dzień, z łatwością dostrzeżesz wszystko, co znajduje się na ekranie smartwatcha.
- Funkcje sportowe – oprócz tak podstawowych funkcji, jak pomiar ilości kroków czy spalonych kalorii, Watch Fit 3 monitoruje także: tętno, poziom natlenienia krwi tlenem, jakość snu czy poziom stresu. Ciekawym dodatkiem dla pań, jest również możliwość śledzenia cyklu menstruacyjnego, a do tego wszystkiego dochodzi ponad 100 trybów sportowych.
- Wbudowany głośnik i mikrofon, dzięki którym możesz odbierać połączenia przychodzące na telefon bezpośrednio z poziomu smartwatcha.
- Czas pracy na baterii – tego malucha będzie ci naprawdę ciężko rozładować. Producent mówi o 7 – 10 dniach, w zależności od użytkowania, a ja mówię o około 5 dniach, ale przy intensywnym wykorzystywaniu wszystkich funkcji zegarka, jak GPS czy programy treningowe.
- Cena – Huawei Watch Fit 3 możecie kupić już za około 599 złotych. W tym przedziale cenowym praktycznie bezkonkurencyjny.
W tym przedziale cenowym naprawdę trudno znaleźć coś lepszego, a jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o Huawei Watch Fit 3, to zapraszam do mojej pełnej recenzji tego smart zegarka.
Xiaomi Watch 2 Pro

Jeśli w rozsądnych pieniądzach chcecie postawić na coś bardziej klasycznego, to tu kłania się wam Xiaomi Watch 2 Pro. To dobrze wyglądający zegarek z okrągłą kopertą, co jest świetną alternatywą dla Watch Fit 3. Co prawda, imitujący skórę pasek, wygląda nieco tandetnie, to na pocieszenie powiem, że rodzajów pasków jest więcej i można je z łatwością kupić. Tu was pewnie zaskoczę, ale Xioami Watch 2 Pro to prawdopodobniej jeden z najtańszych zegarków na rynku z WearOS. Jeśli zatem chcecie wypróbować urządzenie z tym systemem i przekonać się co w nim takiego dobrego i czy wam pasuje, to lepszego modelu nie znajdziecie.
Możliwość korzystania z wielu zewnętrznych aplikacji to niewątpliwy plus WearOS, ale jak już wiecie, ceną jest z reguły czas pracy na baterii. Nie inaczej jest z Xiaomi Watch 2 Pro, który wytrzymuje około 1,5 dnia pracy bez potrzeby ładowania, co oczywiście może się nieco różnić w zależności od użytkowania. Jeśli chodzi o funkcje zdrowotne i sportowe, to smartwatch wypada bardzo okazale. Jest w stanie mierzyć tętno, poziom stresu, SpO2, VO2 Max, sen, czy nawet temperaturę skóry. Brakuje mu jednak bardziej zaawansowanych funkcji, które coraz częściej pojawiają się u konkurencji, jak choćby EKG. Nie mniej to bardzo solidny smartwatch, który możecie dorwać w naprawdę atrakcyjnej cenie.
Mój osobisty faworyt
Huawei Watch GT5

Huawei Watch GT5 to mój osobisty faworyt, czy tym samym oznacza to, że to absolutnie najlepszy smartwatch na rynku? Dla mnie tak, ale dla ciebie już niekoniecznie. Dlaczego? Wspominałem o tym, że każdy z nas może w smartwatchu szukać czegoś innego. Ja z kolei lubię sprzęt, który jest maksymalnie wszechstronny, a przy tym dobrze wygląda. Watch GT5 ma to wszystko:
- Świetny klasyczny design.
- Solidną jakość wykonania.
- Duży, bardzo czytelny, nawet w ostrym słońcu, ekran AMOLED.
- Mnóstwo funkcji sportowych i zdrowotnych.
- Absurdalnie długi czas pracy na baterii (nawet do 2 tygodni, ale realistycznie przy standardowym użytkowaniu będzie to raczej 8-9 dni).
- Możliwość prowadzenia rozmów telefonicznych.
- Płatności zbliżeniowe.
Dochodzi do tego też wysoki komfort użytkowania i cena. Huawei znakomicie wycenił swoje zegarki i ten konkretny model może dostać za niecałe 1200 złotych, co automatycznie sprawia, że to jedna z najbardziej opłacalnych inwestycji jeśli chodzi o smartwatche.
Tak prezentuje się 12 najlepszych smartwatchy, które możecie kupić w 2025 roku, warto jednak pamiętać, że przed nami jeszcze niemal cały rok i spodziewam się kolejnych ciekawych premier.

