reklama

Google Maps to jedna z najpopularniejszych aplikacji do śledzenia trasy pojazdu. Stworzony przez amerykańską markę program posiada ogromną – a dodatkowo regularnie aktualizowaną – bazę map, która umożliwia szybkie zlokalizowanie miejsca położenia korzystającego z niej użytkownika.

Funkcji jakie oferuje aplikacja jest jednak znacznie więcej, a teraz zostały one rozbudowane o kolejne możliwości. Część kierowców zapewne świetnie kojarzy program Yanosik, który służy do sygnalizowania innym uczestnikom ruchu o, przeprowadzanej w pobliżu, kontroli prędkości. Amerykańska marka najwyraźniej zmierza do umocnienia swojego monopolu na rynku aplikacji z mapami, ponieważ bliźniacza opcja jest już dostępna w Google Maps.

Google Maps – jak uruchomić nową funkcję

W celu skorzystania z nowej funkcji w aplikacji Google Maps należy w pierwszej kolejności uruchomić program, a następnie wyznaczyć trasę do miejsca, które nas interesuje. Po uruchomieniu śledzenia trasy naszym oczom ukaże się dobrze znany widok mapy z lotu ptaka oraz kilka użytecznych zakładek po prawej stronie.

reklama

Pierwsza z nich (lupa) służy do wyszukiwania konkretnych miejsc na trasie, którą zmierzamy. Symbol głośnika pozwala wyciszyć lub włączyć powiadomienia, natomiast kompas – tutaj pora na zaskoczenie – wskazuje północ. Nas interesuje jednak ostatni znaczek, czyli „+” wpisany w symbol przypominający chmurę dialogową (zaznaczony na zdjęciu poniżej – po lewej stronie).

Po naciśnięciu na niego otworzy nam się kilka dodatkowych opcji, a każda z nich służy do sygnalizowania konkretnych zdarzeń pozostałym kierowcom. Możemy więc powiadomić innych o wypadku, korku, robotach drogowych, zamknięciu pasa, niesprawnym pojeździe na trasie czy obiekcie znajdującym się na drodze.

Wśród funkcji znajduje się również możliwość zasygnalizowania innym uczestnikom ruchu, że w pobliżu odbywa się kontrola prędkości. Warto również zauważyć, że zgłoszenie tego zdarzenia jest anonimowe, a mijając oznaczony punkt na trasie będziemy mogli potwierdzić jego prawidłowość.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version