reklama

Sylwester to czas świętowania i zabawy z bliskimi. Sama organizacja imprezy może być jednak kłopotliwa, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie finansowe. Aby uniknąć nieporozumień i skomplikowanych rozliczeń, warto skorzystać z aplikacji, która pomoże podzielić najważniejsze wydatki ze znajomymi.

Jak podzielić wydatki w aplikacji Splitwise?

Splitwise to jedna z najpopularniejszych aplikacji do podziału zobowiązań finansowych. Jest ona prosta w obsłudze i oferuje wiele funkcji, które ułatwiają rozliczanie się ze znajomymi. Program pozwala dodawać wydatki, przypisywać je do osób lub grup, a także określać, w jaki sposób mają zostać podzielone. Splitwise automatycznie oblicza kwoty, które każda osoba powinna zapłacić, a także wysyła powiadomienia o płatnościach.

W celu skorzystania z programu zainstaluj aplikację na swoim urządzeniu z systemem Android lub iOS (w obu przypadkach jest ona dostępna za darmo), a następnie utwórz nowe konto (np. przez zsynchronizowanie aplikacji z pocztą Gmail). Kolejny krok polega na utworzeniu grupy oraz dodaniu do niej znajomych – możesz tego dokonać przy pomocy numeru telefonu, adresu e-mail lub specjalnego linku. Do sprawiedliwego podziału wydatków wystarczy jedynie zapisać odpowiednie kwoty wewnątrz aplikacji, a następnie przydzielić je do konkretnych grup. Splitwise automatycznie obliczy kwoty, które każda osoba powinna zapłacić.

reklama

Alternatywne aplikacje do podziału wydatków

Oprócz Splitwise, na rynku dostępnych jest wiele innych aplikacji do podziału finansów. Każda z nich oferuje dosyć zróżnicowane funkcje i możliwości, dlatego warto przetestować kilka programów, aby znaleźć ten, który najlepiej sprawdzi się w konkretnej sytuacji.

Wybór odpowiedniego programu będzie więc zależał od indywidualnych potrzeb i preferencji

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version