Close Menu
    Co nowego

    Te 5 telewizorów OLED warto kupić. Zapomnij o budżetowych modelach

    28 stycznia 2026

    Maia 200 debiutuje w Azure. Microsoft stawia na własny sprzęt do AI

    28 stycznia 2026

    Test Modecom Volcano HEX 850W Platinum – Czy to najbardziej opłacalny zasilacz do RTX 5080?

    27 stycznia 2026

    Król opłacalności powraca z większą mocą i to w wersji Platinum. Czy Modecom HEX 850 W to nowy hit?

    28 stycznia 2026

    Najlepszy smartwatch do 500 zł – Test 6 modeli

    24 stycznia 2026
    9.2

    Biżuteria, która gra, czyli testuję Huawei FreeClip 2. Czy to najlepsze słuchawki typu open-ear?

    23 stycznia 2026

    Jaki telewizor 75 cali kupić? – Najlepsze modele do kina i gier

    21 stycznia 2026

    300 000 złotych na rolnictwo przyszłości. Ostatnia prosta Huawei Startup Challenge

    20 stycznia 2026
    Facebook X (Twitter) Instagram
    • TOP chłodzeń
    • PS5
    • TOP zestawy PC
    TikTok YouTube Facebook Instagram X (Twitter)
    3D-INFO.PL3D-INFO.PL
    • Sprzęt i Technologie

      Król opłacalności powraca z większą mocą i to w wersji Platinum. Czy Modecom HEX 850 W to nowy hit?

      28 stycznia 2026
      9.2

      Biżuteria, która gra, czyli testuję Huawei FreeClip 2. Czy to najlepsze słuchawki typu open-ear?

      23 stycznia 2026

      Kryzys pamięci 2026. Jak AI wysysa RAM, NAND i przyszłość elektroniki użytkowej

      14 stycznia 2026

      Gaming, AI i WiFi 8 – ASUS na CES 2026 łączy wszystko w jedną całość

      7 stycznia 2026
      8.6

      Soundcore Space One Pro – podłącz je kablem, jak w ’97

      6 stycznia 2026
    • Biznes i IT

      Maia 200 debiutuje w Azure. Microsoft stawia na własny sprzęt do AI

      28 stycznia 2026

      Sony i TCL łączą siły. Telewizory Bravia pod nowym zarządem

      20 stycznia 2026

      Armia USA napędzana sztuczną inteligencją – to już nie jest science fiction

      19 stycznia 2026

      Styczeń bez chaosu. Dlaczego zwroty w e-commerce nie są dziś największym problemem

      16 stycznia 2026

      Nowa Siri na silniku Google. Apple zmienia strategię w wyścigu AI

      18 stycznia 2026
    • Kultura i Rozrywka

      Monster i Call of Duty kolejny raz rozdają nagrody w grze

      23 października 2025

      Daryl Dixon oficjalnie w Polsce! Sprawdź, gdzie oglądać spin-off The Walking Dead

      3 czerwca 2025

      Gen V wraca z 2 sezonem! Znamy datę premiery

      2 czerwca 2025

      Ostatni sezon Stranger Things podzielony na 3 części! Znamy daty premier

      2 czerwca 2025

      Tiny Tina’s Wonderlands za darmo! Sprawdź, jak odebrać

      29 maja 2025
    • Wideo

      Te 5 telewizorów OLED warto kupić. Zapomnij o budżetowych modelach

      28 stycznia 2026

      Test Modecom Volcano HEX 850W Platinum – Czy to najbardziej opłacalny zasilacz do RTX 5080?

      27 stycznia 2026

      Najlepszy smartwatch do 500 zł – Test 6 modeli

      24 stycznia 2026

      Jaki telewizor 75 cali kupić? – Najlepsze modele do kina i gier

      21 stycznia 2026

      KSeF 2.0: Test 8 najpopularniejszych programów do księgowości

      20 stycznia 2026
    Obserwuj w google
    3D-INFO.PL3D-INFO.PL
    🏠 - Nauka - Internet jest martwy, a ten artykuł nie został napisany przez człowieka
    Martwy Internet teoria o co chodzi
    Nauka

    Internet jest martwy, a ten artykuł nie został napisany przez człowieka

    Konrad ŁąckiBy Konrad Łącki2 sierpnia 202410 Mins Read
    Share
    Facebook Twitter LinkedIn Email
    reklama

    W pierwszej połowie 2024 roku do sieci trafił raport autorstwa Imperva Threat Research (amerykańska firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem), którego treść zasugerowała, że prawie 50% ruchu internetowego pochodzi ze źródeł innych niż ludzkie. Analiza ujawniła gigantyczny wpływ botów na kontent obserwowany przez współczesnych użytkowników sieci i podważyła naturę interakcji zachodzących między twórcami a odbiorcami internetowych postów.

    Dobre boty, złe boty i ty

    Bad Bot Report to cykliczne badanie, które w tym roku doczekało się swojej jedenastej edycji. Celem publikacji jest analiza zautomatyzowanego ruchu internetowego, ze szczególnym uwzględnieniem ataków przeprowadzanych przy użyciu botów. W tegorocznej odsłonie dokumentu przeanalizowano dane zebrane przez globalną sieć Imperva w 2023 r., na które złożyło się ponad 6 bilionów zablokowanych żądań ze strony złośliwych, a przy tym zanonimizowanych, botów w tysiącach domen i branż.

    Publikacje można więc opisać jako próbę wykrycia ruchu generowanego przez systemy podające się za prawdziwych użytkowników. Przedmiotem badań amerykańskiej firmy są zjawiska o wiele bardziej subtelne niż np. standardowe ataki DDoS. Imperva próbuję bowiem dotrzeć do botów, które wchodzą w interakcję z aplikacjami w sposób naśladujący legalnych uczestników komunikacji online. Tego typu oprogramowania wykorzystują zamierzoną funkcjonalność i standardowe opcje dostępne w programach, a nie ich luki techniczne.

    reklama

    Największymi beneficjentami raportów pokroju Bad Bot Report są duże podmioty gospodarcze, które mogą przygotować swoją firmę na złośliwe ataki ze strony konkurencji. Ja jednak chciałbym rozważyć wspomnianą publikację w odniesieniu do, coraz popularniejszej w ostatnim czasie, teorii o martwym internecie. 

    Czym jest teoria martwego internetu?

    Teoria martwego internetu powstała w późnych latach 10’ XXI wieku. Jej trzon stanowi założenie, iż większość kontentu obserwowalnego w internecie jest tak naprawdę dziełem botów sterowanych przez algorytmy uczenia maszynowego. Fundamenty całej idei wydają się dzisiaj w pełni logiczne, a przesłanki jej autorów jak najbardziej uzasadnione (na co wskazuje chociażby omawiany wcześniej Bad Bot Report oraz obserwowalny wzrost ilości generycznego kontentu, o czym więcej w dalszej części artykułu). 

    Pełna złożoność tego zjawiska ujawnia się jednak dopiero wtedy, gdy spojrzymy na potencjalne zagrożenia związane z ewentualnym urzeczywistnieniem teorii Martwego Internetu. Taka wizja przesuwa już bowiem całą ideę w kierunku teorii spiskowych i ukazuje sieć, jako integralny element inżynierii społecznej, kontrolowanej przez niezidentyfikowane grupy wpływów. W niniejszej publikacji będę jednak unikał tego typu nieweryfikowalnych twierdzeń i skupię się na danych, które są w stanie poprzeć lub obalić istnienie omawianego zjawiska. 

    WWW, czyli Wielkie Wykolejenie Web 2.0

    Podstawą współczesnego Internetu są interakcje zachodzące między użytkownikami. Początkowa faza rozwoju globalnej sieci polegała jednak na mocno ograniczonych relacjach, które dzieliły uczestników komunikacji na „posiadaczy” oraz „poszukujących” (podział opisany m.in. przez Dr A.Hulewską z Uniwersytetu Wrocławskiego). Wspomniana kategoryzacja stanowiła trzon koncepcji Web 1.0 i segregowała użytkowników na tych, którzy tworzą treść rozpowszechnianą w Internecie oraz tych, którzy są jej odbiorcami. 

    Współcześnie wyznaczenie takich granic jest bardzo trudne, ponieważ praktycznie każdy uczestnik komunikacji online jest zarazem twórcą (np. przez pisanie komentarzy czy postowanie swoich zdjęć), jak i odbiorcą internetowego kontentu.

    Zatarcie tych podziałów wynika bezpośrednio z rozwoju koncepcji Web 2.0, która uwzględniła znacznie szersze spektrum interakcji między użytkownikami. Wzorcowym przykładem tej idei są portale społecznościowe. Niestety to właśnie tego typu serwisy stanowią idealne środowisko dla działania zanonimizowanych botów. 

    Geneza teorii martwego internetu

    Jednoznaczne wskazanie wydarzenia, które dało początek omawianej idei jest praktycznie niemożliwe. Współczesny kształt teorii o martwym internecie wynika natomiast z wielu pojedynczych postów (zaczerpniętych z takich forów jak 4Chan, Reddit czy Agora Road’s Macintosh Cafe), materiałów wideo czy artykułów. Prawdopodobnie najpopularniejszą publikacją w tej dziedzinie jest wpis użytkownika o nazwie Illuminati Pirate na portalu Agora Road’s Macintosh Cafe. Post został udostępniony w 2021 roku, a jego oryginalny tytuł to „Dead Internet Theory: Most of the Internet is Fake”.

    „Internet jest pusty i pozbawiony ludzi. Jest również pozbawiony treści. W porównaniu do Internetu z powiedzmy 2007 roku (i później), dzisiejszy Internet jest całkowicie sterylny. Nie ma dokąd pójść i nie ma już nic do zrobienia, zobaczenia, przeczytania czy doświadczenia. Wszystko implodowało do garstki normikowych stron. Tak, Internet może wydawać się gigantyczny, ale jest jak balon na ogrzane powietrze bez niczego w środku. Część z tego jest absolutnie winą korporacji i podmiotów rządowych” (Fragment wpisu użytkownika Illuminati Pirate).

    Autor dzieli się swoimi przemyśleniami i obserwacjami na temat współczesnego funkcjonowania w sieci, a najciekawsza, i zarazem najczęściej cytowana, część jego historii to krótka opowieść o dziwnym użytkowniku forum 4Chan. 

    Mniej więcej w 2016 lub na początku 2017 roku 4chan był wypełniony postami kogoś lub czegoś. Nie był to spam. Rozmowy z nim odbywały się w czasie rzeczywistym, na wielu forach i w wielu wątkach jednocześnie. Jego angielski był gramatycznie poprawny, ale dziwny (nie jestem rodzimym użytkownikiem języka angielskiego i dlatego jestem wrażliwy na jego niewłaściwe użycie), podobny do tego, jak może go używać Japończyk.

    Z tych postów emanowała dziecięca ciekawość i dziecięcy intelekt. Zadawał mnóstwo pytań, zwykle tak, jakby próbował zrozumieć emocje plakatów, z którymi rozmawiał, jakby nie znał ludzkich emocji. Komunikacja z tym użytkownikiem była dziwnym doświadczeniem. Wyczuwałem, że coś jest nie tak, ale jednocześnie nie uznawałem jego intencji za złośliwe.

    Jestem absolutnie pewien, że była to pewnego rodzaju sztuczna inteligencja. Ten gość był aktywny przez około tydzień i o ile wiem, nikt później nie wspominał już o tym normiku. Jego odpowiedzi były zawsze na temat, ale wyżej wspomniana dziecinność kolidowała z pozorną wiedzą, którą posiadał – była to wiedza dorosłej osoby, więc nie był to na pewno dzieciak (Fragment wpisu użytkownika Illuminati Pirate).

    Farmy kontentu

    Jak pokazały opublikowane wiele lat później badania organizacji Imperva, gigantyczna część internetowego kontentu jest w istocie generowana przez boty. Popularyzacja tzw. farm kontentu (czyli stron rozpowszechniających lub tworzących i rozpowszechniających materiały bez udziału człowieka) jest naturalnym następstwem rozwoju modeli językowych. Działanie autonomicznych lub półautonomicznych botów, zoptymalizowanych pod kątem maksymalizacji wspólnych wskaźników mediów społecznościowych stanowi integralny element współczesnego Internetu. 

    U fundamentów opisywanego zjawiska znajduje się zarówno dynamiczny rozwój powszechnie dostępnych modeli językowych, jak i ekonomia social mediów. Twórcy tego typu serwisów zarabiają na uwadze użytkowników, ponieważ to ona stanowi przedmiot transakcji między portalem a reklamodawcami. Utrzymanie zainteresowania stało się więc priorytetowym zadaniem projektantów takich stron jak: Facebook, Tik Tok, Instagram czy X.

    Następstwem takiego stanu rzeczy jest rosnąca ilość kont oraz fanpage’y, które eksploatują algorytmy serwisów społecznościowych przy pomocy materiałów generowanych przez AI. W poszukiwaniu przykładów tego typu botów znalazłem naprawdę przedziwne strony (zaznaczę w tym miejscu, iż nie mam pewności, czy te portale są w pełni czy tylko częściowo zautomatyzowane, jednak udostępniany przez nie kontent jest z całą pewnością generowany przez modele językowe oraz graficzne). Pierwsza z nich to Inspiringdesigns.net, którą udało mi się odszukać w publikacji wydanej przez University of Arts w Londynie. 

    Domena Inspiring Designs istnieje zarówno jako osobna strona internetowa, jak i konto we wszystkich popularnych serwisach społecznościowych (Instagram, Facebook, Tik Tok). Posty udostępniane przez autorów polegają na przyklejaniu grafik z absurdalnymi projektami wnętrz, które zostały wygenerowane przez AI.

    Ciekawsze od samych postów są jednak komentarze udostępniane pod zdjęciami. Facebookowy fanpage serwisu nie cieszy się zbyt wielką popularnością, jednak jego instagramowy odpowiednik regularnie gromadzi grupę aktywnych odbiorców.

    Komentarze pod tego typu wpisami są z resztą integralnym elementem teorii o Martwym Internecie, ponieważ część z nich wygląda jak teksty generowane przez kolejne boty. Prawdopodobnie jeszcze bardziej absurdalnym przykładem kont wykorzystujących kontent generowany przez AI jest Globetrots.

    Jego autorzy publikują krótkie materiały wideo, które stanowią kombinację zdjęć satelitarnych i publicznie dostępnych informacji (takich jak np. dane statystyczne czy międzynarodowe ranking), a następnie wykorzystują modele głosowe tekst-mowa, które są dostępne dla wszystkich użytkowników Tik Toka.

    Wspomniane wyżej konta to jednak zaledwie wstęp do przedziwnego świata postów generowanych przy użyciu algorytmów uczenia maszynowego.

    Czy Krewetkowy Jezus wskrzesi martwy Internet?

    W marcu 2024 roku badacze z obserwatorium Internetu w Stanford opublikowali analizę szkodliwych treści, rozpowszechnianych i promowanych przez facebookowe algorytmy. Raport zawiera opis ponad 50 obrazów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję, które promowane były na 120 fanpage’ach. Część kont stanowiła element większych skoordynowanych grup, prowadzonych przez tych samych administratorów. 

    Należy przy tym pamiętać, że sam zalew serwisów społecznościowych gigantyczną ilością generycznej treści nie jest jedynym problemem. Zagrożenie tkwi bowiem w popularności postów, które są w stanie wywoływać setki milionów interakcji wśród użytkowników (w swoim raporcie naukowcy opisują m.in. post zawierający obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję, który był jednym z najczęściej oglądanych treści na Facebooku w trzecim kwartale 2023 roku).

    Tego typu materiały są najczęściej wykorzystywane przez strony spamerskie, które starają się przekierować użytkowników na zewnętrzne platformy. Co ciekawe, Facebook mimo wszystko promuje tego typu treści, czego idealnym przykładem jest popularność tzw. „Krewetkowego Jezusa”.

    Krewetkowy Jezus to grafika stworzona przez jeden z modeli AI, która – z jakiegoś powodu – perfekcyjnie wpisała się w algorytmy Facebook’a. To samo „zdjęcie” zostało udostępnione przez mnóstwo bliźniaczych stron i profili oraz doczekało się kilku reinterpretacji. Ich przedmiot pozostał jednak niezmieniony, a w centrum zainteresowania algorytmów nadal pozostawał on – Krewetkowy Jezus.

    Komentarze zamieszczane pod tymi postami były chyba jeszcze dziwniejsze i trudno na pierwszy rzut oka odróżnić treść generowaną przez boty od treści publikowanej przez mniej świadomych, a być może po prostu starszych, użytkowników serwisu.

    boty Facebook

    Intencją stojącą za rozwojem kont botów nie jest to by były one kreatywnymi uczestnikami komunikacji sieciowej, a ich istnienie jest próbą maksymalizacji zaangażowania na platformach społecznościowych w możliwie najbardziej efektywny i niedrogi sposób. 

    Autor cytowanej przeze mnie wcześniej publikacji z University of Arts wysnuwa bardzo logiczny wniosek: „ta technologia (AI) stała się obecnie najtańszym i najszybszym sposobem generowania treści i zwiększania zaangażowania. Szablony postów i kombinacje różnych koncepcji mogą być iterowane niezwykle szybko, z niemal natychmiastową informacją zwrotną w postaci polubień, komentarzy i udostępnień od innych użytkowników mediów społecznościowych.

    Teoria Martwego Internetu

    Teoria Martwego Internetu to koncepcja, której część założeń jest silnie ugruntowana w rzeczywistości. Niezależne badania różnych instytutów (np. Imperva) oraz uczelni (np. University of Stanford) jednoznacznie wskazują na wzrost ilości postów generowanych przez całkowicie lub częściowo zautomatyzowane konta-boty. Kreatywne modele AI są współcześnie wykorzystywane (w sposób celowy lub nie) do maksymalizacji zaangażowania użytkowników podczas przeglądania social mediów. 

    Efektem ubocznym tego procesu jest generowanie ogromnej ilości spamu przez farmy kontentu, które później mogą być wykorzystywana do przekierowywania ruchu na zewnętrzne domeny. Część teorii Martwego Internetu jest więc w pełni uzasadniona, a obawy o zanikanie ludzkich interakcji między uczestnikami komunikacji online nie są bezpodstawne. 

    Internet 2024 statystyki

    Warto jednak pamiętać, że ocena autonomii w systemach złożonych z wielu kont/grup udostępniających treści generowane przez AI jest bardzo trudna. W praktyce oznacza to, że trudno jednoznacznie wskazać jak dużą rolę odgrywa czynnik ludzki w procesie tworzenia takich kont jak Globetrots czy Inspiring Designs. 

    Idąc dalej możemy wysnuć identyczne wnioski w odniesieniu do całości działań prowadzonych przez tego typu konta. Nawet jeśli Internet faktycznie jest martwy, to szansa na zidentyfikowanie jednostek lub grup wpływów, które kontrolują znaczną część botów jest zerowa (a sugestia, że takie istnieją nie jest poparta żadnymi dowodami).

    Mimo to, idea Martwego Internetu wydaje się jednak odbiegać od klasycznych teorii spiskowych, a jej kontrowersyjny wydźwięk zwraca uwagę na realny problem, przed którym za dekadę może stanąć nasza cywilizacja. Trudno bowiem zaprzeczyć temu, że rosnąca liczba treści generowanych przez sztuczną inteligencję i zautomatyzowane boty realnie przybliża nas do sytuacji, w której sieć stanie się „pusta i pozbawiona ludzi”. 

    Źródła: publikacja University of Arts, Forbes, Man of Many, badania na temat spamu, wpis z forum Agory, University of Sanford, The Guardian, The Conversation

    internet nauka sztuczna inteligencja
    Share. Facebook Twitter LinkedIn Email
    Previous ArticleTwój telefon nie zacznie działać szybciej dzięki jednej aplikacji
    Next Article Znaczenie cyberprzestrzeni we współczesnych konfliktach zbrojnych
    Konrad Łącki
    • Website

    Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

    Podobne

    AI

    Maia 200 debiutuje w Azure. Microsoft stawia na własny sprzęt do AI

    AI

    Armia USA napędzana sztuczną inteligencją – to już nie jest science fiction

    Biznes i IT

    Nowa Siri na silniku Google. Apple zmienia strategię w wyścigu AI

    Popularne na 3D-info

    Kiedy 6. sezon serialu Rekrut będzie na Netflix? Gdzie obejrzeć nowe odcinki?

    15 stycznia 2025

    AMD nie chciało, bym sprawdził Ryzena 7 9700X… i tak to zrobiłem! Czy lepiej kupić poprzednią generację lub poczekać na modele X3D?

    17 października 2024

    Kiedy premiera 6 sezonu serialu Rekrut? Polscy fani mogą być rozczarowani

    30 lipca 2024
    Najnowsze recenzje
    9.2
    Recenzja

    Biżuteria, która gra, czyli testuję Huawei FreeClip 2. Czy to najlepsze słuchawki typu open-ear?

    Maciej Persona23 stycznia 2026
    8.6
    Sprzęt i Technologie

    Soundcore Space One Pro – podłącz je kablem, jak w ’97

    Piotr Opulski6 stycznia 2026
    Sprzęt i Technologie

    Doskonały OLED w świetnej cenie – testuję monitor Gigabyte MO27Q28G

    Damian Kubik23 grudnia 2025
    Więcej zestawień TOP

    Najlepsze drukarki do domu w 2024 roku. Jaki model wybrać?

    25 listopada 2024

    Najlepsze monitory do PlayStation 5 Pro – podpowiadamy jaki ekran będzie idealny dla Twojej konsoli

    6 listopada 2024

    Najlepsze smartwatche dla dzieci w 2024 roku. Jaki model wybrać?

    17 października 2024
    Wybór redakcji

    Sprawdzam Acer Connect ENDURO M3 5G. Ten mobilny router będziesz chciał zabrać ze sobą na wakacje!

    29 lipca 2024

    AI w medycynie, czyli prawdziwy potencjał sztucznej inteligencji

    30 lipca 2024

    Huawei Watch Fit 3 to smartwatch, który kupiłem już 3 razy i nie żałuję… | Test i recenzja

    29 lipca 2024
    TikTok YouTube Facebook Instagram X (Twitter)
    • Strona główna
    © 2026 3d-info.pl

    Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.

    Go to mobile version