reklama

Rynek smartfonów – podobnie jak każda inna branża – podlega nieustannym zmianom, które spowodowane są ewoluującą sytuacją ekonomiczną oraz społeczną. Globalna inflacja oraz problemy z dostawą półprzewodników wyraźnie wpłynęły na ceny flagowych modeli od wszystkich popularnych producentów, a postęp technologiczny w świecie mobilnych urządzeń odczuwalnie zwolnił.

Największą modyfikacją w ciągu ostatnich lat było wprowadzenie elastycznych ekranów, które dopiero na przełomie 2022 oraz 2023 roku zaczęły pojawiać się w smartfonach, które faktycznie były w stanie zaoferować coś więcej niż tylko zginający się wyświetlacz. Mowa chociażby o takich modelach jak HUAWEI Mate X3, który jest równie cienki co standardowe telefony czy motorola RAZR 40 Ultra, która posiada na swojej obudowie użyteczny ekran zewnętrzny.

Do głowy nie przychodzi mi jednak zbyt dużo alternatywnych innowacji, które zawitały w ciągu ostatnich lat do branży mobile. Można oczywiście mówić o tym, że smartfony oferują coraz większą moc ładowania, mocniejsze procesory oraz szybszą pamięć RAM i… Tak jest to prawda. Rzecz w tym, że to jest dokładnie taki rozwój jakiego spodziewamy się po każdej branży związanej z elektroniką.

reklama

Współczesny rynek smartfonów – zmiany u producentów

Lista największych producentów smartfonów w 2023 roku z całą pewnością nie będzie dla nikogo zaskoczeniem. Na jej szczycie znajdują się takie marki jak Apple, Samsung, Xiaomi, OPPO oraz HUAWEI, jednak zanim przejdę do szczegółowej analizy ich udziału w sprzedaży urządzeń to chciałbym podkreślić małe zmiany, które można było dostrzec na przestrzeni ostatniego roku.

Z perspektywy polskiego użytkownika szczególnie interesujący wydaje się powrót do naszego kraju marki Honor oraz powstanie zupełnie nowego producenta, który zaledwie jednym modelem zdążył namieszać w całej branży. Mowa o firmie Nothing – stworzonej przez współzałożyciela marki OnePlus – Carla Pei’a. Dodatkowo przedstawiciele OPPO oraz OnePlus’a, w pogoni za Samsungiem, zapowiedzieli, że ich flagowce z 2023 roku otrzymają aż 4 duże aktualizacje do nowej wersji systemu Android, a Xiaomi zaczęło rywalizować z największymi graczami w kategorii topowych smartfonów.

To oczywiście tylko pigułka wszystkich zmian, jakie miały miejsce w branży mobile na przestrzeni ostatniego roku, ale warto mieć ja na uwadze, ponieważ z całą pewnością będą one kształtować ten segment elektroniki przez najbliższe miesiące.

Współczesny rynek smartfonów – globalna dominacja Apple oraz Samsunga

Źródło: Bajtbox.com

Portal Statcounter stworzył analizę współczesnego rynku smartfonów, która bazuje głównie na sprzedaży urządzeń przez konkretnych producentów w okresie między majem 2022 roku a czerwcem 2023 roku. Przedstawione niżej wykresy są więc aktualnym spojrzeniem na całą branżę. Wystarczy chwilka analizy poniższego zestawienia, aby zauważyć gigantyczną dysproporcję między Samsungiem i Apple oraz pozostałymi producentami smartfonów.

Amerykańska marka posiada obecnie największy udział w omawianym segmencie elektroniki (Apple – 28.44%), a jej największy konkurent plasuje się obecnie zauważalnie niżej (Samsung – 24.59%). Co ciekawe to Xiaomi jest jedynym producentem, który wyłamuje się spośród innych marek i może (czysto teoretycznie) myśleć o rywalizowaniu z czołówką całej stawki (Xiaomi – 11.04%).

Kolejnymi markami w analizowanym zestawieniu są OPPO (6.97%), vivo (5.38%), HUAWEI (4.07%) oraz realme (3.78%). Małym zaskoczeniem jest dla mnie jednak pozycja motoroli, która wypada zdecydowanie lepiej niż OnePlus. Marka posiada obecnie 2.01% udziału w całym rynku, podczas gdy drugi z przytaczanych producentów plasuje się na poziomie 1.12%. Różnica może pozornie wydawać się niewielka, ale warto wziąć pod uwagę fakt, że dotyczy ona globalnej sprzedaży smartfonów, a więc każdy punkt procentowy może przekładać się na tysiące sprzedanych urządzeń.

Wykres z europejskimi danymi prezentuje się niemalże identycznie. Na pierwszych trzech miejscach ponownie znajdziemy Apple (34.22%), Samsunga (30.48%) oraz Xiaomi (13.52%), ale nieco ciekawiej robi się w niższej części zestawienia. Okazuje się bowiem, że HUAWEI – pomimo trwających sankcji, które ograniczają dostęp marki do usług Google’a – plasuje się na czwartym miejscu całego zestawienia (5.3%).

Jeśli jednak spojrzymy na oba te wykresy całościowo to trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Apple oraz Samsung całkowicie zdominowali rynek smartfonów. Trudno tak naprawdę wskazać choć jednego producenta, który mógłby realnie zagrozić ich pozycji, ponieważ każda pozostała marka traci do nich co najmniej 10 punktów procentowych.

Współczesny rynek smartfonów – Polska wyłamuje się ze schematu

Polska nieco wyłamuje się ze schematu, który dotyczy syntezy wszystkich rynków wchodzących w skład sprzedaży globalnej. Największe różnice dotyczą czołówki całej stawki, w której traci przede wszystkim… Apple! Amerykańska marka przegrywa w naszym kraju nie tylko z Samsungiem (29.89%), ale i Xiaomi (26.52%).

Firma z Cupertino posiada udział w polskim rynku na poziomie 16.45%, a więc nadal plasuje się zauważalnie wyżej niż HUAWEI (5.81%) oraz pozostali producenci. W niższej części zestawienia widać sporą rywalizację między znajdującymi się tam markami, ponieważ ich wyniki są do siebie mocno zbliżone. Niemalże na tym samym poziomie co HUAWEI plasuje się motorola (5.18%) oraz realme (5.12%).

Globalny rynek smartfonów z całą pewnością będzie się zmienił w ciągu najbliższych lat, ale przetasowania w ścisłej czołówce są mało prawdopodobne. Utrata tak dużego zainteresowania ze strony Apple czy Samsunga musiałaby wynikać ze zmian na poziomie sankcji dla HUAWEI’a, z którymi marka mierzy się do dzisiaj.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version