reklama

Film Kung Fu Panda 4 zadebiutował w polskich kinach w piątek – 8 marca. Premiera nowej części tej kultowej animacji odbyła się więc 8 lat pod pierwszym seansie Kung Fu Pandy 3 i aż 16 lat po prezentacji debiutanckiej odsłony cyklu. Sprawdź, w których kinach można już kupić bilety na seans popularnej kreskówki od studia Dream Works.

Gdzie oglądać Kung Fu Panda 4?

Najnowsza część kultowej animacji zadebiutowała w większości popularnych sieci kinowych, a to oznacza, że bilet na seans kreskówki kupicie zarówno w placówkach należących do większych marek (np. kina Cinema City czy Multikino), jak i samodzielnie działających studiach niezależnych oraz domach kultury. Ceny biletów na film Kung Fu Panda 4 wahają się 25 a 40 złotych. Konkretna kwota będzie zależała od dostępności ewentualnych zniżek. Jeśli seans omawianego filmu jest nadal przed Tobą, to zachęcam do zapoznania się z moją publikacją, w której wypisuję serwisy streamingowe, oferujące dostęp do starszych odsłon cyklu.

reklama

Czy film Kung Fu Panda 4 jest dostępny z dubbingiem?

Kung Fu Panda 4 jest dostępny z polskim dubbingiem, a w większości kin nie uświadczycie możliwości obejrzenia filmu z oryginalnym dźwiękiem. Tyczy się to z całą pewnością placówek należących do takich sieci jak Multikino oraz Cinema City. Obie marki umożliwiają także zakup biletów jedynie na seanse w 2D.

Czy Kung Fu Panda 4 posiada scenę po napisach?

Film Kung Fu Panda 4 nie posiada sceny po napisach. Oznacza to, że zakończenie, które zobaczysz na ekranie, będzie definitywnym finałem przedstawionej historii. Dla większości widzów brak sceny po napisach nie powinien być zaskoczeniem, ponieważ tego typu zabiegi stosowane są zazwyczaj, by podsycić zainteresowanie kolejną częścią filmu. W przypadku Kung Fu Pandy przerwy między kolejnymi odsłonami są jednak zdecydowanie zbyt długie, a my nie wiemy jeszcze, czy twórcy planują rozpoczęcie prac nad dalszą kontynuacją historii pandy Po.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version