reklama

Zaledwie tydzień temu pisałem o ogromnym wycieku danych z jednego z największych chińskich sklepów internetowych, a temat zdążył już do mnie powrócić jak boomerang w dosyć niespodziewanej formie. W sieci pojawiła się bowiem informacja o kolejnym wycieku, którego źródłem tym razem okazał się Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS).

ZUS wyciek danych – jak doszło do tej sytuacji?

Częścią omawianego wycieku są dane wrażliwe należące do około 300 płatników. Skala problemu nie jest więc tak duża, jak w przypadku głośnego niedawno Pandabuy, jednak warto zauważyć, że tym razem w niepowołane ręce dostały się takie informacje jak:

reklama
  • imiona i nazwiska płatników,
  • numery PESEL,
  • daty oraz miejsca urodzenia,
  • adresy zamieszkania,
  • numery dowodu osobistego,
  • numery rachunków bankowych.

Wspomniane dane zostały przekazane na zewnątrz przez jednego z pracowników instytucji. Autor pomyłki wysłał je na prywatny adres e-mail byłego wiceprzewodniczącego związku zawodowego, który w momencie otrzymania wiadomości nie był już częścią ZUS-u.

Jakie konsekwencje poniosą osoby odpowiedzialne za wyciek?

Rzecznik prasowy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych – Paweł Żebrowski – potwierdził w rozmowie z portalem Prawo.pl, że taki incydent faktycznie miał miejsce i został już zgłoszony do prezesa Urządu Ochrony Danych Osobowych. Z informacji wynika również, że podobne zawiadomienie zostało zgłoszone do prokuratury, a pracownik odpowiedzialny za przesłanie danych na nieodpowiedni adres e-mail poniósł konsekwencje służbowe. Warto nadmienić, że cała sytuacja może się również skończyć karą finansową dla ZUS-u ze strony UODO.

Jak sprawdzić, czy moje dane stały się częścią przecieku?

Przedstawiciel Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zakomunikował, że reprezentowana przez niego instytucja skontaktuje się z osobami, których dane zostały naruszone. W przypadku obaw istnieje jednak szansa na samodzielną próbę nawiązania rozmowy z jednym z pracowników ZUS-u oraz skonfrontowanie go z wiadomościami dotyczącymi całego incydentu. Organizacja będzie miała obowiązek poinformowania cię o ewentualnym wycieku, którego cześcią stały się twoje dane.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version