reklama

Redmi Note 12 to jeden z tegorocznych budżetowców od marki Xiaomi, które zadebiutowały na europejskim rynku w okolicy marca. Urządzenie można obecnie kupić za niecałe 1000 złotych, a więc jest to model przeznaczony dla mniej wymagających użytkowników.

Muszę jednak przyznać, że podczas moich testów recenzowany smartfon sprawdzał się naprawdę solidnie i na ten moment mogę śmiało powiedzieć, że jest to jeden z najlepszych budżetowców dostępnych w sprzedaży. Jeśli zastanawiasz się nad zakupem modelu Redmi Note 12 to polecam zapoznać się z moimi przemyśleniami na temat poszczególnych elementów konstrukcji oraz działania omawianego urządzenia.

Recenzja Xiaomi Redmi Note 12 – konstrukcja

Redmi Note 12 to dość duży telefon co wynika głównie z zastosowania w nim ekranu o przekątnej 6.67-cala. Obsługa urządzenia jedną ręką jest przez to nieco utrudniona, ale z drugiej strony warto nadmienić, że posiada on bardzo niską wagę (183.5 grama), która rekompensuje ten dyskomfort. Niewielka waga jest oczywiście rezultatem materiałów z jakich wykonany został smartfon (tworzywo sztuczne).

reklama

Plastikowe plecki są nieco śliskie, ale w mojej opinii (szczególnie przy niebieskim wariancie kolorystycznym) wyglądają naprawdę świetnie. Warto także dodać, że urządzenie posiada certyfikowaną odporność na pył oraz zachlapania na poziomie IP53. Pod względem konstrukcji jest on więc raczej typowym budżetowcem, który nie wyróżnia się specjalnie na tle swojej konkurencji.

Na pleckach telefonu znajdziemy standardowy układ obiektywów, umieszczonych na dość sporej wysepce. Niestety, jak na tani smartfon przystało, ramki wokół wyświetlacza w modelu Redmi Note 12 nie są symetryczne. Właściwie to ciężko w tym przypadku liczyć na jakąkolwiek proporcjonalność, ponieważ dolna bródka urządzenia jest wyraźnie większa od pozostałych krawędzi.

Wszystkie klawisze funkcyjne umieszczone zostały na prawym boku smartfonu, a więc to tam znajdziemy przyciski do kontrolowania głośności multimediów oraz odblokowania urządzenia. Wielu użytkowników z całą pewnością ucieszy się z obecności gniazda słuchawkowego Jack, które umieszczone zostało na dolnej krawędzi telefonu.

Recenzja Xiaomi Redmi Note 12 – działanie

Redmi Note 12 na co dzień sprawował się w moim przypadku bardzo solidnie. Nie miałem więc żadnych problemów z nadmiernym przegrzewaniem się urządzenia czy niespodziewanym crushowaniem aplikacji. Mam jednak pewną uwagę co do działania omawianego modelu, która nie będzie do końca pozytywna.

Już przy pierwszym uruchomieniu telefonu zauważyłem bowiem, że animacje poszczególnych programów potrafią bardzo mocno klatkować. Co więcej często odnosiłem wrażenie, że urządzenie zacina się nawet podczas przeglądania poszczególnych widgetów na menu głównym, nie wspominając już o odświeżaniu zakładki z Google Discover.

Początkowo myślałem, że to wina słabej optymalizacji i Redmi Note 12 jest po prostu przeciętnym telefonem, który nie nadąża nawet za tak prostymi zadaniami. Wszystko zmieniło się jednak, gdy zmodyfikowałem częstotliwość odświeżania obrazu z 60 Hz na 120 Hz. Oczywiście zmiana w płynności animacji jest w takim przypadku zupełnie oczywista, ale zapewniam was, że to nie jedyny aspekt, który ma znaczenie w tym przypadku.

W tym samym czasie używałem bowiem kilku innych telefonów z ekranami ustawionymi na 60 Hz i w żadnym z nich nie spotkałem tak dużej różnice między poszczególnymi trybami wyświetlacza. Nie potrafię do końca powiedzieć, czy te dziwne problemy wynikają z wadliwej optymalizacji, ale być może Xiaomi poprawi je jakąś aktualizacją w przyszłości. Do tego czasu zalecam jednak korzystanie z urządzenia w trybie 120 Hz.

Przy takich ustawieniach smartfon działał bardzo stabilnie i nie miał sprawiał mi żadnych problemów z klatkowaniem poszczególnych animacji. Na plus warto dopisać także poprawne funkcjonowanie czytnika linii papilarnych, który umieszczony został na prawym boku urządzenia.

Recenzja Xiaomi Redmi Note 12 – aparat

Redmi Note 12 został wyposażony w trzy aparaty, wśród których znajdziecie: obiektyw główny (50 Mpix), obiektyw ultraszerokokątny (8 Mpix) oraz obiektyw makro (2 Mpix). Działanie kamer w omawianym modelu podsumowałbym jako poprawie, ale… Tylko wtedy gdy fotografowany obiekt znajduje się w dobrym świetle.

Zdjęcia wykonywane w zaciemnionych miejscach, a także fotografie nocne, wyglądają bardzo przeciętnie. Niewiele zmienia w tym przypadku wykorzystywanie dedykowanego nocnego trybu, ponieważ uzyskane przy jego pomocy efekty nadal pozostawiają sporo do życzenia. Należy jednak pamiętać, że Redmi Note 12 to budżetowy model, który kosztuje mniej niż 1000 zł. Przyznam więc, że nie spodziewałem się zbyt wiele po jego możliwościach fotograficznych.

Recenzja Xiaomi Redmi Note 12 – bateria

Redmi Note 12 został wyposażony w baterię o pojemności 5000 mAh, co jest dość standardową wielkością przy tak dużym wyświetlaczu. W zestawie z urządzeniem znajdziecie także ładowarkę, która umożliwia uzupełnienie energii z mocą 33 W.

W codziennym użytkowaniu, przy dość intensywnym przeglądaniu social mediów oraz YouTube’a, jedno ładowanie wystarczało mi na jeden dzień pracy, pod koniec którego miałem około 20% baterii. Przy mniej wymagającym użytkowaniu byłem w stanie wyciągnąć maksymalnie dwa dni pracy. Ten aspekt recenzowanego urządzenia mogę jednak ocenić jako poprawy, tym bardziej, że niemalże przez cały okres testów korzystałem z odświeżania obrazu na poziomie 120 Hz, co dodatkowo przyspieszało spadek poziomu naładowania urządzenia.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version