reklama

Android 14 będzie tegoroczną odsłoną oprogramowania od Google, z którego korzysta zdecydowana większość producentów z branży mobile. Nie znamy jeszcze dokładnej daty premiery systemu, ale jego wstępna wersja już teraz zaczęła się pojawiać na konkretnych smartfonach. Wśród tych urządzeń znajdziemy, między innymi, trzy flagowe modele od Xiaomi.

Telefony, których użytkownicy już teraz otrzymają dostęp do bety Androida 14 to jedne z najnowszych smartfonów azjatyckiego producenta. Mowa o następujących modelach:

  • Xiaomi 13,
  • Xiaomi 13 Pro,
  • Xiaomi 12T.

Zaskakujący jest brak Xiaomi 12T Pro w tym zestawieniu, ponieważ jest to droższy wariant urządzenia, które otrzymało dostęp do testów. Jeśli jednak posiadacie jeden z wymienionych modeli to beta Androida 14 stoi przed wami otworem… Musicie tylko spełnić kilka warunków.

reklama

Beta systemu Android 14 na smartfonach Xiaomi

Formularz zgłoszeniowy do testów znajdziecie na oficjalnej stronie Xiaomi. Warto zauważyć, że w celu wzięcia udziału w programie należy ukończyć 18 lat. To jednak nie jedyny warunek, którego oczekuje azjatycki producent od użytkowników. Chętni do wypróbowania Androida 14 muszą:

  • używać jednego z trzech zakwalifikowanych do programu smartfonów (Xiaomi 13, Xiaomi 13 Pro, Xiaomi 12T),
  • użyć w formularzu Mi ID ze swojego telefonu,
  • posiadać globalną wersję systemu MIUI,
  • nie obawiać się problemów związanych z możliwymi awariami systemu.

W celu sprawdzenia wersji systemu należy otworzyć ustawienia, a następnie przejść do zakładki O telefonie. Znajdziesz tam informacje o wariancie używanego oprogramowania, a tym samym dowiesz się, czy Twoje urządzenie na pewno może wziąć udział programie Xiaomi.

Finalna wersja systemu Android 14 najprawdopodobniej pojawi się na rynku wraz z premierą smartfonów Pixel 8 od Google – te natomiast mają zadebiutować już jesienią.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version