reklama

Początek przyszłego roku będzie okresem bogatym w premiery topowych smartfonów od kluczowych branżowych marek. Do europejskich konsumentów trafią wówczas: Xiaomi 14, Galaxy S24 oraz OnePlus 12. Sprawdź, dlaczego warto czekać na pokazy tych urządzeń.

Dlaczego Xiaomi 14 może okazać się najmocniejszym smartfonem 2024 roku?

Fot. Xiaomi

Najnowszy flagowiec Xiaomi doczekał się już swojej prezentacji, a oryginalny debiut urządzenia odbył się pod koniec października. Smartfon trafił wtedy do sprzedaży na swoim rodzimym, chińskim rynku, ale jego globalny pokaz odbędzie się dopiero na początku przyszłego roku.

reklama
  • Spodziewana data premiery: końcówka stycznia

Xiaomi 14 będzie unikalnym urządzeniem, ponieważ poza topowym Snapdragonem 8 Gen 3 (którego prawdopodobnie zabraknie w niektórych wersjach Galaxy S24 – o czym później) jego użytkownicy mogą liczyć również na nową nakładkę systemu, która na dobre zastąpi popularne MIUI. HyperOS – bo taką nazwę będzie nosiło oprogramowanie – ma stawiać przede wszystkim na łatwiejszą integrację między różnymi urządzeniami azjatyckiej marki. Ten kierunek rozwoju jasno wskazuje na to, że Xiaomi planuje intensywnie rozwijać swój własny ekosystem produktów.

Czemu Galaxy S24 będzie wyjątkowy?

Premiera nowych flagowców Samsunga odbędzie się w połowie stycznia, a do sprzedaży trafią wówczas następujące wersję topowego smartfonu: Galaxy S24, Galaxy S24 Plus oraz Galaxy S24 Ultra. Przyszłoroczne urządzenia koreańskiego producenta będą wyraźnie różnić się od swoich poprzedników, ponieważ najprawdopodobniej marka powróci do podziału na wersje wyposażone w Snapdragony oraz modele oparte na Exynosach.

  • Spodziewana data premiery: 17 stycznia

Europejscy użytkownicy niemalże na pewno otrzymają dostęp do egzemplarzy działających na autorskim chipsecie Samsunga, co może okazać się niemałym rozczarowaniem (jak chociażby w przypadku Galaxy S22) lub ogromnym zaskoczeniem. W sieci pojawiło się również sporo przecieków, które sugerują, że nowe flagowce koreańskiej marki mają stawiać przede wszystkim na zaawansowane funkcje AI, które większość użytkowników może kojarzyć z takich modeli językowych jak Chat GPT czy Google Bard.

Dlaczego powinniśmy czekać na pokaz OnePluse’a 12?

Źródło: OnLeaks/SmartPrix

OnePlus 12 to kolejny topowy flagowiec, który trafi do europejskich konsumentów na początku przyszłego roku. Trzeba przyznać, że urządzenie nie będzie miało łatwej konkurencji, ale z całą pewnością nie skreślałbym go już na starcie. Zeszłoroczna premiera OnePluse’a 11 okazała się bowiem bardzo przyjemnym zaskoczeniem, a azjatycka marka pokazała, że nadal potrafi robić solidne smartfony.

  • Spodziewana data premiery: przełom stycznia i lutego

Warto jednak pamiętać, że popularny producent już dawno przestał tworzyć telefony z kategorii flagship killerów, czyli urządzeń ze średniej półki cenowej, które ze względu na swoje podzespoły mogą stanowić atrakcyjną alternatywę dla droższych smartfonów. OnePlus od dłuższego czasu stawia na flagowce z krwi i kości, które poza topową specyfikacją posiadają również adekwatną do swoich funkcji wycenę (pisząc adekwatną mam raczej na myśli – spójną z całą branżą).

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version