TCL 65C69K to pierwszy model z tegorocznego portfolio producenta, który miałem okazję przetestować. Sprawdź, jak wypada odwzorowanie kolorów, równomierność podświetlenia, jasność, i jak radzi sobie w codziennym użytkowaniu.
Na przestrzeni ostatnich lat miałem okazję przetestować już kilka telewizorów od TLC. Teraz przyszedł czas na najnowszy model z tegorocznego portfolio, czyli TCL 65C69K. Sprawdziłem jak radzi sobie w codziennym użytkowaniu, zmierzyłem jego jasność w kilku trybach, odwzorowanie kolorów oraz równomierność podświetlenia. Sprawdziłem także, czy to, co obiecuje producent, ma odzwierciedlenie w rzeczywistości.
Spis treści
Podstawowa specyfikacja
| Rozmiar ekranu | 65 cali |
| Rozdzielczość | 3840 x 2160 |
| Częstotliwość odświeżania | 144 Hz |
| Technologia | MiniLED |
| HDR | Dolby Vision, HDR10, HDR10+, HLG |
| Złącza | HDMI x4, USB x1, LAN, antenowe, optyczne audio |
| Audio | ONKYO 2.1, 40 W |
| System Smart | Google TV |
Budowa i wygląd
TCL 65C69K to 65-calowy telewizor QLED, który charakteryzuje się typowym minimalistycznym wzornictwem. Ramki wokół ekranu są bardzo wąskie, z wyłączeniem dolnej, która jest nieco szersza, a na jej środku znajduje się logo producenta. Tył wykonany jest z czarnego plastiku. Na górnej części znajdują się głośniki niskotonowe, które dodatkowo nadają charakteru całemu wyglądowi. Niżej widoczne są otwory, które pozwalają na zamontowanie telewizora na ścianie. Mamy tu oczywiście do czynienia ze standardem VESA. Ze względu na zastosowanie technologii MiniLED, cała konstrukcja jest dość smukła i zgrabna.

Tutaj znajdują się też wszystkie gniazda. TCL nie kombinował i po prostu dał to, co jest w rzeczywistości potrzebne.
- 4x HDMI 2.1
- 1x USB
- gniazda antenowe
- LAN
- optyczne wyjście audio
Telewizor ustawiony jest na dwóch nóżkach. Ze względu na to, że sam telewizor jest dość duży, cieszy fakt, że TCL kolejny raz zdecydował się na wykorzystanie możliwości szerokiego lub wąskiego rozstawu nóżek. Na mojej szafce, która ma 120 cm długości, telewizor z szerokim rozstawem zmieścił się „na styk”. Na szczęście w razie potrzeby można zamontować nóżki bliżej środka ekranu. Cała konstrukcja jest bardzo stabilna, i trzeba by było się mocno postarać, aby ją przewrócić.

W zestawie z TCL 65C69K znajduje się pilot w standardzie typowym dla nowszych modeli tego producenta. Został wykonany z tworzywa sztucznego, o lekko zaokrąglonych krawędziach i ergonomicznej konstrukcji, która dobrze leży w dłoni. Co by nie mówić, TCL zawsze dobrze radził sobie w tej kwestii. Ja korzystam na co dzień z pilota do modelu z 2021 roku i widzę, że osoby za to odpowiedzialne nie siliły się na zbędną rewolucję, tylko usprawnili to, co działało dobrze już wcześniej.

Układ przycisków jest prosty i przejrzysty. Na górze znajduje się przycisk zasilania, a poniżej – panel numeryczny z możliwością wyboru źródła, przyciski kierunkowe, sekcja związana z ustawieniami i na samym dole skróty do popularnych serwisów, takich jak Netflix, Prime Video, YouTube, TCL Channel czy Disney Plus. Pilot działa w technologii Bluetooth, co oznacza, że nie trzeba kierować go bezpośrednio w stronę telewizora, by zareagował. Wspiera on także sterowanie głosowe. Wystarczy zalogować się na swoje konto i przeprowadzić konfigurację tej opcji. Przyciski mają wyraźny, sprężysty klik, co sprawia, że korzystanie z pilota jest wygodne i intuicyjne.
Dźwięk
W telewizorze TCL 65C69K zostało zamontowane audio od ONKYO w systemie 2.1, a tak z ludzkiego na nasze, znajdują się tutaj łącznie trzy głośniki, które generują dźwięk o mocy 40 W. Na tyle obudowy znajduje się głośnik niskotonowy, czyli subwoofer, który sprawia, że wrażenia z odsłuchu są jeszcze lepsze.

W porównaniu do telewizorów, które nie korzystają z takiego rozwiązania, basy tutaj są głębsze i pozwalają jeszcze lepiej poczuć niskie dźwięki w poszczególnych scenach. Zwróciłem na to uwagę szczególnie podczas grania. Jeśli chodzi o jakość, to powiem wprost – jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Telewizor radzi sobie świetnie bez zewnętrznych systemów audio, takich jak soundbar czy kino domowe. Dialogi są czyste, efekty przestrzenne mają odpowiednią głębię, a basy, choć nie wybijają szyb w oknach, są wystarczające, żeby seans ulubionego filmu czy mecz oglądało się z przyjemnością.
W większości przypadków kupowanie zewnętrznego systemu audio nie będzie miało sensu. Chyba że oczekujesz i potrzebujesz jeszcze lepszych wrażeń, dźwięku przestrzennego z prawdziwego zdarzenia lub chcesz obudować swój salon dodatkowymi głośnikami, to wtedy jasne, droga wolna. Jednak do takiego codziennego korzystania to, co oferuje TCL na spółkę z ONKYO jest w zupełności wystarczające.
Testy matrycy
Nadszedł czas, aby przejść do najważniejszego, czyli testów matrycy. Te wykonałem za pomocą kolorymetru SpyderX 5 oraz programu DisplayCAL. Podstawowe testy zostały wykonane na fabrycznych ustawieniach telewizora w trybie standardowym, czyli dokładnie takim, jak w chwili, kiedy wyciągasz go z kartonu i stawiasz u siebie w domu. Nie omieszkałem jednak sprawdzić też, jak TCL 65C69K radzi sobie w predefiniowanych trybach.
W pierwszej kolejności skupiłem się na jasności ekranu. Pierwszy pomiar wykazał 286.9 cd/m². Są to wartości porównywalne z tym, czego możemy spodziewać się w trybie standardowym w przypadku innych telewizorów z tego segmentu cenowego.

Sprawdziłem też, jak wygląda jasność ekranu w przypadku kilku innych trybów i wygląda to następująco:
- Dynamiczny – 464.2 cd/m²
- Film – 429.9 cd/m²
- Filmmaker – 395.4 cd/m²
- Gra – 474.4 cd/m²
- Sport – 437 cd/m²
Jak widać, te wartości w poszczególnych trybach są zdecydowanie wyższe, co znacznie wpływa na jakość wyświetlanego obrazu.

Kolejnym testem było odwzorowanie palety barw. Parametrem, jaki biorę tutaj pod uwagę, jest Delta E. W przypadku telewizorów, jeżeli jest on poniżej 4, uznaję to za wynik dobry. W takim scenariuszu wszelkie odchylenia bardzo ciężko jest uchwycić gołym okiem. W trybie standardowym Delta E dla TCL 65C69K wynosi 3,47, czyli jest w porządku.

Postanowiłem też sprawdzić, jak to wygląda w przypadku trybów, które przeznaczone są do oglądania filmów i seriali. Tutaj po zmianie wyraźnie widać, jak barwy na ekranie się zmieniają i ma to duże odwzorowanie w wynikach. Dla trybu Film Delta E wynosi 1,35, natomiast dla trybu Filmmaker 1,4. Biorąc pod uwagę to, oraz wzrost jasności w tych trybach, uznaję to za wynik doskonały.

Kolejnym testem było sprawdzenie równomierności podświetlenia ekranu. Tutaj już gołym okiem można było dostrzec, jaki będzie wynik, jednak testy wykonać trzeba. W tym przypadku na powierzchni całego ekranu rozmieszczonych jest 25 plansz. Na każdej z nich badana jest jasność ekranu. Jeżeli w którymś z miejsc odchylenia przekraczają 10%, może to być widoczne gołym okiem w postaci „przyszarzonego” ekranu, bądź wyraźnie ciemniejszego obszaru. W przypadku TCL 65C69K maksymalne odchylenia były daleko od poziomu 10%, w związku z czym nie ma możliwości, aby jakiekolwiek różnice można było zobaczyć gołym okiem.

System smart
Telewizor TCL 65C69K działa na systemie Google TV. Ja wciąż powtarzam, że jest to mój ulubiony system smart. Ze względu na to, że mam tutaj dostęp do wszelkich potrzebnych aplikacji, ale przede wszystkim zwracam uwagę na fakt, że niektóre z nich nie znikną, np. z powodów licencyjnych, tak, jak to może mieć miejsce w przypadku innych systemów. To jest dla mnie ogromna przewaga.

Kolejny raz telewizor od TCL potwierdza moje przekonania. Wszystko działa płynnie, intuicyjnie i bez zbędnego kombinowania. To jest system, który rozumie, że mamy 2025 rok i nie każe czekać kilku sekund po naciśnięciu przycisku na pilocie, aby uruchomić jakąś aplikację. No i nareszcie algorytm działa tak, jak powinien i nie proponuje mi do oglądania kreskówek, tylko dlatego, że obejrzałem zwiastun bajki dla dzieci na YouTube.
Mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że niezależnie od tego czy jesteś fanem sportu, filmów, seriali czy jakiejkolwiek innej tematyki, każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.
Moje wrażenia z korzystania
TCL 65C69K to telewizor, który nie tylko świetnie wygląda na papierze, ale też dowozi w rzeczywistości. Świetny obraz, przyzwoity dźwięk bez konieczności dokupowania sprzętu audio, błyskawicznie działający system Google TV i sporo funkcji dla graczy sprawiają, że to propozycja naprawdę godna uwagi.

Obejrzałem na nim kilka filmów i seriali i jestem bardzo zadowolony. Miałem okazję też pograć. Specjalnie wybrałem szybkie i dynamiczne produkcje, żeby sprawdzić, czy obietnice TCL-a są prawdziwe. Odpaliłem na nim Black Myth Wukong, Spider-Man 2 oraz Forzę Horizon 5 i jestem zachwycony. Odświeżanie na poziomie 144 Hz robi gigantyczną robotę. Podczas gry nie zdarzyło się, żeby obraz się zacinał czy, żeby pojawiał się efekt ghostingu, czyli poświaty pojawiającej się za szybko poruszającymi się obiektami. TCL nie kłamie, mówiąc, że jest to telewizor skrojony pod gracza.

Czy jest to telewizor idealny? No nie, ideałów nie ma. Ale w swojej cenie to kawał bardzo rozsądnie skrojonego sprzętu zarówno dla fanów filmów i seriali, sportu czy gier. Ja miałem okazję testować ten model w wersji 65 cali, za który aktualnie trzeba zapłacić około 4700 zł. W zależności od potrzeb możesz jednak wybrać inną przekątną, ponieważ TCL C69K dostępny jest w rozmiarach 50, 55, 65, 75, 85 oraz 98 cali.
Jeśli chodzi o minusy, to mam wrażenie, że tryb standardowy bez kalibracji nie wykorzystuje pełnego potencjału i tu mogłoby być nieco lepiej, ale z kolei dodatkowe tryby rekompensują to z nawiązką. Basy też mogłyby być nieco głębsze, takie, żeby choć delikatnie poczuć je środku, ale jeśli chodzi o dźwięk, w takim scenariuszu byłoby świetnie, a tak jest po prostu bardzo dobrze.

Plusy
- Wyniki testów w trybie Film i Filmmaker
- System audio dobrej jakości
- Google TV
- Szerokie kąty widzenia
- Wysoka jasność
- Liczba trybów
Minusy
- Odwzorowanie kolorów w trybie standardowym mogłoby być delikatnie lepsze
-
Design
-
Jakość obrazu
-
Jakość audio
-
System smart
-
Obsługa
-
Kąty widzenia
-
Równomierność podświetlenia

