reklama

W drugiej połowie 2023 roku naukowcy z Uniwersytetu w Massachusetts opublikowali wyniki badań w zakresie dekodowania języka jednego z największych ziemskich ssaków, czyli kaszalota. Opracowanie otrzymało tytuł „Kontekstowa i kombinatoryczna struktura wokalizacji kaszalotów” (wolne tłumaczenie), a do jego przeprowadzenia wykorzystano algorytmy uczenia maszynowego, pracujące na ogromnej ilości danych.

reklama

Czy AI nauczy mnie rozmawiać z wielorybami?

W badaniu wykazano, że kaszaloty posiadają rozbudowany kod komunikacyjny, który – w pewnym stopniu – można porównać do ludzkiego alfabetu oraz metod porozumiewania się pozostałych naczelnych. Efekt wieloletniej analizy społecznych zachowań wielorybów pozwolił na zaobserwowanie powtarzających się wariacji dźwięków, które mogą zawierać w sobie informacje na temat tożsamości nadawcy oraz jego klanu.

Kaszaloty komunikują się ze sobą przy pomocy sekwencji krótkich kliknięć, z różnymi odstępami między poszczególnymi dźwiękami. Charakter zakodowanych rozmów ukryty jest również w wariacjach określanych jako rubato oraz ornamentacja. Język tych morskich ssaków najbardziej przypomina Alfabet Morse’a, ponieważ także opiera się na zmiennych interwałach czasowych między kolejnymi kliknięciami.

Niestety znaczenie większości wzorców dźwięków pozostaje tajemnicą, jednak dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji naukowcom udało się dostrzec schematy, które wcześniej pozostawały przed nimi ukryte. W analizie prawie 9 tysięcy komunikatów określanych jako „codas”, badacze zidentyfikowali różne ciągi fonetyczne, które mogą być łączone w coś na wzór ludzkich „słów”.

Pomimo braku pełnej wiedzy na temat znaczenia tych kliknięć, omawiane odkrycie prezentuje gigantyczny potencjał sztucznej inteligencji jako narzędzia wykorzystywanego do lepszego zrozumienia innych gatunków. Technologia bywa identyfikowana jako jeden z czynników oddzielających ludzi od natury, co jest dosyć paradoksalne – szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę jej wpływ na rozwój takich dziedzin nauki jak biologia.

T-Mobile rozwija ochronę zagrożonych gatunków w Polsce

Dekodowanie języka, którym porozumiewa się przyroda jest intrygujące, ale jego zrozumienie wymaga również opieki nad naturą. W ten proces angażuje się coraz więcej popularnych marek, które wykorzystują nowe technologie, między innymi, do monitorowania gatunków chronionych. W Polsce taką działalność prowadzi T-Mobile, we współpracy SGGW Leśnym Zakładem Doświadczalnym w Rogowie oraz Komitetem Ochrony Orłów.

Celem inicjatywy jest obserwacja naturalnych zachowań bielików dzięki loggerom GPS-GSM. Śledzenie pozycji ptaków pozwala na wyznaczenie ich tras migracyjnych, miejsc koczowań oraz schematów zachowań. Zgromadzone dzięki popularnej marce dane mogą później zostać wykorzystane w szerszej analizie, która – podobnie jak w badaniu naukowców z MIT – pozwoli dostrzec pomijane wcześniej wzorce postępowania bielików.

Pierwsze loggery GPS w lasach doświadczalnych SGGW LZD w Rogowie zamontowano w czerwcu ubiegłego roku. Teraz dzięki T-Mobile, Dariusz Anderwald prezes Komitetu Ochrony Orłów, zamontował dwa nowe loggery GPS na młodych, 8-tygodniowych pisklętach.

Nowe urządzenia pozwolą na monitorowanie życia orłów niemal od samego początku ich życia, czyli od momentu, gdy dopiero uczą się latać. Projekt nie jest pierwszą taką inicjatywą w historii popularnego operatora. W 2011 roku obserwacją zostały objęte żubry, natomiast 8 lat później (2019) loggery otrzymały ośrodki badające rysie.

Drukarki 3D do tworzenia protez dla zwierząt

Spopularyzowana na przestrzeni ostatnich lat technika druku 3D, to kolejne użyteczne narzędzie w rękach osób zaangażowanych w ochronę zwierząt. Specjalistyczne drukarki, w połączeniu z fachową wiedzą oraz odpowiednio zaprojektowanymi schematami, potrafią stworzyć spersonalizowane protezy dla zwierząt. Rozwój omawianej technologii umożliwia odzyskanie mobilności oraz pozwala na zachowanie prawidłowego funkcjonowania. Co więcej, część rannych zwierząt może z czasem powrócić do swoich naturalnych środowisk.

Monitoring zagrożonych gatunków przy użyciu dronów

Drony stały się jednym z kluczowych instrumentów dla aktywistów dbających o ochronę przyrody. Mobilność tych niewielkich urządzeń pozwala na dokumentowanie nielegalnych oraz nieekologicznych praktyk, takich jak: nadmierna urbanizacja, kłusownictwo czy nielegalne połowy.

Na początku 2024 roku omawiana technologia umożliwiła grupie UrgentSeas zaobserwowanie trudnych warunków życia starego manata, przebywającego w jednym z amerykańskich oceanariów. Romeo, bo takie imię nadano zwierzęciu, został przez obsługę oceanarium umieszczony w niewielkim, prywatnym zbiorniku, który ukryto przed publicznością.

Nagranie autorstwa UrgentSeas wywołało międzynarodową reakcję społeczną, skłaniając amerykańską służbę ds. dzikiej przyrody do przeniesienia zwierzęcia oraz jego partnerki Julii, do schroniska. Drony są równie często wykorzystywane przez grupę Sea Shepherd, której celem jest poszukiwanie oraz rejestrowanie nielegalnych połowów na międzynarodowych wodach.

Zakłócanie tego typu działań wiąże się jednak ze sporym ryzykiem. W trakcie kampanii ratowania krytycznie zagrożonego morświna vaquita w Zatoce Kalifornijskiej, rybacy – wspierani przez kartele – strzelali do dronów Sea Shepherd i rzucali koktajlami Mołotowa w stronę ich statków.

Mobilne kamery wpływają również na pracę polskich leśników, szczególnie w przypadku niewielkich zespołów monitorujących duże połacie terenu. Już dwa lata temu przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych podkreślali pozytywny wpływ tych urządzeń na skuteczność dokonywanych przez nich obserwacji.

Dzięki dronom strażnicy mogą szybciej reagować na zgłoszenia dotyczące kradzieży drewna lub nielegalnej wycinki. Maszyny są także wykorzystywane do monitorowania stanu drzew. Cykliczne nadzorowanie ich koron może bowiem pomóc w określeniu negatywnych efektów wywołanych przez klęski żywiołowe, działanie szkodników lub ludzką ingerencję.

Ty też możesz pomóc chronić zielone tereny

Nadmierna urbanizacja oraz wylesianie to problemy, które budzą na tyle mocny sprzeciw społeczny, że doczekały się oddolnych inicjatyw, rozpoczętych przez proekologicznych aktywistów. Jednym z takich projektów jest Global Forest Watch, czyli strona internetowa gromadząca dane na temat globalnego pokrycia lasami. Najważniejsza zakładka serwisu posiada interaktywną mapę, dzięki której użytkownicy mogą monitorować stan zielonych terenów na wszystkich kontynentach.

Głównym celem GFW jest promowanie transparentności w zarządzaniu lasami poprzez udostępnienie kompleksowych i aktualnych danych dla rządów, firm, organizacji obywatelskich, dziennikarzy oraz ogółu społeczeństwa. Platforma wspiera aktywność użytkowników i zachęca do zgłaszania nielegalnych działalności, takich jak na przykład wycinka drzew na terenach objętych ochroną.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version