reklama

Czasy, w których naładowanie telefonu do pełna trwało kilka godzin przeminęły bezpowrotnie. Wraz z rozwojem urządzeń mobilnych zwiększyło się jednak zapotrzebowanie przeciętnego smartfonu na ilość energii czerpanej z ogniwa, a to zmusiło producentów do zmian w tym aspekcie.

Baterie rosły więc – mniej więcej – proporcjonalnie do ewolucji całej branży, ale na pewnym etapie osiągnęły sufit, którego firmy technologiczne nie mogą przekroczyć od lat. Problemem nie jest jednak brak odpowiednich materiałów do wykonania bardziej pojemnych ogniw, a raczej ewentualne koszty, jakie musiałaby ponieść marka (a finalnie konsument) przy zastosowaniu nowatorskich rozwiązań.

Producenci postanowili więc rozwijać swoje urządzenia w innym kierunki i – zamiast poszukiwać taniego sposobu na powiększenie baterii – postawili na przyspieszenie samego procesu ładowania. W rezultacie do sprzedaży trafiło mnóstwo urządzeń z nierzadko absurdalnie wysoką mocą ładowania (rekordzista niniejszego zestawienia obsługuje 240 W).

reklama

Smartfony z najszybszym ładowaniem

Realme GT3 (240 W)

Realme GT3 to obecnie numer 1 w segmencie telefonów oferujących najszybsze ładowanie na rynku. Smartfon obsługuję przewód o mocy 240 W, a uzupełnienie poziomu baterii od 0% do 100% zajmuje mu około 10 minut. Miałem okazję testować ten model osobiście i mogę faktycznie potwierdzić, że podczas korzystania z urządzenia praktycznie przestałem spoglądać na stan ogniwa.

  • Realme GT3 | Obecnie brak w polskiej dystrybucji

Dodatkowo telefon został oparty na wydajnym procesorze Snapdragon 8 Plus Gen 1, a na jego pleckach znajdziemy pewną unikalną funkcję. Mowa o diodzie powiadomień, która została ukryta za przezroczystym elementem imitującym szybkę. Warto dodać, że smartfon posiada także obiektyw mikroskopowy, umożliwiający fotografowanie przedmiotów znajdujących się bezpośrednio przed aparatem urządzenia.

Inifnix Zero Ultra (180 W)

Marka Infinix nadal pozostaje nowością na polskim rynku, a debiut jej pierwszych urządzeń w naszym kraju nastąpił zaledwie dwa lata temu. Producent zdążył już jednak zbudować dość obszerne portfolio modeli dostępnych w oficjalnej dystrybucji, a jednym z jego najciekawszych telefonów jest Infinix Zero Ultra.

Prawdopodobnie najbardziej wyróżniającą się cechą urządzenia jest jego krzykliwy design (szczególnie w białym wariancie kolorystycznym), ale to nie ten aspekt wzbudza moje zainteresowanie. Podczas testów modelu Zero Ultra zwróciłem przede wszystkim uwagę na jego wysoką moc ładowania, która wynosi 180 W. Taki wynik czyni z omawianego smartfonu jedno z najważniejszych urządzeń w niniejszym zestawieniu.

Motorola Edge 50 Pro (125 W)

Motorola Edge 50 Pro jest przedstawicielem zupełnie innego podejścia do systemu niż poprzednie smartfony w moim rankingu. Urządzenie oferuje niemalże czystego Androida (z niewielką ilością specjalnych funkcji producenta), a więc o wiele bardziej przypomina ono Pixele od Google’a niż smartfony pozostałych azjatyckich marek.

Istnieje jednak pewien istotny aspekt, w którym model Edge 50 Pro jest podobny do reszty telefonów w tym zestawieniu, czyli wysoka moc ładowania. W przypadku tegorocznego flagowca Motoroli mowa o obsłudze aż 125 W. Telefon jest w stanie uzupełnić poziom baterii od 0% do 100% w około 18 minut.

Xiaomi 14 Ultra (120 W)

Fot. Xiaomi

Xiaomi to obecnie jedna z najpopularniejszych marek na polskim rynku smartfonów. Producent zawitał do naszego kraju prezentując urządzenia z niższych półek cenowych, a obecnie wypuszcza do sprzedaży modele, które spokojnie dorównują największym graczom na rynku (niestety tyczy się to również ich cen).

Xiaomi 14 Ultra to nowy flagowiec azjatyckiej marki, który różni się od bazowego modelu między innymi wyższą mocą ładowania. Poziom baterii w urządzeniu można uzupełnić przy pomocy przewodu obsługującego 120 W. Dla porównania jego tańszy wariant obsługuje „jedynie” 90 W.

OnePlus 12 (100 W)

Ostatnim smartfonem w niniejszym zestawieniu jest OnePlus 12, czyli tegoroczny flagowiec azjatyckiej marki, która niegdyś kojarzona była głównie z wypuszczaniem na rynek tzw. flagship killerów. Z czasem popularny producent obrał jednak nowy kierunek rozwoju i dołączył do rywalizacji z największymi graczami, takimi jak Samsung czy Apple.

OnePlus 12 to flagowiec w każdym aspekcie. Smartfon posiada świetne głośniki, solidny zestaw obiektywów i pojemną baterię. Ten ostatni aspekt jest szczególnie ważny, ponieważ poziom energii w ogniwie możemy uzupełnić przy użyciu przewodu o mocy 100 W.

Ten tekst zawiera linki afiliacyjne do naszych partnerów. Fakt ten nie ma żadnego wpływu na wartość merytoryczną tekstu. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakupy za pośrednictwem któregoś z tych odnośników, redakcja otrzyma niewielką prowizję. Dzięki temu nadal będziemy mogli tworzyć dla ciebie wartościowe treści.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version