reklama

Samsung gwarantuje użytkownikom swoich tegorocznych flagowców aż 4 duże aktualizacje do kolejnej wersji systemu One UI 6.0. Nową politykę, dotyczącą przedłużenia wsparcia dla niektórych modeli, koreański producent ogłosił w 2022 roku. Jej beneficjentami są nie tylko aktualne i niektóre starsze topowe urządzenia (np. zarówno seria Galaxy S22, jak i seria Galaxy S21), ale i część smartfonów należących do średniej półki cenowej (np. wydany w tym roku Galaxy A54).

Sam od lat używam telefonów Samsunga, ale niestety mój ulubiony Galaxy S10 Plus utracił wsparcie do kolejnych wersji systemu już w zeszłym roku. Nadal otrzymuję więc pojedyncze poprawki bezpieczeństwa i łatki poprawiające działanie urządzenia, ale z całą pewnością nie mogę liczyć na kolejną wersję oprogramowania One UI 6.0. Podobny los czeka wiele starszych modeli koreańskiej marki, a ich pełną listę znajdziecie poniżej.

One UI 6.0 oraz Android 14 – te smartfony nie otrzymają aktualizacji

Fot. Samsung

Nowa wersja oprogramowania oraz nakładki systemowej Samsunga pojawiła się już na części smartfonów z serii Galaxy. Poniżej znajdziecie jednak listę modeli, które w najbliższym czasie czeka podobny los do mojego Galaxy S10 Plusa. Urządzenia te nie zostaną zaktualizowane do Androida 14 i nie otrzymają dostępu do nakładki One UI 6.0. Warto jednak zaznaczyć, że jeśli jesteś użytkownikiem jednego z poniższych telefonów, to nadal możesz liczyć na pojedyncze poprawki bezpieczeństwa.

reklama
  • Galaxy S10 Lite
  • Galaxy S20 FE
  • Galaxy S20, Galaxy S20 Plus oraz Galaxy S20 Ultra
  • Galaxy Note 10 Lite
  • Galaxy Note 20 oraz Galaxy Note 20 Ultra
  • Galaxy Z Flip
  • Galaxy Z Fold 2
  • Galaxy A22
  • Galaxy A32
  • Galaxy A51
  • Galaxy A71

Oczywiście urządzenia, które są starsze niż modele na powyższej liście, również nie mogą liczyć na dostęp do Androida 14. Powstaje jednak pytanie – czy koniec wsparcia aktualizacjami dla mojego smartfonu to najwyższy czas na rozglądnięcie się za nowym modelem? Szczerze mówiąc – tylko w przypadku części użytkowników.

One UI 6.0 – czy brak aktualizacji przekreśla starsze modele Samsunga?

Decyzja o zmianie telefonu ze względu na brak aktualizacji jest kwestią osobistą, a nie koniecznością. Najlepszym momentem na wymianę telefonu jest ten, gdy przestanie otrzymywać łatki bezpieczeństwa, które chronią go przed atakami cyberprzestępców. Jeśli telefon nadal jest bezpieczny, to nie ma konieczności jego wymiany, nawet jeśli nie otrzymuj nowych funkcji.

Mój Galaxy S10 Plus zatrzymał się na Androidzie 12 oraz nakładce One UI 4.1 – czy w praktyce koniec wsparcia aktualizacjami zmienił komfort korzystania ze smartfonu? Ani trochę. Co więcej, zmian w zeszłorocznej odsłonie systemu było na tyle mało, że prawdopodobnie część użytkowników nawet nie zwróciła na nie szczególnej uwagi. Żałuję jedynie, że nie mam w swoim modelu zbyt szerokich możliwości konfigurowania ekranu blokady, które pojawiły się wraz z premierą One UI 5.0.

Decyzja o zmianie telefonu ze względu na brak kolejnych aktualizacji wydaje się więc raczej subiektywnym podejściem użytkownika niż całkowitą koniecznością. O wiele lepszym pomysłem będzie rozważenie zakupu nowego smartfonu w momencie, gdy wiemy, że nasze urządzenie nie otrzyma więcej łatek bezpieczeństwa i jednocześnie stanie się bardziej podatne na ewentualne ataki cyberprzestępców. W innym przypadku komfort korzystania ze smartfonu nie powinien ulec żadnym wielkim zmianom.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version