reklama

Huawei Watch 5 to jeden z najbardziej wszechstronnych i intuicyjnych smartwatchy, jakie miałem okazję testować. Spędziłem z nim sporo czasu i naprawdę trudno mi wskazać jego realne wady. Co więcej, dawno żaden smartwatch nie zaskoczył mnie tak pozytywnie nowymi funkcjami jak właśnie Watch 5, ale po kolei.

Design i jakość wykonania

Huawei Watch 5 dostępny jest w wielu wariantach, w rozmiarach 46 mm i 42 mm. Ja testowałem model Huawei Watch 5 Elite (46 mm) z tytanową obudową i bransoletą, który ma bardzo klasyczny i elegancki design. Wygląda znakomicie i świetnie leży na nadgarstku. Wiem, co pomyślicie o bransolecie do treningu – sam się zgodzę, że nie jest najwygodniejsza do ćwiczeń. Ale Huawei pomyślał o użytkownikach! Można dokupić inny pasek, a nawet używać tych ze starszych modeli, np. z Watch GT5. To naprawdę duży plus dla lojalnych użytkowników.

Jakiś czas temu miałem też okazję przyjrzeć się i „pobawić” pozostałymi wariantami i kilka z nich zrobiło na mnie wyjątkowe wrażenia, a konkretnie:

reklama
  • Huawei Watch 5 Classic (46 mm): tytanowa obudowa i brązowy pasek kompozytowy, idealny na co dzień.
  • Huawei Watch 5 Elite (42 mm): mniejszy, bardzo elegancki model, idealny dla pań, z obudową ze stali szlachetnej 904L w kolorze piaskowozłotym i tytanową bransoletą.
  • Huawei Watch 5 Elegant (42 mm): beżowa koperta ze stali szlachetnej 904L i beżowy pasek kompozytowy, który na żywo wygląda znacznie lepiej niż na zdjęciach.

Dodam przy tym, że mniejsza koperta (42 mm) oznacza też mniejszą wagę (48 g bez paska vs 58 g w wersji 46 mm) i mniejszy ekran (1,38 cala w 42 mm vs 1,5 cala w 46 mm). Idealne rozwiązanie dla osób o smuklejszych nadgarstkach, no i też mniejsza waga z pewnością zwiększa komfort noszenia przez cały dzień i w nocy, co jest szczególnie istotne, jeśli zależy nam na monitorowaniu snu.

Wygoda użytkowania

Zegarek ma obracaną koronkę i przycisk skrótów, co ułatwia nawigację. Huawei Watch 5 jest w pełni kompatybilny zarówno z Androidem, jak i iOS, więc bez względu na to, jaki smartfon posiadacie, możecie być pewni, że wykorzystacie jego pełen potencjał.

Nowością jest obsługa gestami, które na początku wydają się zbędne, ale szybko stają się intuicyjne i wręcz uzależniające. Możesz np. potwierdzić działanie, ściskając kciuk i palec wskazujący dwa razy, albo odebrać połączenie, przesuwając kciuk dwukrotnie wzdłuż palca. Gesty pozwalają też wyciszać alarmy, sterować muzyką czy robić zdjęcia. To super, bo Huawei nie dzieli użytkowników, jak niektórzy konkurenci (wcale się nie czepiam pewnego koreańskiego producenta).

Huawei Watch 5 Elite 46 mm (fot. Huawei)

Funkcje dla zdrowia i do sportu

Absolutnym „gamechangerem” w Huawei Watch 5 jest autorski sensor Huawei X-TAP. To dodatkowy sensor umieszczony z boku koperty, między koronką a przyciskiem skrótów. Wygląda niepozornie, ale to zaawansowany moduł łączący EKG, fotopletyzmograf i 10-poziomowy czujnik dotykowy. Obsługa jest banalnie prosta – wystarczy przyłożyć opuszek palca do X-TAP i po około minucie masz kompletny raport zdrowotny obejmujący 8 pomiarów (docelowo 9 po przyszłej aktualizacji):

  • Tętno
  • EKG
  • HRV (zmienność rytmu serca)
  • Poziom stresu
  • Sztywność tętnic
  • Kontrola układu oddechowego
  • Saturacja
  • Temperatura ciała
  • Jakość oddychania podczas snu (wskaźnik dostępny po aktualizacji)

X-TAP świetnie współpracuje z udoskonalonym systemem TruSense, który zbiera i analizuje dane zarówno z czujnika nadgarstkowego, jak i z bocznego sensora. Dzięki temu wyniki są precyzyjniejsze i zegarek potrafi łączyć wiele informacji, wyciągając wnioski. Na przykład, może powiązać gorszy sen z wyższym poziomem stresu i zasugerować odpoczynek. Czy X-TAP jest skuteczniejszy od klasycznego sensora na nadgarstku? Tak, a to między innymi dlatego, że opuszki palców są lepiej ukrwione i mają cieńszą skórę, co ułatwia pomiary.

Huawei Watch 5 potrafi analizować dane i przedstawiać komentarze, analizy, a nawet sugestie, jak radzić sobie z problemami, np. ćwiczenia oddechowe w przypadku stresu. Przyznam, że sam zauważyłem poprawę na kilku poziomach, odkąd regularnie korzystam z tych funkcji. Przy czym X-TAP pomógł mi wyrobić sobie te dobre nawyki, aby przynajmniej raz dziennie przeprowadzić test i zbierać dane, tak, aby smartwatch miał ich jak najwięcej.

Huawei Watch 5 oferuje też ponad 100 trybów treningowych. Wśród nich są tryby z rozszerzonymi funkcjami i dogłębną analizą danych, takie jak bieganie (w tym bieg przełajowy), nurkowanie (do 40 metrów) czy golf. Dodatkowo, dostępne są kolorowe mapy, które działają zarówno online, jak i offline, co jest super wygodne do wcześniejszego wgrania i korzystania bez dostępu do internetu.

Funkcje komunikacyjne i inne

Jeśli miałeś wcześniej wątpliwości co do samodzielności smartwatchy od Huawei, to Watch 5 z pełnym wsparciem dla eSIM je rozwiewa. Możesz odbierać i wykonywać połączenia bezpośrednio z nadgarstka, nawet gdy telefon zostanie w domu.

Oczywiście powraca też możliwość płatności zbliżeniowych NFC. Choć była już ona w Huawei Watch GT5, to została tu ulepszona i rozbudowana. Możesz doładować specjalny portfel i płacić zegarkiem bez konieczności noszenia smartfona. Tu podkreślę jednak, że pełne wsparcie dla płatności NFC w Huawei Watch 5 planowane jest na przełom czerwca i lipca tego roku.

Jedną z największych zalet Huawei Watch 5 jest długi czas pracy na baterii i choć nie jest on już tak imponujący jak w niektórych starszych modelach producenta, to wciąż należy do branżowego topu. W trybie standardowym zegarek bez problemu wytrzymuje średnio 4 dni użytkowania, nawet przy codziennym godzinnym treningu. W trybie oszczędzania energii czas pracy może zostać wydłużony nawet do 11 dni, niestety trzeba mieć na uwadze fakt, że w tym trybie część funkcji, w tym eSIM, Wi-Fi, X-TAP i obsługa gestami, jest niedostępna.

Podsumowanie

Dla mnie Huawei Watch 5 to obecnie najbardziej kompletny i wszechstronny smartwatch na rynku, a do tego świetnie wygląda. Oferuje innowacyjne rozwiązania, takie jak X-TAP i TruSense, które naprawdę zmieniają sposób, w jaki monitorujemy zdrowie. Długi czas pracy na baterii, pełne wsparcie dla eSIM i ulepszone płatności NFC to kolejne atuty. Jego uniwersalność i mnogość dostępnych modeli sprawiają, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Przy okazji, do 29 czerwca trwa promocja, w ramach której do każdego zakupionego modelu Huawei Watch 5 dostajesz słuchawki Huawei FreeBuds 6i w prezencie (których recenzję znajdziesz tutaj). Biorąc pod uwagę, że najtańszy wariant Huawei Watch 5 (46 mm) kosztuje 1999 złotych, to naprawdę świetna okazja.

9.2 Doskonały!

Kompletny i wszechstronny smartwatch. Oferuje innowacyjne rozwiązania, takie jak X-TAP i TruSense, które naprawdę zmieniają sposób, w jaki monitorujemy zdrowie. Długi czas pracy na baterii, pełne wsparcie dla eSIM i ulepszone płatności NFC to kolejne atuty.

Plusy
  1. Znakomity design i wiele dostępny wariantów
  2. Świetny, duży ekran ze znakomitą widoczność nawet w ostrym słońcu
  3. X-TAP to naprawdę gamechanger
  4. Mnóstwo funkcji sportowych
  5. NFC
  6. eSIM
  7. Kompatybilność zarówno z Android, jak i iOS
Minusy
  1. Może cena, ale tylko gdy zapomnimy o wszystkich możliwościach smartwatcha
  • Design 9
  • Jakość wykonania 10
  • Funkcje sportowe i zdrowotne 10
  • Łączność 9
  • Funkcje dodatkowe 9
  • Cena/jakość 8
  • User Ratings (1 Votes) 8.9
Share.

Łączenie pasji z pracą to marzenie wielu ludzi, a ja mam to szczęście, że udało mi się to osiągnąć. Obecnie jako redaktor naczelny w 3D-Info.pl. Jeśli zobaczycie moje nazwisko przy artykule, to możecie być pewni, że dotyczyć on będzie najczęściej tematyki gamingowej, chociaż nie zabraknie też informacji i ciekawostek ze świata filmów i seriali. Ogólnie nic co popkulturowe nie jest mi obce.   Najczęściej skupiam się na obszernych i stale aktualizowanych materiałach dotyczących konkretnych gier, filmów i seriali, jak choćby: Starfield, 3. sezon Wiedźmina czy Black Mirror 6, tak abyście w jednym miejscu mieli wszystkie najważniejsze informacje dotyczące danej produkcji. Wiele radości sprawia mi możliwość dzielenia się z wami moim wrażeniami, dlatego też regularnie przygotowuję recenzje, jak choćby tą poświęconą grze The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom.   Moja ścieżka zawodowa nie jest przypadkowa. Ukończyłem studia na kierunkach dziennikarstwo i kulturoznawstwo, co idealnie wpasowuje się w moje pasje i zamiłowania. Karierę zawodową zacząłem jeszcze na studiach. Pierwszym serwisem technologicznym, który mnie przygarnął był portal PCArena.pl. W kolejnych latach zajmowałem się kilkoma mniejszymi i większymi projektami, w tym miałem okazję pisać dla magazynu Mobility czy serwisu PCWorld.pl.   Jak już wspominałem praca to moja pasja, więc pewnie nie zaskoczy was wiadomość, że najwięcej z wolnego czasu spędzam przy konsoli bądź PC, zagrywając się w RPG, souls-like'i, gry akcji i w zasadzie wszystko, co mi wpadnie w ręce. Nie pogardzę również dobrym filmem, serialem, książką czy planszówką (choć na te ostatnie mam zdecydowanie za mało czasu). Staram się również utrzymać odpowiednią formę dlatego najlepszą formą relaksu, jest dla mnie wizyta w siłowni.

Exit mobile version