W końcu w moje ręce trafił Radeon RX 9060 XT. Karta, która według AMD miała nie tylko konkurować, ale i zawstydzić nowe tańsze GeForce RTX z serii 5000. Tylko który raz już to słyszymy. Podobne deklaracje padają ze strony czerwonych niemal przy każdej premierze. I to obojętnie czy mówimy o walce w określonym budżecie, tytuł najbardziej wydajnej jednostki, choć z tym ostatnim to trzeba być szczerym, AMD totalnie odpuściło. Tylko czemu tym razem ma być inaczej?
Przede wszystkim RX 9060 XT wykorzystuje nowy rdzeń oparty o architekturę RDNA4. Tak tą samą, która zachwycała w RX 9070 czy jego wariancie XT. W przypadku tych Radeonów jedynym zarzutem, jaki miałem na premierę, była zbyt wysoka cena na naszym rynku. Czy zatem RX 9060 XT ma szansę stać się hitem, jak choćby sugerowałby dane sprzedażowe MindsFactory? No to pora się przekonać samemu. Na szczęście w moje ręce trafiła, karta z dobrze znanej mi wersji Nitro od Sapphira.
Budowa i wykonanie
Pierwsze wrażenie? Już po wyjęciu z kartonu nie da się odnieść wrażenia, że to “to kawał solidnego sprzętu”. Sapphire NITRO+ RX 9060 XT od razu zdradza, że mamy do czynienia z konstrukcją z wyższej półki. Zarówno pod względem jakości użytych materiałów, czy samej wagi nie ma się do czego przyczepić. Zresztą jak już wspominałem, miałem wcześniej do czynienia z modelami z tej serii i za każdym razem mówiłem, czy pisałem to samo.

Karta zajmuje fizycznie trzy sloty PCIe, w naszej obudowie a jej długość to ok. 30 cm. System chłodzenia Tri-X składa się z trzech wentylatorów z łopatkami AeroCurve, które redukują opór powietrza i zwiększają efektywność chłodzenia. Radiator został zaprojektowany z myślą o optymalnym przepływie powietrza, co wspomaga efektywne odprowadzanie ciepła. Obudowa wentylatorów wykonana jest z tworzywa sztucznego, natomiast tył karty zdobi metalowy backplate, który nie tylko usztywnia konstrukcję, ale również pomaga w rozpraszaniu ciepła. Dodatkowo karta wyposażona jest w podświetlane logo SAPPHIRE z możliwością synchronizacji RGB, co pozwala na personalizację wyglądu zgodnie z preferencjami użytkownika.


W konstrukcji radiatora zastosowano komorę parową połączoną z zoptymalizowanymi kompozytowymi ciepłowodami, co zapewnia efektywne rozprowadzanie ciepła po całej długości karty. Co więcej, w przypadku RX 9060 XT nie zrezygnowano również z wysokiej jakości materiał termoprzewodzący – Honeywell PTM 7950. Ten przecież poprawia przewodnictwo cieplne między rdzeniem a systemem chłodzenia, uzupełniając lepiej wszystkie nierówności czy to samego układu GPU czy podstawy radiatora. Co ważne, konstrukcja działa w trybie półpasywnym, podczas przeglądania internetu czy pracy biurowej wentylatory są całkowicie wyłączone. Warto też wspomnieć, że radiator chłodzi nie tylko rdzeń, ale również pamięć VRAM i sekcję zasilania.
Nie zabrakło też delikatnego podświetlenia RGB. Jest ono subtelne i dobrze zintegrowane z obudową – bez świecących „choinek”. Dla fanów minimalizmu producent przewidział fizyczny przełącznik do jego wyłączenia.

Małym zaskoczeniem jest panel I/O, gdzie umieszczono porty VIDEO. Na śledziu znajdziemy zestaw 2× HDMI 2.1 oraz 1× DisplayPort 2.1a. Mało, i trochę dziwi decyzja AMD o okrojeniu ilości złącz do podłączenia ekranu w przypadku RX 9060 XT. Przecież nawet tani RX 7600 miał 4. No cóż, to nie jedyne cięcia, jakie zauważymy w przypadku nowej karty od czerwonych.
NAVI 44 – AMD za mocno pocięło rdzeń?
Sapphire NITRO+ RX 9060 XT korzysta z procesora graficznego AMD Navi 44, opartego na architekturze RDNA 4 i wyprodukowanego w nowoczesnym procesie litograficznym TSMC N4P (4 nm FinFET). Rdzeń składa się z 29,7 miliarda tranzystorów i ma powierzchnię 199 mm². To zauważalnie mniej niż w przypadku układów Navi 32 znanych z serii RX 7800 XT czy RX 7900 GRE.
RX 9060 XT oferuje 2048 procesorów strumieniowych (co odpowiada 32 Compute Units), 128 jednostek teksturujących (TMU) i 64 jednostki renderujące (ROP). Za sprzętową akcelerację ray tracingu odpowiadają 32 jednostki Ray Accelerator drugiej generacji, a jednostki AI Accelerators wspomagają działania takie jak predykcyjne skalowanie w FSR 4 czy optymalizacje shaderów.
Testowana karta została wyposażona w 16 GB pamięci GDDR6 na magistrali 128-bit, co przekłada się na przepustowość rzędu ok. 320 GB/s (przy efektywnym taktowaniu 20 Gbps). Tutaj trzeba zaznaczyć, że do sprzedaży trafił 8 GB wariant RX 9060 XT. Tańszy, choć szczerze powiedziawszy, moim zdaniem lepiej by było przeznaczyć cały nakład rdzeni na produkcje 16 GB wersji. Całość wspierana jest przez 32 MB Infinity Cache trzeciej generacji, którego zadaniem jest zmniejszenie opóźnień i odciążenie szyny danych, szczególnie przy niższych rozdzielczościach.
| Radeon RX 9070 XT | Radeon RX 9060 XT | RX 7600 XT | |
|---|---|---|---|
| Architektura | RDNA 4 | RDNA 4 | RDNA3 |
| Układ graficzny | Navi 48 | Navi 44 | Navi 33 |
| Proces technologiczny | TSMC 4N | TSMC 4N | TSMC 6N |
| Procesory strumieniowe | 4096 | 2048 | 2024 |
| Jednostki obliczeniowe (CU) | 64 | 32 | 32 |
| Akceleratory AI | 128 | 64 | 64 |
| Akceleratory RT (Ray Tracing) | 64 (3. gen) | 32 (3. gen) | 32 (2.gen) |
| Taktowanie (Game / Boost) | ~2400 / 2970 MHz | ~2530 / 3130 MHz | ~2470 / 2755 MHz |
| Pamięć VRAM | 16 GB GDDR6 | 8 GB lub 16 GB GDDR6 | 16 GB GDDR6 |
| Magistrala pamięci | 256-bit | 128-bit | 128 bit |
| Przepustowość pamięci | ~640 GB/s | ~320 GB/s | 288 GB/s |
| Infinity Cache | 64 MB (3. gen) | 32 MB (3. gen) | 32 MB (2. gen) |
| Jednostki TMU / ROP | 256 / 128 | 128 / 64 | 128 / 64 |
| Pobór mocy (TGP/TDP) | ~304 W | ~150-160 W | 190 W |
Jeśli pod uwagę weźmiemy fakt, że RX 9060 XT poniekąd ma zastąpić RX 7600 XT, wszystko by się zgadzało. Jednak czy nie liczyliśmy na coś więcej? Moim zdaniem rdzeń w Rx 9060 XT jest za mocno przycięty. Posiada tak naprawdę połowę jednostek obliczeniowych, którymi dysponował najmocniejszy Radeon serii 9000, czyli RX 9070 XT. Do tego oberwało się rykoszetem systemowi pamięci. Zaledwie 128- bitowa szyna wymiany danych w parze z modułami GDDR6 przekłada się na zauważalnie niższą przepustowość pamięci. A przecież Radeon ma celować w rozgrywkę nie tylko w 1080p, ale i w 1440p. Zaczynam wątpić, czy da radę w bardziej wymagających tytułach. A wystarczyło jak Nvidia postawić na nowszą generację pamięci. Koniec gdybania pora się przekonać, na co stać RX 9060 XT od Sapphira.
Platforma testowa i testy
- PROCESOR: AMD Ryzen 9 7950X
- PŁYTA GŁÓWNA: AsRock X670E Taichi
- RAM: G.Skill Trident Z5 Neo 32 GB 6000 CL30
- DYSK: LEXAR NM800 1TB, Kingston Fury Renegade 2 TB
- ZASILACZ: COOLER MASTER MWE GOLD V2 1050 W
- CHŁODZENIE: Custom LC 360 mm RAD
Każdy z testów został przeprowadzony trzykrotnie, a na wykresach przedstawiane są średnie uzyskane wartości.
Testy 3D rozpoczniemy od syntetycznych benchmarków. Teoretycznie jedynymi testami syntetycznymi 3DMark niezależnymi od procesora są Port Royal i Speedway. Sprawdzają one również wydajność układów w obliczeniach śledzenia promieni (Ray Tracing). Wyniki z testów Time Spy oraz Fire Strike w ustawieniach Extreme pokazują tylko rezultat osiągany przez samą kartę graficzną, tak zwany „GPU Score”.





Pierwsza niespodzianka? Tak, choć nie taka, jakiej się spodziewałem. RX 9060 XT wygrywa z RTX 5060 TI tylko w teście Time Spy Extrene czy Nomad. Co prawda oba benchmarki wykorzystują DirectX 12, ale nie korzystają z Ray Tracingu. Jak można było przewidzieć NVIDIA w tym aspekcie dalej górą. Zwracam waszą uwagę na rezultat z Fire Strike, starszego testu bazującego na DX11. Przywykłem poniekąd, że Radeony zawsze były szybsze w tym scenariuszu. Jak już nie raz powtarzałem, karty Blackwell znacząco poprawiły wydajności i w tym aspekcie, dzięki temu GeForce ponownie wygrywa. A jak sytuacja wygląda w grach?













Testy w grach potwierdzają już to, co zauważyliśmy wcześniej. O ile testowany tytuł nie obsługuje technologii śledzenia promieni, wydajność RX 9060 XT ociera się o RTX 5060 TI. Niestety gier, w których RX jest szybszy, jest bardzo mało, z drugiej strony różnice są na tyle małe, żebyśmy szczególnie musieli zwrócić na nie uwagę. Jedyne co mnie zaskoczyło, to jak słabo wypada nowy Radeon w portach gier z Playstation. Można powiedzieć, że gry te były takim ostatnim bastionem AMD. Często bez ray tracingu, za to dobrze zoptymalizowane pod architekturę RDNA, bo w końcu ta również jest obecna w konsoli. Dobrze to obrazuje choćby wynik w Horizon Forbidden West gdzie karta czerwonych przegrywa z RTX. No ale przynajmniej RADEON jest tańszy nie?
Cena decyduje o wszystkim
Jak już wspomniałem na wstępie, największym zarzutem na premierę RX 9070 czy wersji XT była słaba dostępność, co przełożyło się na mocno zawyżoną cenę. Tutaj na szczęście mogę napisać, że nowego RX 9060 XT to nie dotyczy, ale nie oznacza to, że sytuacja jest idealna. Ale od początku.
AMD ustaliło sugerowaną cenę detaliczną na poziom 299 dolarów, ale ta dotyczy 8 GB wariantu karty. Wersje wyposażone w 16 GB pamięci powinny kosztować 349 dolarów, czyli o prawie 80 mniej niż zestawiany RTX 5060 Ti. Licząc na szybko 80 dolarów, razy 4 zł daje nam 320 zł oszczędności, więc nie jest źle. W idealnym zatem świecie karta od czerwonych powinna rywalizować z RTX 5060, a nie wariantem TI.
Jeszcze na początku lipca najtańsze 16 GB warianty i tak kosztowały ponad 1700 zł. Na szczęście cały czas widać tendencję spadkową i obecnie RX 9060 XT w wersji 16 GB nawet poniżej 1600 zł. To dobrze, bo różnica pomiędzy RX a RTX będzie rosła, przez co opłacalność karty AMD znacząco się poprawi.
Co też warto zauważyć to to, że nawet topowy wariant tego modelu jak choćby testowany Sapphire Nitro, nie kosztuje więcej niż 2000 zł. W sklepach znajdziemy go za ok 1900 zł co jest dobrą ceną jak za topowy wariant i potwierdza, że jakieś wnioski AMD ze swoimi partnerami potrafiło wyciągnąć. Pamiętajcie, że tańsze w sklepach będą modele Sapphire z serii PULSE czy PURE.

Czy RX 9060 XT to zła karta? Nie, ale jej ocena jest mocno zależna od ceny. Dalej też nie podoba mi się to stałe przesuwanie do góry granicy, ile trzeba zapłacić za nowe karty graficzne które, są w stanie zapewnić nam płynną rozgrywkę w 1080p czy nawet tym marketingowym 1440p. Okolice 2000 zł to dużo. w tej cenie przecież można mieć już całe konsole obecnej generacji.
Ja wiem, że może jestem już stary i pamiętam czasy, gdy karty serii “60” kosztowały poniżej 1000 zł, a inflacja przez ostatnie lata zrobiła swoje. Jednak czy naprawdę tak mocno okrojony rdzeń musi kosztować tyle? Czy AMD nie mogło wykorzystać szansy, by choć trochę poprawić sytuację na rynku. Zamiast tego wybrało jednak wygodne dołączenie do NVIDII? Szkoda, bo biorąc pod uwagę, jak mały udział w kartach graficznych mają, to wydawać by się mogło, że powinno im na tym zależeć.

Samej karcie od Sapphira nie mam nic do zarzucenia. Zarówno pod względem jakości wykonania czy kultury pracy, jednostka nie zawodzi i zachowuje się tak jak pozostałe modele Nitro, z którymi miałem już kontakt. Widać, że Sapphire robi wszystko, byśmy sięgnęli właśnie po ich karty. Więc jeśli szukacie Radeona RX 9060 XT, to śmiało mogę go wam polecić.

