Rynek komponentów PC dojrzewa i to widać szczególnie po płytach głównych. Po erze gamingowych konstrukcji z toną podświetlenia i agresywnych radiatorów przyszedł czas na coś zupełnie innego. Na sprzęt, który ma po prostu działać. Długo, stabilnie i bez niespodzianek. To właśnie w tym segmencie swoją pozycję zbudowała linia ASUS ProArt, będąca synonimem profesjonalizmu i zaufania w świecie twórców treści, inżynierów czy analityków danych.
Sytuacja na rynku procesorów w ciągu ostatnich lat zmieniła się diametralnie. W segmencie czysto gamingowym nie da się ukryć, że AMD ze swoimi technologiami 3D V-Cache mocno zaznaczyło swoją dominację, zdobywając serca graczy poszukujących bezkompromisowej liczby klatek na sekundę. Jednak pole bitwy o wydajność to nie tylko gry. Od zawsze istniała druga, równie ważna domena, zastosowania profesjonalne i tutaj historycznie to Intel wiódł prym.
Trzeba uczciwie przyznać, że mimo silnej konkurencji, „niebiescy” wciąż doskonale radzą sobie w tej roli. Programy do obróbki wideo, renderingu 3D czy kompilacji kodu często wykazują ogromny apetyt na wysoką liczbę rdzeni i wątków, a tutaj topowe jednostki Intela, w tym rodzina Core Ultra 200S, mają bardzo wiele do zaoferowania.
Posiadanie potężnego procesora to jednak tylko połowa sukcesu. Aby w pełni wykorzystać jego potencjał w stacji roboczej, potrzebny jest odpowiedni fundament. Chodzi oczywiście o płytę główną, która nie skupia się na gamingowych wodotryskach, ale na trzech filarach profesjonalizmu: absolutnej stabilności, potężnej przepustowości danych i bezkompromisowej łączności. I to jest właśnie terytorium serii ASUS ProArt.
W moje ręce trafiła kolejna konstrukcja od ASUS’a. Tym razem płyta właśnie z serii ProArt, a konkretniej model Z890-CREATOR WIFI. Jej specyfikacja wygląda jak lista życzeń nie tylko twórcy treści, ale nawet i overclockera. W końcu na pokładzie znajdziemy nie tylko potężną sekcję zasilania, ale przede wszystkim zestaw portów czy nowych interfejsów łączności, definiujący nową generację stacji roboczych. Jednak czy różnica między „gamingowym high-endem” a sprzętem klasy Pro jest naprawdę odczuwalna?
ASUS ProArt Z890-CREATOR WIFI – budowa i wyposażenie
Płyta główna ASUS ProArt Z890-CREATOR WIFI to konstrukcja w standardowym formacie ATX, o wymiarach 30,5 cm x 24,4 cm. Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy do czynienia z produktem z segmentu premium, skierowanym do profesjonalistów. Stylistyka jest kwintesencją serii ProArt. Dominuje głęboka czerń laminatu i radiatorów, przełamana subtelnymi, metalicznymi akcentami w kolorze złota. Zamiast agresywnych kształtów, ASUS postawił na czyste linie i masywne, aluminiowe bloki. Wrażenie robi solidna, czarna osłona tylnego panelu I/O, która idealnie komponuje się z radiatorami sekcji zasilania. Całość oparto na solidnej, ośmiowarstwowej płytce drukowanej, co już samo w sobie świadczy o dbałości o jakość sygnałów i stabilność platformy.

Przejdźmy do elementu kluczowego dla stabilności stacji roboczej – sekcji zasilania. ASUS nie szukał tu kompromisów. Mamy do czynienia z potężnym, cyfrowym układem zasilania w konfiguracji 16+1+2+2 faz. Szesnaście faz 90A (SPS) odpowiada za Vcore, jedna faza 90A (SPS) za VCCGT, dwie fazy 90A (SPS) za VCCSA i dwie fazy 80A (SPS) za VCCNAON. Taki zestaw bez najmniejszego problemu poradzi sobie z długotrwałym, maksymalnym obciążeniem generowanym przez topowe procesory Intel Core Ultra (seria 2) podczas wielogodzinnych renderingów. Energię dostarczają dwa 8-pinowe złącza EPS, a ciepło z sekcji odprowadzają masywne radiatory VRM.

Na płycie znajdziemy cztery gniazda DIMM, obsługujące łącznie do 192 GB pamięci DDR5. Co istotne, platforma wspiera nie tylko moduły UDIMM, ale także nowe CUDIMM. Entuzjaści docenią deklarowane wsparcie dla profili XMP i AEMP III, pozwalające na podkręcanie pamięci aż do 9066+ MT/s (OC). ASUS zaimplementował tu również swoje najnowsze technologie optymalizacyjne, takie jak DIMM Fit i DIMM Flex, które mają ułatwić osiągnięcie stabilności przy wysokich taktowaniach.

Możliwości rozbudowy są kluczowe dla stacji roboczej. ProArt Z890-CREATOR WIFI oferuje dwa gniazda PCIe 5.0 x16 wzmocnione w technologii SafeSlot. Mogą one pracować w konfiguracji x16/x0 lub x8/x8, co pozwala na bezproblemową instalację topowego GPU oraz drugiego akceleratora (np. karty AI, macierzy dyskowej czy karty przechwytującej wideo) bez kompromisów. Demontaż karty ułatwia genialny w swej prostocie mechanizm PCIe Q-Release Slim. Zamiast walczyć z małym zatrzaskiem, wystarczy lekko przechylić kartę graficzną, by automatycznie zwolnić ją z gniazda. Płytę uzupełnia trzecie gniazdo PCIe 4.0 x16 (pracujące w trybie x4).
Imponująco wygląda również sekcja magazynu danych. Na laminacie znajdziemy łącznie aż pięć gniazd M.2 oraz cztery porty SATA 6 Gb/s. Główne gniazdo, M.2_1, podłączone jest do procesora i pracuje w standardzie PCIe 5.0 x4. To wykorzystuje wygodny system M.2 Q-Slide, to nowa konstrukcja przesuwnego zatrzasku, która ułatwia instalację dysków o różnej długości (2242/2260/2280/22110). Pozostałe cztery sloty M.2 (trzy PCIe 4.0 x4 od CPU i jeden PCIe 4.0 x4/SATA od chipsetu) ukryto pod jednym, masywnym radiatorem na zawiasie. Dostęp do nich jest beznarzędziowy dzięki mechanizmowi M.2 Q-Release, wygodnemu przełącznikowi, który zwalnia blokadę i pozwala zdjąć całą osłonę bez odkręcania ani jednej śrubki. Same dyski również montujemy bez śrubokręta, korzystając z zatrzasków M.2 Q-Latch. Takie kompleksowe, beznarzędziowe podejście do obsługi dysków M.2, połączone z solidnym chłodzeniem (w tym płytą tylną M.2), to absolutny wzór do naśladowania.

Łączność to prawdopodobnie najmocniejszy punkt tej płyty. W kwestii sieci przewodowej ASUS nie bawi się w półśrodki. Otrzymujemy port Marvell AQtion 10Gb Ethernet, niezbędny do pracy z profesjonalnymi serwerami NAS, oraz drugi, szybki port Intel 2.5Gb Ethernet. Sieć bezprzewodowa to najnowszy standard Wi-Fi 7 (802.11be), obsługujący pasma 2,4/5/6 GHz i kanały 320 MHz, co pozwala na transfer do 5,8 Gb/s. Moduł wspiera także Bluetooth 5.4.
Koniec z irytującym przykręcaniem tradycyjnych antenek. ASUS dołącza swoją nową, zatrzaskową Q-Antenna, którą wystarczy wpiąć i ustawić w odpowiednim kierunku. Za dźwięk odpowiada wysokiej klasy kodek Realtek ALC1220P 7.1, oferujący 120 dB SNR na wyjściu i 113 dB SNR na wejściu. Na tylnym panelu znajdziemy tylko dwa pozłacane gniazda audio. Jest to jednak świadoma decyzja projektowa. ASUS słusznie zakłada, że docelowi odbiorcy i tak korzystają z zewnętrznych interfejsów audio podłączanych przez USB lub Thunderbolt, zwalniając tym samym cenne miejsce na panelu I/O dla portów danych.

Panel tylny portów I/O to absolutny majstersztyk, który definiuje tę płytę jako narzędzie dla profesjonalisty. Do dyspozycji mamy:
- 2 x porty Thunderbolt 5 (USB Type-C)
- 1 x port Thunderbolt 4 (USB Type-C)
- 6 x portów USB 10 Gb/s (Type-A)
- 1 x port USB 2.0 (Type-A)
- 1 x port DisplayPort (tylko wejście)
- 1 x port HDMI
- 1 x port Marvell AQtion 10Gb Ethernet
- 1 x port Intel 2,5Gb Ethernet
- 1 x moduł Wi-Fi (dla Q-Antenna)
- 1 x przycisk BIOS FlashBack
- 2 x pozłacane gniazda audio jack
Nie zapomniano także o bogatym zestawie złączy wewnętrznych. Płyta oferuje łącznie aż osiem gniazd dla wentylatorów (w tym złącza dla CPU, CPU OPT, pompy AIO i 5 wentylatorów systemowych), trzy adresowalne złącza ARGB Gen2 oraz szybkie złącze USB 20 Gb/s Type-C dla przedniego panelu obudowy. Do podstawowej diagnostyki służy system diod Q-LED (CPU, DRAM, VGA, BOOT), a także wewnętrzny przycisk Clear CMOS.
Można by co prawda ponarzekać, że w tym segmencie cenowym zabrakło bardziej precyzyjnego, cyfrowego wyświetlacza kodów POST. Wydaje się to jednak świadomą decyzją projektową. W platformie, której główną cechą ma być minimalistyczna i profesjonalna estetyka, jaskrawo czerwony wyświetlacz numeryczny mógłby być uznany za element zbędny i psujący spójny, niemalże ascetyczne design.
BIOS, oprogramowanie i stabilność
Zanim przejdziemy do testów wydajności, kilka słów o oprogramowaniu UEFI. Jak już wielokrotnie wspominałem przy okazji recenzji płyt ASUSa, producent ten od lat stosuje bardzo spójny interfejs. Jeśli mieliście kiedykolwiek do czynienia z płytą ROG czy TUF, w BIOS-ie ProArt poczujecie się jak w domu. Po wciśnięciu klawisza DEL lub F2 wita nas tryb EZ Mode, który w czytelny sposób prezentuje kluczowe parametry systemu, takie jak temperatury, napięcia, prędkości wentylatorów i podłączone napędy. Oczywiście po wciśnięciu F7 przechodzimy do trybu zaawansowanego.
Główna różnica, jak to zwykle bywa, sprowadza się do kolorystyki. Seria ProArt otrzymała stonowaną, szaro-niebieską szatę graficzną, choć osobiście liczyłem na motyw szaro-złoty, bardziej nawiązujący do designu samych radiatorów. Układ zakładek jest niemal identyczny jak w modelach gamingowych, np. w serii APEX, jednak diabeł tkwi w szczegółach.

To nie jest płyta dla overclockerów, co widać od razu w zakładce Ai Tweaker. ASUS świadomie zrezygnował tu z rozbudowanych profili do ekstremalnego podkręcania na ciekłym azocie, a w sekcji pamięci nie znajdziemy gotowych, hardkorowych presetów dla kości Hynix. W przypadku platformy ProArt priorytetem jest absolutna stabilność. Zamiast tego, producent zachęca do korzystania z funkcji automatycznych, takich jak AI Overclocking, NPU Boost (do podkręcania jednostki AI procesora) czy DIMM Fit. Ta ostatnia funkcja precyzyjnie dostraja parametry pamięci w celu uzyskania maksymalnej stabilności. Warto jednak zaznaczyć, że jest to proces czasochłonny, jak podaje ASUS, pełne „wytrenowanie” modułów może zająć od trzech do nawet dziewięciu godzin. Dla profesjonalisty, który ustawia sprzęt raz, a potem wymaga od niego niezawodności przez lata, jest to jak najbardziej akceptowalny kompromis.
Warto też wspomnieć o unikalnych dla ASUSa narzędziach, jak Q-Dashboard, który w BIOS-ie graficznie pokazuje, które porty i złącza są aktualnie używane, co bywa pomocne przy diagnostyce. Dla profesjonalnych zastosowań ASUS dołącza również oprogramowanie Control Center Express, służące do zdalnego monitorowania i zarządzania stacjami roboczymi w firmie.
Platforma testowa i wyniki
Do sprawdzenia możliwości płyty ProArt Z890-CREATOR WIFI posłużyła nam platforma oparta o topową jednostkę Intela. Jako że jest to sprzęt do zastosowań profesjonalnych, kluczowa jest tu nie tyle wydajność „po wyjęciu z pudełka”, ile absolutna stabilność pod długotrwałym obciążeniem. Dlatego wszystkie testy zostały przeprowadzone przy zachowaniu domyślnych limitów mocy procesora.
Każdy test był trzykrotnie powtarzany, a na wykresach prezentowane są uśrednione wyniki.
- PŁYTA GŁÓWNA: ASUS ProArt Z890-CREATOR WIFI
- PROCESOR: Intel Core Ultra 9 285K
- RAM: Kingston 32GB (2x16GB) CUDIMM 8400 MT/s CL40
- KARTA GRAFICZNA: Gigabyte RTX 4080 16 GB Eagle OC
- DYSK: LEXAR NM800 1 TB, LEXAR NM790 2 TB
- ZASILACZ: Cooler Master 1200W GX III Gold 80+ Gold
- CHŁODZENIE: Custom LC Dual 360 mm RAD
Rozpoczynamy od testów w popularnych benchmarkach i programach użytkowych. I tu czeka nas pierwsza, bardzo pozytywna niespodzianka. Wbrew obiegowej opinii, że płyty „dla twórców” skupiają się wyłącznie na stabilności kosztem czystej wydajności, ProArt Z890-CREATOR WIFI pokazuje prawdziwy pazur.

W kluczowych dla twórców testach kodowania wideo model ASUSa okazuje się być liderem. W teście HandBrake H.265, gdzie liczy się każda sekunda, ProArt (96,67 s) wyraźnie wyprzedził konkurencję. Co ciekawe, przeznaczony do bicia rekordów model APEX okazał się tu najwolniejszy. Podobnie w benchmarku X264, ProArt (135,51 FPS) zanotował najwyższy wynik, nieznacznie wyprzedzając MSI (135,44 FPS) i APEX (135,35 FPS).

W testach czystej mocy obliczeniowej CPU, takich jak Cinebench R20 i R23, płyta ProArt plasuje się w absolutnej czołówce. W R20 (16664 pkt) zanotowała identyczny wynik jak APEX, a w R23 różnica do pierwszego miejsca jest pomijalna (mniej niż 0,25%). To dobitnie pokazuje, że potężna sekcja zasilania i dopracowany BIOS przekładają się na realną, topową wydajność w zastosowaniach wielordzeniowych. W pozostałych testach, jak Geekbench 6 czy WinRAR, wyniki są bardziej wyrównane, jednak ProArt niezmiennie utrzymuje się w ścisłej czołówce.

Przejdźmy teraz do testów w benchmarkach 3D, które symulują obciążenie typowe dla gier, ale także dla renderingu na GPU. Tutaj ProArt Z890-CREATOR WIFI ponownie udowadnia, że jest to konstrukcja bezkompromisowa. W teście Time Spy Extreme model ten uzyskał najwyższy wynik w całej stawce, notując 55169 punktów. W Fire Strike Extreme również zajął doskonałe, drugie miejsce, tuż za APEXem.

W samych grach, w rozdzielczościach 1080p, różnice są marginalne. W tytułach takich jak Assassin’s Creed Valhalla czy Shadow of the Tomb Raider wydajność jest praktycznie identyczna z najdroższymi płytami gamingowymi. W Cyberpunk 2077 i GTA 5 różnice są na poziomie 1-2 klatek, co mieści się w granicach błędu pomiarowego.
To obala mit, jakoby płyty przeznaczone do stacji roboczych nie nadawały się do grania. Wręcz przeciwnie, stabilność platformy, wysoka jakość komponentów i świetnie poprowadzone ścieżki PCIe procentują również w zastosowaniach rozrywkowych. Dla profesjonalisty, który po godzinach pracy lubi uruchomić najnowsze tytuły, jest to sytuacja idealna.
Podsumowanie
ASUS ProArt Z890-CREATOR WIFI to płyta, która od początku do końca udowadnia, że profesjonalny sprzęt nie potrzebuje efektów specjalnych, by robić wrażenie. W świecie, gdzie większość konstrukcji próbuje przyciągnąć uwagę gracza krzykliwym podświetleniem, tutaj dostajemy coś zupełnie przeciwnego: konstrukcję, która imponuje spokojem, solidnością i konsekwencją w każdym detalu.
To jedna z tych płyt, które nie próbują udawać wszystkiego naraz. Nie jest to model do bicia rekordów pod LN2 ani do budowy gamingowej choinki RGB. To precyzyjne narzędzie, zaprojektowane po to, żeby po prostu działać. Długo, stabilnie i bez niespodzianek. Widać to w każdym aspekcie, od potężnej sekcji zasilania (16+1+2+2), przez przemyślany układ aż pięciu slotów M.2, aż po ergonomię montażu.

To właśnie ten ostatni element, cały pakiet rozwiązań Q-Design, zasługuje na nasze pierwsze wyróżnienie: Design. Rozwiązania takie jak beznarzędziowy demontaż radiatora M.2 (M.2 Q-Release), innowacyjne zwolnienie karty graficznej (PCIe Q-Release Slim) czy zatrzaskowa Q-Antenna to majstersztyk inżynierii użytkowej, który realnie oszczędza czas i frustrację podczas serwisu stacji roboczej.
Podczas testów płyta nie tylko dotrzymała kroku topowym modelom gamingowym, ale w kluczowych dla twórców scenariuszach, jak enkodowanie wideo w HandBrake czy X264, potrafiła je zdeklasować. Testy potwierdziły, że dopracowana, 8-warstwowa płytka PCB i stabilny BIOS przekładają się na realnie szybszy czas renderowania. To, w połączeniu z topowymi wynikami w 3DMark, w pełni uzasadnia nasze drugie wyróżnienie: Wydajność.

Oczywiście, można by wskazać drobne uproszczenia, brak wyświetlacza kodów POST czy minimalistyczny zestaw audio na panelu tylnym mogą zaskoczyć. Trudno jednak uznać to za wady w sprzęcie, który świadomie celuje w segment profesjonalny, gdzie liczy się nie liczba diod, a stabilność pracy, a do audio i tak wykorzystuje się zewnętrzne interfejsy Thunderbolt.
ProArt Z890-CREATOR WIFI to w praktyce płyta, która wyznacza standard dla nowoczesnych stacji roboczych. Daje poczucie, że ktoś naprawdę pomyślał o użytkowniku, który pracuje na sprzęcie przez wiele godzin dziennie i zaprojektował platformę nie tylko mocną, ale przede wszystkim przewidywalną. ASUS kolejny raz pokazuje, że potrafi robić płyty, które nie świecą LED-ami, tylko przykładem.
ASUS ProArt Z890-CREATOR WIFI to bezkompromisowa stacja robocza. Oferuje absolutnie topową łączność z Thunderbolt 5 i 10G LAN, fenomenalną stabilność dzięki potężnej sekcji zasilania oraz innowacyjne rozwiązania Q-Design. W testach enkodowania wideo deklasuje konkurencję, udowadniając, że jest to narzędzie stworzone dla profesjonalistów, warte swojej ceny.
Plusy
- Bezkonkurencyjna łączność (2x Thunderbolt 5, 1x Thunderbolt 4)
- Podwójna sieć LAN (10GbE + 2.5GbE) i Wi-Fi 7
- Znakomita wydajność w zastosowaniach profesjonalnych
- Genialne i w pełni beznarzędziowe rozwiązania Q-Design
- Aż pięć gniazd M.2, w tym jedno PCIe 5.0
Minusy
- Dość wysoka cena (choć uzasadniona jako inwestycja)
- Brak wyświetlacza kodów POST
- Minimalistyczny panel audio (świadomy wybór projektowy)
-
Jakość wykonania
-
Komunikacja
-
Złącza
-
Potencjał OC procesor/RAM

