reklama

Planeta Małp to jedna z najdłużej emitowanych serii science-fiction w historii. Ze względu na dużą ilość produkcji, czasami można pogubić się w chronologii. Nie martw się jednak, ponieważ w tym miejscu dowiesz się, w jakiej kolejności oglądać Planetę Małp.

O uniwersum słów kilka

Uniwersum Planety Małp zostało zapoczątkowane już w 1963 roku przez Pierre’a Boulle’a, który napisał książkę o tym samym tytule. Pierwszy film trafił na ekrany w 1968 roku. Następnie do 1973 roku widzowie mogli obejrzeć kolejne 4 filmy. Niestety na kolejne produkcje trzeba było czekać następne 28 lat. Wówczas na ekranach pojawił się film Planeta Małp od Tima Burtona. Dopiero po 10 latach powstała kolejna seria, która składa się z sequeli. Aktualnie, wraz z najnowszym Królestwo Planety Małp, cała seria składa się z 10 głównych filmów.

Mój sposób na oglądanie filmów o Planecie Małp (metoda dla casualowych widzów)

Fot. Kadr z filmu Królestwo Planety Małp

Darze ogromną sympatią wszystkie filmy z uniwersum Planety Małp, ale nawet z perspektywy casualowego fana łatwo zauważyć, że popularna franczyza nie była rozwijana w przemyślany sposób (prawdziwym świrom polecam zajrzeć na forum Apes Wiki… Po lekturze kilku postów jeszcze bardziej nie będziecie wiedzieć, w jakiej kolejności oglądać całą serię). Scenariusze poszczególnych filmów są skomplikowane i często nie do końca łączą się z historiami przedstawionymi w ramach kolejnych części, co prowadzi do dyskusji wśród fanów próbujących znaleźć najlepszy sposób na oglądanie całej serii.

reklama

Osobiście polecam w pierwszej kolejności zapoznać się z najnowszymi sequelami z lat 2011-2017, ponieważ pod względem estetyki będą one najbardziej zbliżone do nowej części.

  • Geneza Planety Małp (2011)
  • Ewolucja Planety Małp (2014)
  • Wojna o Planetę Małp (2017)

Następnie warto zapoznać się z oryginalną sagą, ponieważ powstała w ten sposób chronologia wydarzeń pokryje się z historią całego uniwersum.

  • Planeta Małp (1968)
  • W podziemiach Planety Małp (1970)
  • Ucieczka z Planety Małp (1971)
  • Podbój Planety Małp (1972)
  • Bitwa o Planetę Małp (1973)

Na koniec można jeszcze nadrobić remake autorstwa Tima Burtona (to właśnie od niego zaczęła się moja przygoda z tym uniwersum), jednak warto wiedzieć, że w kontekście całej serii nie ma on zbyt wielkiego znaczenia.

  • Planeta Małp (2001)

Planeta Małp kolejność – chronologia wypuszczania filmów

Alternatywną metodą będzie obejrzenie wszystkich części w takiej kolejności, w jakiej trafiały one do kin. Cały seans zakończy się więc na nowej serii sequelów, wraz z najnowszym Królestwem Planety Małp.

  • Planeta Małp (1968)
  • W podziemiach Planety Małp (1970)
  • Ucieczka z Planety Małp (1971)
  • Podbój Planety Małp (1972)
  • Bitwa o Planetę Małp (1973)
  • Planeta Małp (2001)
  • Geneza Planety Małp (2011)
  • Ewolucja Planety Małp (2014)
  • Wojna o Planetę Małp (2017)
  • Królestwo Planety Małp (2024)

Na jednym z fanowskich forów znalazłem jeszcze jeden sposób na oglądane wspomnianej sagi, który sugeruje traktowanie poszczególnych części jako zamkniętych całości. W takim przypadku całe uniwersum składałoby się z 4 historii.

  • Historia 1: 5 głównych filmów z lat 70 oraz serial Planeta Małp z 1974 roku
  • Historia 2: serial animowany Powrót na Planetę Małp z 1975 roku
  • Historia 3: Planeta Małp w interpretacji Tima Burtona z 2001 roku
  • Historia 4: seria nowych sequeli z lat 2011-2017

Muszę przyznać, że to bardzo pomysłowy i logiczny sposób na nadrobienie wszystkich produkcji, który eliminuje konieczność odnoszenia poszczególnych części do chronologii wydarzeń w całym uniwersum.

Planeta Małp – gdzie oglądać?

Kadr z filmu Planeta Małp

Dla wszystkich, którzy jeszcze nie widzieli Planety Małp, lub mają zaległości w serii, mam bardzo dobrą wiadomość. Wszystkie części, wraz z Królestwem Planety Małp, które miało premierę w maju tego roku, można obejrzeć na platformie Disney Plus. Dostęp do serwisu wiąże się z koniecznością wykupienia abonamentu w kwocie 37,99 zł.

Dla osób, które chcą obejrzeć wszystkie części Planety Małp, jest to najbardziej opłacalna opcja. Poszczególne filmy można np. wypożyczyć, ale koszt wówczas wynosi średnio około 10 zł za film. Cena całości zamknie się w kwocie oscylującej wokół 100 zł. Co więcej, na Disney Plus można znaleźć także mnóstwo innych świetnych produkcji.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version