AI wkracza do kolejnego segmentu naszego codziennego życia. W nowych telewizorach Philipsa system Ambilight sterowany jest przez sztuczną inteligencję.
Ambilight, czyli kolorowe podświetlenie znajdujące się w tylnej części telewizorów Philips zadebiutował w 2005 roku. Po 20 latach rozwoju tej technologii przyszedł czas, aby za jej sterowanie odpowiedzialna była sztuczna inteligencja. AI będzie miało wpływ na kilka ciekawych elementów.
Dzięki temu, że w systemie Ambilight Plus znajdują się aż 192 strefy podświetlenia, możliwe jest precyzyjne sterowanie kolorem i jeszcze lepsze odwzorowanie tego, co dzieje się na ekranie. Sztuczna inteligencja ma to wszystko jeszcze poprawić.
AI analizuje każdą scenę w czasie rzeczywistym. System jest w stanie rozpoznać, czy aktualnie oglądasz film, bajkę, mecz lub koncert. Dzięki temu może dynamicznie dopasować ustawienia obrazu, takie jak balans bieli, kontrast nasycenie kolorów, ostrość czy redukcję szumów. Co ważne, wszystko to bez konieczności ręcznych zmian w menu.

AI korzysta także z czujników wbudowanych w telewizor. Dzięki temu może sterować światłem, ponieważ potrafi wykryć, czy treści oglądane są w jasnym pokoju w ciągu dnia, czy przy zgaszonym świetle wieczorem. AI może wówczas dostosować jasność obrazu, ale także intensywność samego systemu Ambilight. Obraz wtedy wygląda naturalnie, a zużycie energii spada do minimum.
Sztuczna inteligencja odpowiada także za dobieranie stylu działania Ambilight. W zależności od tego, co aktualnie oglądasz. Jeśli jest to dynamiczny mecz, może być aktywowany dynamiczny, pulsujący tryb. Z kolei w trakcie nastrojowego filmu wybierze subtelniejsze, ciepłe rozświetlenie ściany. Podobnie jak w przypadku podstawowych ustawień, wszystko to bez ingerencji w menu.
Inżynierowie Philipsa wciąż rozwijają tę opcję, a nowości docierają do użytkowników wraz z aktualizacjami systemu.

