reklama

OPPO Reno 10 5G jest kolejnym interesującym średniopółkowcem azjatyckiej marki, jaki pojawił się w oficjalnej polskiej dystrybucji. Mam wrażenie, że urządzenie trafiło do jednego z najmocniej obsadzonych segmentów w branży mobile, a więc finalny debiut smartfona wydaje mi się dosyć ciekawym wydarzeniem z perspektywy konsumenta.

Dodatkowo jeszcze kilka miesięcy temu miałem okazję testować model Reno 8T, który wyróżniał się na tle swojej konkurencji kilkoma unikalnymi rozwiązaniami (np. zastosowaniem diody powiadomień czy skóropodobnymi pleckami), a więc byłem ciekaw czy jego następca zrobi to samo.

Na pierwszy rzut oka mogę z całą pewnością powiedzieć, że OPPO Reno 10 5G to bardzo solidny średniopółkowiec ze specyfikacją, która okaże się wystarczająca dla większości użytkowników. Przyznam jednak, że od standardowego wyliczania zalet urządzenia o wiele bardziej interesuje mnie zestawienie nowego smartfona z jego bezpośrednimi konkurentami.

reklama

Czy OPPO Reno 10 5G będzie lepszym zakupem niż realme 11 Pro+?

Pierwszą różnicą, jaka rzuca się w oczy przy porównaniu realme 11 Pro+ i OPPO Reno 10 5G, jest ilość pamięci dostępna za niemalże taką samą cenę. W przypadku realme otrzymujemy zauważalnie więcej RAM-u oraz więcej przestrzeni dyskowej – wydając jednocześnie 100 złotych mniej.

Pozornie mogłoby się więc wydawać, że model Reno 10 5G wypada w tym zestawieniu zdecydowanie gorzej, ale nie do końca tak jest. Nowy smartfon posiada bowiem slot na karty Micro SD do wielkości 2 TB, którego brakuje w konkurencyjnym urządzeniu.

Pod kątem wydajności nie spodziewałbym się zbyt wielkich różnic między omawianymi telefonami, ponieważ oba smartfony działają na tym samym procesorze (Mediatek Dimensity 7050) oraz najnowszej wersji systemu Android (oznaczonej numerem 13).

Zdecydowanie ciekawej robi się w kwestii aparatów, ponieważ pozornie to realme 11 Pro+ powinien dominować nad swoim oponentem. Posiada on bowiem kamerę główną o rozdzielczości 200 Mpix, która jest niezwykłą rzadkością w tej półce cenowej (u Reno 10 kamera główna oferuje 64 Mpix).

Jeśli jednak przyjrzymy się obu urządzeniom z bliska, to momentalnie zauważymy, że nowy telefon OPPO oferuje zdecydowanie lepszy zestaw aparatów. Na pleckach Reno 10 znajdziemy przede wszystkim teleobiektyw o rozdzielczości 32 Mpix z dwukrotnym zoomem optycznym, którego nie uświadczymy u jego konkurenta.

Jak wygląda zestawienie OPPO Reno 10 5G z Samsungiem Galaxy A54?

Przy bezpośrednim zestawieniu Galaxy A54 z OPPO Reno 10 5G (podobnie z resztą jak w poprzednim porównaniu) trudno wybrać jednoznacznego zwycięzcę. Z całą pewnością nowy smartfon od OPPO oferuje zdecydowanie szybsze ładowanie (67 W vs 25 W) oraz większy ekran (6.7-cala vs 6.4-cala), choć druga z wymienionych przeze mnie cech wcale nie musi być jednoznacznie uznawana jako przewaga.

Wyraźną zaletą modelu Reno 10 5G jest teleobiektyw, którego nie uświadczymy w smartfonie konkurencji. Nie sposób również nie zauważyć bardziej szczegółowego aparatu głównego (64 Mpix vs 50 Mpix), choć w tym przypadku warto pamiętać, że na finalne efekty fotograficzne ma wpływ także optymalizacja systemu oraz oprogramowanie użyte do obróbki zdjęć.

Reno 10 5G oferuje więcej przestrzeni dyskowej, ale jest jednocześnie o 100 złotych droższy od swojego oponenta. Pod kątem wydajności nie spodziewałbym się zbyt wielkich różnic między tymi urządzeniami, ponieważ ich procesory osiągają podobne rezultaty w testach syntetycznych, a dodatkowo oba telefony wykorzystują najnowszego Androida 13.

Galaxy A54 z całą pewnością wypada lepiej w kwestii długości wsparcia aktualizacjami, które urządzenie będzie otrzymywało przez rok dłużej niż jego oponent (4 lata vs 3 lata). Potencjalnym użytkownikom mogą spodobać się również szklane plecki oraz minimalistyczny design wyspy z aparatami, których nie uświadczymy w modelu Reno 10 5G.

Ten tekst zawiera linki afiliacyjne do naszych partnerów. Fakt ten nie ma żadnego wpływu na wartość merytoryczną tekstu. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakupy za pośrednictwem któregoś z tych odnośników, redakcja otrzyma niewielką prowizję. Dzięki temu nadal będziemy mogli tworzyć dla ciebie wartościowe treści.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version