GeForce RTX 5060 Ti to mój piąty Blackwell, którego sprawdzam w tym roku. Za każdym razem nie wiem czego się spodziewać. Zaczynaliśmy wkońcu od mocnego przytupu w postaci RTX 5090, który zdominował tabelę wydajności. Późniejsze modele wzbudzały już dużo mniejszy zachwyt. Trudno się jednak dziwić, bo oczekiwaliśmy większej różnicy w wydajności niż ta wynosząca niecałe 10% względem poprzedniej generacji. Jak w takim razie wypadnie w testach RTX 5060 TI? Pora się przekonać!
Gigabyte RTX 5060 TI Eagle OC
Karta trafiła do mnie w niewielkim, kolorowym kartonowym pudełku. Wewnątrz opakowania, poza samym GPU, trudno szukać, jakichkolwiek dodatków. Jednak w tym przypadku traktuje to jako plus. W końcu mówimy o najtańszym modelu z serii, więc po co podnosić jego cenę zbędnymi dodatkami?

Gigabyte GeForce RTX 5060 Ti Eagle OC 16G to kompaktowa karta graficzna z dość minimalistycznym designem. Jej długość to zaledwie 215 mm, szerokość 122 mm, a grubość 40 mm. Oznacza to, że RTX 5060 Ti od Gigabyte zajmuje tylko dwa sloty w naszej obudowie, przez co doskonale nadaje się do komputerów o mniejszych rozmiarach zwłaszcza SFF.

Chłodzenie WINDFORCE zastosowane w tej karcie opiera się na dwóch wentylatorach HAWK o przeciwbieżnym kierunku obrotów, co poprawia przepływ powietrza, efektywność chłodzenia jak i poziom generowanego hałasu . Pod obudową znajduje się miedziana płytka bazowa oraz kompozytowe rurki cieplne, które skutecznie odprowadzają ciepło z GPU. Co warto zaznaczyć, te zostały w końcu poniklowane, wiec nie musimy się przejmować, że z czernieją z czasem. Dodatkowo metalowy backplate z technologią Screen Cooling wspomaga pasywne odprowadzanie ciepła poprzez specjalne wycięcia. Nawet mimo tak niewielkich rozmiarów z tyłu znajdziemy spore wycięcie, które umożliwiają jednemu z wentylatorów swobodny przepływ powietrza. Daje nam to dość jasno do zrozumienia z jak “krótkim” PCB mamy do czynienia, ale wrócę do tego tematu odrobinę później.

Jak już wspomniałem pod względem estetyki, karta prezentuje się skromnie. Brak jakiekolwiek podświetlenia RGB może przypaść do gustu użytkownikom preferującym takie rozwiązanie. Obudowa wentylatorów wykonana jest z plastiku, co wpływa na niższą wagę całej konstrukcji. No właśnie tu trzeba również zaznaczyć, karta jest bardzo lekka. Gdy umieściłem ją na wadze, ta wskazywała lekko powyżej 600 gramów.

Gigabyte GeForce RTX 5060 Ti EAGLE OC to karta graficzna oparta na architekturze NVIDIA Blackwell, dedykowana graczom poszukującym wydajności w rozdzielczości 1080p i 1440p. Wyposażona w 16 GB pamięci GDDR7 o przepustowości 448 GB/s. Karta korzysta z procesora graficznego GB206-300-A1, wyprodukowanego w procesie litograficznym TSMC 4N (5 nm). Zawiera 4608 rdzeni CUDA, 144 jednostki TMU oraz 48 jednostek ROP. Dzięki 36 rdzeniom RT czwartej generacji i 144 rdzeniom Tensor piątej generacji, karta wspiera najnowsze technologie, takie jak DLSS 4 z funkcją Multi Frame Generation, co przekłada się na zwiększoną wydajność i lepszą jakość obrazu.
W kwestii portów wyjściowych karta oferuje trzy złącza DisplayPort 2.1b oraz jedno HDMI 2.1b, umożliwiając podłączenie nowoczesnych monitorów o wysokiej rozdzielczości i odświeżaniu.

RTX 5060 Ti podobnie jak model poprzedniej generacji korzysta wyłącznie z 8 lini interfejsu PCIe, do komunikacji z naszym komputerem. Oczywiście mówimy o najnowszej i najszybszej wersji, czyli standardzie 5.0. Mimo to przeważnie producenci GPU decydują się na stosowanie pełnowymiarowego slotu. W przypadku modelu Eagle od Gigabyte mamy do czynienia z fizycznie “okrojonym” złączem, które co by nie mówić wygląda dość nienaturalnie. Wydaje mi się, że jestem też w stanie wskazać przyczynę czemu producent, zdecydował się na takie rozwiązanie. Po prostu sama płytka PCB na której bazuje RTX 5060 Ti nie jest na tyle długa by “zmieścił się” w pełni wymiarowy slot.

Pod względem zasilania, karta posiada 8-pinowe złącze, a jej TGP wynosi 180 W. I o ile cieszę się, że NVIDIA nie wymusiła na producentach stosowanie wtyczki 12V-2×6, to nie mogę pominąć kwestii umieszczenia gniazda zasilania. Nasuwa się pytanie, czy ktoś to w ogóle przemyślał? Tak dobrze widzicie, złącze zasilania zostało umieszczone niemal na samym froncie karty.
Jak przy takim ułożeniu przeprowadzić kable by te wyglądały w miarę estetycznie. Do tego większość tanich obudów, bo w końcu nikt nie będzie pakował “taniego” RTX do konstrukcji kosztującej połowę ceny GPU, nawet nie będzie miało otworów, które umożliwią wygodny cable menagment. Do tego dochodzi jeszcze kwestia odpowiedniej długości samych przewodów. Bo te przesunięcie o dodatkowe 10-15 cm w lewą stronę może być również istotne.

Nie zrozumcie mnie źle, moje pretensje nie są wymierzone w Gigabyte. Tutaj trzeba wyraźnie zaznaczyć, że za projekt PCB prawdopodobnie odpowiadała sama NVIDIA, i ten jest traktowany jako tak zwana wersja referencyjna, która trafia właśnie do najtańszych modeli. Czemu tak uważam? Ponieważ podobne rozwiązanie znajdzie m.in również na kartach od PNY.
W imię czego? Oszczędności kilkunastu centów czy dolarów na kosztach produkcji? Wiedząc, że i tak układy chłodzenia będą znacznie dłuższe, nie można było w takim razie zastosować adapterów na przewodzie, jak ma to miejsce choćby w kartach profesjonalnych? Wiadomo przeprojektowanie PCB przez producenta, podnosi koszty, z tego względu ci decydują się na taki ruch wyłącznie w przypadku modeli z topowych serii. Ale oddawanie takiego projektu, w formie wersji referencyjnej… naprawdę… i to przez takiego Giganta branży IT?
Platforma testowa i testy
Przejdźmy zatem do najważniejszego. Jak omawiana karta graficzna Gigabyte GeForce RTX 5060 Eagle OC sprawdzi się w najnowszych grach? Czy będziemy musieli posiłkować się DLSS, by uzyskać płynną animację? Oczywiście standardowo każdy test został wykonany trzykrotnie na naszej redakcyjnej platformie testowej, a na wykresach przedstawiane są średnie uzyskane wartości. Specyfikacja prezentuje się następująco:
- PROCESOR: AMD Ryzen 9 7950X
- PŁYTA GŁÓWNA: ASRock X670E Taichi
- RAM: Kingston FURY Beast 2×16 GB 6000 MHz CL 30
- DYSK: Lexar NM800 1TB, Lexar NM790 2 TB
- ZASILACZ: Cooler Master 1200W GX III Gold 80+ Gold
- CHŁODZENIE: Arctic Liquid Freezer II 360 ARGB
Zanim jednak omówimy rezultaty uzyskane w najnowszych czy najbardziej wymagających grach zacznijmy już standardowo od sprawdzenia wydajności w testach 3DMark. Warto zaznaczyć, że dwa benchmarki wchodzące w skład tego popularnego programu do sprawdzania wydajności w pełni obsługują Ray Tracing. Mowa oczywiście o Port Royal oraz Speedway, dzięki którym poznamy wydajność NVIDIA GeForce RTX 5060 Ti w odniesieniu do innych modeli. W przypadku pozostałych testów Time Spy oraz Fire Strike na ustawieniach Extreme skupiłem się wyłącznie na rezultatach osiąganych przez samą kartę graficzną – tak zwany “GPU Score”.





Patrząc na wyniki uzyskane w testach 3DMark, szczerze powiedziawszy, jestem miło zaskoczony rezultatami. Karta jest średnio 25% wydajniejsza od swojego poprzednika. Biorąc pod uwagę procentowy zrost wydajności stawia to RTX 5060 Ti bardzo wysoko w całej rodzinie Blackwell, zaraz za RTX 5090. Czemu jednak pozostaje niedosyt? Bo mimo takiej różnicy karta nie jest w stanie pokonać nawet RTX 4070 poprzedniej generacji. Może niektórzy już nie pamiętają, ale kiedyś seria “60” GeForce gwarantowała moc topowych jednostek poprzedniej generacji. I to nie “oszukaną” za pomocą nowszej generacji DLSS.
Przynajmniej nie miałem dylematu, w jakich rozdzielczościach powinienem sprawdzić RTX 5060 TI. Jak wspominałem sama NVIDIA sugeruje ten model dla użytkowników poszukujących karty do płynnej rozgrywki w 1080p, czy 1440p. W pierwszym przypadku nawet z większą ilości FPS niż standardowe “60”, co docenią użytkownicy posiadający monitory z wyższym odświeżaniem.
















Różnica w wydajności w grach nie jest już tak spektakularna, z małymi wyjątkami. Dla przykładu w GTA 5 nowy GeForce jest zauważalnie szybszy od swojego poprzednika. Wynika to zapewne z uprawnień architektury Blackwell do obsługi starszych API jak DirectX 11, o których już jakiś czas temu wspominałem. To, co cieszy, że nawet po zwiększeniu rozdzielczości do 1440p, w większości sprawdzanych gier mogłem liczyć na płynną rozgrywkę, mimo dość wysoko ustawionych ustawień graficznych.
Kończąc testy postanowiłem też sprawdzić, czy na wydajność karty wpłynie wersja interfejsu PCIe. Co prawda ComputerBase w swoich testach wspominał, że problem występuje tylko w 8 GB wariancie RTX 5060 Ti, ale co szkodzi przekonać się samodzielnie. Mogę was uspokoić. Zarówno w wynikach w testach 3DMark, jak i po odpaleniu kilku gier nie zauważyłem większych różnicy w wydajności, a te oscylowały na granicy błędu pomiarowego. Może nasz redakcyjny procesor, na którym bazuje nasza platforma testowa jest już za wolny? Być może.. ale i tak będzie szybszy od jednostek, które nie obsługują PCIe 5.0.
Temperatury, pobór prądu i podkręcanie
Karta Gigabyte posiada tryb pracy półpasywny, który możemy wyłączyć. Na potrzeby testów jednak nie ingerowałem w ustawienia karty. Pamiętajmy, że sam układ RTX 5060 TI pobiera “zaledwie” 180 Watów, więc nie ma co wątpić, że chłodzenie zainstalowane na Eagle OC poradzi sobie z jego rozproszeniem. Maksymalna odnotowana temperatura podczas stres testu wynosiła 65°C. Natomiast decybelomierz VOLTCRAFT SL-100 wskazał odczyt pomiaru głośności, nieprzekraczający 41,6 dB. Mimo że pomiar wykonałem z odległości 50 cm od platformy testowej.
Przejdźmy do możliwości OC, po których szczerze powiedziawszy, nie spodziewałem się za wiele. Standardowo największym problemem, jak to zwykle bywa w przypadku kart NVIDII od kilku generacji, jest brak możliwości sterowania napięciem zasilania rdzenia. Bez jego podbicia nie mamy co liczyć na znaczące wzrosty w wydajności. Tutaj muszę też zaznaczyć, że RTX 5060 TI był pierwszą kartą z architektury Blackwell, która nie pozwoliła na podkręcenie modułów GDDR7 do poziomu 34000 MHz efektywnego taktowania. Trudno wskazać z czego to wynika, czy problem leży po stronie sterowników, te jak wiemy w przypadku RTX 50 nie słyną z najlepszej stabilności. A może z niezaktualizowanej wersji oprogramowania do przetaktowywania? Niestety nie każdy soft do OC pozwala na ustawienie takich wartości.

Finalnie karta była w stanie przejść wszystkie testy 3DMark z ustawionymi dodatkowymi 130 MHz na rdzeniu oraz 2000 MHz na pamięciach. Dzięki całemu procesowi zyskujemy od 7% do 9% wyższy wynik. Wciąż za mało by dogonić RX 4070.
Naprawdę trudno mi ocenić RTX 5060 Ti. Z jednej strony “dowozi” obietnice NVIDII. Jest w stanie zapewnić płynną rozgrywkę w 1080p czy nawet 1440p. Nawet wzrosty procentowe względem poprzedniej generacji są wyższe niż w przypadku większości kart Blackwell. Tylko czy powinniśmy, akceptować jak jest, czy w cenie 2000 zł oczekiwać może czegoś więcej? W końcu tyle samo kosztują konsole obecnej generacji, które tez pozwalają na płynną rozgrywkę w 1080p a mówimy o cenie całego systemu, a nie tylko jednego elementu. Niestety NVIDIA z każdą generacją obniża wydajność najtańszych serii. Nie wiem, czy celowo, by karty nie starczały już na tak długo, jak GTX 1060, ale mam pewne przypuszczenia.
Tutaj też trzeba zaznaczyć, że ta opinia dotyczyła samego układu RTX 5060 Ti. Może nie jest to tak bardzo „zmarnowany krzem” jak w przypadku poprzednika, ale wciąż trudno wskazać, dla kogo ma być ta karta.
Nie mam w tym miejscu pretensji do Gigabyte. Ten poniekąd jest zmuszany do przygotowania karty na bazie tego, co dostarcza mu NVIDIA. Z jednej strony zaczynam współczuć producentom, bo Ci w obecnych czasach są blokowani niemal w każdym aspekcie pod względem innowacyjności, wiadomo przez kogo. Ze strony technicznych karta sprawuje się bez zarzutu. Chłodzenie jest ciche i wydajne, a to chyba najważniejsze prawda? Gdyby tylko złącze zasilania było w innym miejscu..
Gigabyte RTX 5060 Ti Eagle OC 16G to karta graficzna dobrze sprawdzająca się w rozdzielczościach 1080p i 1440p, oferująca ciche i efektywne chłodzenie oraz dużą pamięć VRAM. Jednakże kompromisy w projekcie PCB, umiarkowany wzrost wydajności względem poprzednika oraz nieco kontrowersyjne umiejscowienie złącza zasilania mogą być istotnymi minusami dla niektórych użytkowników
Plusy
- Kompaktowa i lekka konstrukcja, idealna do małych obudów SFF
- 16GB vram pozytywnie wpływa na wydajność w nowych grach
- na szczęscie wariant z 16 GB nie ma problemów, na starszychm interfejsie PCIe
- Niby wydajniejsza od RTX 4060 Ti o ok 25%...
Minusy
- ... ale dalej nie dogania RTX 4070
- Złącze zasilania 8-pin umieszczone z przodu karty,
- Brak podświetlenia RGB
-
Jakość wykonania
-
Kultura pracy
-
Wydajność
-
Możliwości OC

