reklama

Galaxy S23 FE zyskał mocnego konkurenta w podobnej cenie, który pod wieloma względami zdeklasował koreańskiego przedstawiciela serii Fan Edition. Mowa oczywiście o Motoroli Edge 50 Pro, czyli środkowym modelu z tegorocznej linii Edge 50.

W czym Motorola Edge 50 Pro jest lepsza niż Galaxy S23 FE?

Nowa Motorola Edge 50 Pro wyróżnia się przede wszystkim zdecydowanie przyjemniejszym dla oka wyświetlaczem. Urządzenie zostało wyposażone w ekran o przekątne 6.7-cala (konkurent oferuje 6.4-cala), który dzięki nietypowym proporcjom świetnie leży w dłoni. Smartfon posiada także zauważenie wyższą jasność szczytową ekranu (2000 nitów vs 1450 nitów) oraz szybsze odświeżanie obrazu (144 Hz vs 120 Hz).

reklama

Na plus dla Motoroli Edge 50 Pro należy również zaliczyć wyższą moc ładowania, która umożliwia uzupełnienie baterii w około 20/30 minut (Samsung w tym samym czasie osiąga około 60/70%). Do tego dochodzi szybsze ładowanie bezprzewodowe o mocy 50 W (Galaxy S23 FE oferuje 15 W). Pisząc o nowych smartfonach Motoroli trudno pomiąć kwestię designu, który sprawia, że wszystkie modele z serii Edge 50 wyróżniają się na tle konkurencji.

  • Galaxy S23 FE (128 GB) | Cena: 2999 zł | MediaExpert
  • Motorola Edge 50 Pro (128 GB) | Cena: 2999 zł | MediaExpert

Wariant 50 Pro zadebiutował w trzech opcjach kolorystycznych: czarnej, fioletowej oraz perłowej. Wersje czarna oraz fioletowa oferują wegańską skórę inspirowaną kolorami Pantone, natomiast perłowa wykorzystuje ręcznie wykonane we Włoszech polimerowe wykończenie – o wyjątkowym dla każdego egzemplarza wzorze. Osobiście testowałem opcję z wegańską skórą i mogę zagwarantować, że działa ona jak powierzchnia antypoślizgowa i poprawia chwyt smartfonu.

Czym broni się Galaxy S23 FE?

Galaxy S23 FE posiada znacznie wydajniejszy procesor (Exynos 2200 vs Snapdragon 7 Gen 3), który deklasuje swojego oponenta w testach syntetycznych. Przy mniejszych różnicach mógłbym napisać, że wyniki uzyskane w tego typu sprawdzianach nie mają znaczenia, jednak rozbieżności na poziomie 30-40% mogą być wyraźnie odczuwalne np.: podczas ogrywania wymagających tytułów ze Sklepu Play czy nagrywania materiałów w 4K.

Kluczowa przewaga Samsung tkwi w oprogramowaniu i wszystkich funkcjach związanych z One UI 6.1. Zeszłoroczny smartfon koreańskiej marki otrzymał bowiem dostęp do wszystkich opcji zaprezentowanych w ramach Galaxy AI, a do najważniejszych z nich należą:

  • możliwość przesuwania obiektów na zdjęciu oraz prostowania kadrów dzięki opcji generowania tła przez sztuczną inteligencję, 
  • tłumaczenie rozmów telefonicznych w czasie rzeczywistym (obecnie działa z 13-stoma językami, w tym z językiem polskim),
  • możliwość szybkiego wyszukiwania przy pomocy obrazów (wystarczy zaznaczyć element na zdjęciu, a smartfon przeszuka Google pod kątem informacji na jego temat), 
  • asystent przeglądania umożliwiający np. tworzenie podsumowań interesujących nas artykułów.

W teorii Galaxy S23 FE oferuje także więcej aktualizacji systemu niż Edge 50 Pro (4 lata vs 3 lata), jednak urządzenie wykorzystało już jeden duży update. Oznacza to, że w praktyce wsparcie dla obu smartfonów zakończy się na Androidzie 17.

Motorola Edge 50 Pro vs Galaxy S23 FE w skrócie

Motorola Edge 50 ProSamsung Galaxy S23 FE
Wyświetlacz6.7″, 144Hz, P-OLED (HDR10+, 2000 nitów)6.4″, 120Hz, AMOLED (HDR10+, 1450 nitów)
ProcesorSnapdragon 7 Gen 3 (4nm)Exynos 2200 (4nm)
Pamięć128GB RAM, 256GB/512GB UFS 2.2128GB RAM, 256GB UFS 2.2
Aparat główny50MP (f/1.4, OIS) + 10MP (tele, OIS, 3x zoom) + 13MP (ultraszeroki)50MP (f/1.8, OIS) + 8MP (tele, OIS, 3x zoom) + 12MP (ultraszeroki)
Aparat selfie50MP (f/1.9)10MP (f/2.4)
Bateria4500mAh Li-Po, 125 W ładowanie przewodowe (100% w 18 min), 50 W
ładowanie bezprzewodowego
4500mAh Li-Ion, 25W ładowanie przewodowe, 15W ładowanie bezprzewodowego
SystemAndroid 14Android 14
DodatkoweCzytnik linii papilarnych pod wyświetlaczem, głośniki stereo, wodoodporność IP68, brak gniazda 3.5mmCzytnik linii papilarnych pod wyświetlaczem, głośniki stereo, wodoodporność IP68, brak gniazda 3.5mm

Ten tekst zawiera linki afiliacyjne do naszych partnerów. Fakt ten nie ma żadnego wpływu na wartość merytoryczną tekstu. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakupy za pośrednictwem któregoś z tych odnośników, redakcja otrzyma niewielką prowizję. Dzięki temu nadal będziemy mogli tworzyć dla ciebie wartościowe treści.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version