reklama

Na początku 2020 roku Papieska Akademia Życia wydała Apel na temat etyki AI (oryginalny tytuł to Rome Call for AI Ethics), którego treść została poświęcona potencjalnym zagrożeniom wynikającym z niekontrolowanego rozwoju sztucznej inteligencji. Idea stojąca za dokumentem opiera się na promowaniu poczucia współodpowiedzialności wśród organizacji rządowych, instytucji międzynarodowych oraz sektora prywatnego w procesie harmonijnego wdrażania AI do życia współczesnych społeczeństw.

Przedstawiciele Watykanu nie byli jedynymi sygnatariuszami dokumentu, a wśród podpisanych pod nim osób znaleźli się również:

  • Dr Brad Smith (prezes Microsoft),
  • Dr John Kelly III (wiceprezes IBM),
  • Dr Dongyu Qu (dyrektor generalny FAO),
  • Dr Paola Pisano (włoska minister innowacji).

W 2024 roku do tego grona dołączyli przedstawiciele z: Forum Pokojowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Komisji ds. Stosunków Międzywyznaniowych Naczelnego Rabinatu Izraela oraz azjatyckiej instytucji Religions for Peace Japan.

reklama

Czym jest Apel na temat etyki AI?

Omawianego dokumentu nie należy rozpatrywać w kategorii aktu prawnego, choć warto zauważyć, że posiada on wiele punktów wspólnych z wydanym w marcu 2024 roku unijnym rozporządzeniem o nazwie AI Act. Clou całej publikacji zawiera się w sześciu zasadach, które mają opisywać bezpieczne – z perspektywy Papieskiej Akademii Życia – systemy sztucznej inteligencji. Do wspomnianych reguł należą:

  • przejrzystość (w założeniu systemy AI muszą być wyjaśnialne),
  • inkluzywność (projektanci systemów AI powinni mieć na uwadze potrzeby wszystkich ludzi),
  • odpowiedzialność (osoby pracujące nad narzędziami AI muszą to robić w sposób rozważny),
  • bezstronność (należy unikać działania po wpływem uprzedzeń i chronić tym samym sprawiedliwość oraz godność ludzką),
  • niezawodność (systemy AI muszą działać bezawaryjnie),
  • bezpieczeństwo i prywatność (systemy AI muszą respektować prywatność użytkowników).

Treść całego dokumentu najlepiej podsumowuje następujący fragment:

„Systemy AI muszą być projektowane, opracowywane i wdrażane w celu służenia i ochrony ludzi oraz środowiska, w którym żyją. To podstawowe podejście musi przekładać się na zobowiązanie do tworzenia warunków życia (zarówno społecznych, jak i osobistych), które pozwalają zarówno grupom, jak i poszczególnym członkom, dążyć do pełnego wyrażenia siebie, tam gdzie to możliwe”.

Stanowisko kościoła katolickiego wobec sztucznej inteligencji

Apel ma idealistyczny i prospołeczny charakter jednak jego przełożenie na działania dużych korporacji oraz sam rozwój AI jest praktycznie niemierzalne. Dokument jest również pewnego rodzaju stanowiskiem Watykanu wobec globalnej rewolucji technologicznej i chociaż jego treść wydaje się traktować sztuczną inteligencję jako neutralne narzędzie, to wypowiedzi papieża Franciszka w tym temacie mają zdecydowanie bardziej negatywny wydźwięk.

W tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu (zatytułowanym notabene Sztuczna inteligencja i mądrość serca: dla komunikacji w pełni ludzkiej) lider kościoła katolickiego zawarł kilka przemyśleń, które w mojej opinii najbardziej obrazowo przedstawiają stosunek Watykanu do dynamicznego rozwoju AI. Do znaczących w tym kontekście fragmentów zaliczyłem następujące cytaty:

  • To człowiek decyduje, czy stać się pokarmem dla algorytmów, czy też karmić swoje serce wolnością, bez której nie wzrastamy w mądrości„,
  • W tej epoce, której grozi, że będzie bogata w technologię a uboga w człowieczeństwo, nasza refleksja może wychodzić jedynie od ludzkiego serca. Tylko mając spojrzenie duchowe, tylko odzyskując mądrość serca, możemy odczytać i zinterpretować nowość naszych czasów i na nowo odkryć drogę do komunikacji w pełni ludzkiej„,
  • Przedstawianie rzeczywistości w dużych zbiorach danych (big data), jakkolwiek funkcjonalne dla zarządzania maszynami, oznacza w rzeczywistości znaczną utratę prawdy o rzeczach, co utrudnia komunikację międzyludzką i grozi zniszczeniem naszego własnego człowieczeństwa„,
  • Systemy sztucznej inteligencji mogą przyczynić się do procesu wyzwolenia z niewiedzy i ułatwić wymianę informacji między różnymi narodami i pokoleniami. Mogą na przykład sprawić, że ogromne bogactwo wiedzy, zapisanej w minionych wiekach, stanie się dostępne i zrozumiałe, lub sprawić, że ludzie będą komunikować się w nieznanych im językach. Ale jednocześnie mogą być narzędziami „skażenia poznawczego”, przekształcenia rzeczywistości poprzez częściowo lub całkowicie fałszywe narracje, w które się wierzy – i którymi się dzieli – tak, jakby były prawdziwe„.

W przytoczonym dokumencie znajdują się zarówno pozytywne, jak i negatywne obserwacje na temat sztucznej inteligencji, jednak ilość tych drugich jest zdecydowanie dominująca. Treść apelu – co nie powinno być z resztą żadnym zaskoczeniem – umacnia antropocentryczne spojrzenie na świat. AI jest więc postrzegana wyłącznie jako narzędzie w rękach człowieka, którego zadaniem jest natomiast utrzymanie kontrolowanego i zrównoważonego rozwoju technologii.

Najciekawszą z mojej perspektywy częścią Orędzia jest fragment znajdujący się w sekcji Szansa i zagrożenie. Franciszek formułuje w nim jednoznacznie stanowisko Kościoła wobec dylematów dotyczących możliwości powstania w pełni świadomego systemu AI.

Chociaż termin sztuczna inteligencja wyparł bardziej poprawny termin używany w literaturze naukowej – machine learning [uczenie maszynowe] – to samo użycie słowa „inteligencja” jest mylące. Maszyny z pewnością mają niezmiernie większą zdolność niż człowiek do przechowywania danych i korelowania ich ze sobą, ale to człowiek i tylko człowiek musi rozszyfrować ich sens.

Powyższe stwierdzenie jest szczególnie interesujące, jeśli zestawimy je z fragmentem książki Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania autorstwa Stephena Hawkinga. Noblista poruszył w niej bardzo szerokie spektrum tematów, wśród których znalazły się rozważania nad podobieństwem między sztuczną inteligencją a procesami myślowymi biologicznych organizmów.

Sądzę, że nie ma znaczącej różnicy pomiędzy tym, jak działa mózg dżdżownicy, a przetwarzaniem danych w komputerze. Jestem również przekonany, że z perspektywy ewolucyjnej mózg dżdżownicy jest układem tego samego rodzaju co mózg człowieka. Wynika stąd, że komputery mogą w zasadzie działać tak jak ludzka inteligencja, a nawet lepiej od niej. Wykazywanie wyższego stopnia inteligencji od swoich poprzedników jest czymś całkiem normalnym — dzięki ewolucji jesteśmy inteligentniejsi od naszych człekokształtnych przodków, a Einstein był inteligentniejszy od swoich rodziców.

Duchowni wobec idei transhumanizmu

Powstanie prawdziwie świadomej sztucznej inteligencji wydaje się dzisiaj czymś odległym. Mimo to, sama idea stworzenia myślącej i zarazem posiadającej zdolność do postrzegania samej siebie maszyny w oczywisty sposób ingeruje w nauki Kościoła (co jest nieco paradoksalne, jeśli weźmiemy pod uwagę kreacjonistyczne poglądy duchownych). Umiejętność powołania do życia nowego umysłu jest bowiem, zgodnie z treścią Księgi Rodzaju, atrybutem, który można przypisać tylko i wyłącznie Bogu.

Próby przezwyciężenia naturalnych ograniczeń ludzkiego ciała przy użyciu technologii od lat stanowią problematyczny temat dla hierarchów kościoła katolickiego. W 2022 roku Rada Społeczna przy Arcybiskupie Poznańskim wydała oświadczenie, którego treść polemizowała z ideą transhumanizmu oraz postępujących za sprawą rewolucji cyfrowej przemian kulturowych.

Julian Huxley, autor pojęcia transhumanizmu, swymi poglądami wpisuje się w jego radykalny etap i  roztacza jego zwodniczą obietnicę. Uważa, że w procesie ulepszania świata, nauka jest zdolna uwolnić człowieka od ograniczeń biologii i w ten sposób „dokonać przekroczenia samej siebie”. Manifest radykalnego transhumanizmu łudzi człowieka obietnicą uzyskania dzięki nauce możliwości osiągnięcia nieśmiertelności. Środkami realizacji tej obietnicy miałyby być: inżynieria genetyczna, sztuczna inteligencja i farmakologia.

Trudno odmówić autorom oświadczenia przynajmniej częściowej racji, ponieważ postulaty radykalnych zwolenników transhumanizmu jednoznacznie przedstawiają ten kierunek rozwoju naszego gatunku jako najlepszą metodę na zbudowanie cywilizacji doskonałej. Marta Soniewicka, w rozmowie przeprowadzonej w ramach Klubu Jagiellońskiego, w obrazowy sposób streszcza główne założenia omawianego poglądu.

Rozumowanie transhumanistów jest następujące: właściwości, które ma człowiek, są dynamiczne, nie można wskazać stałych cech natury człowieka. Stanowią one ewolucyjny rezultat dostosowywania się człowieka do warunków, w jakich żyje. Zważywszy że warunki, w których istoty ludzkie wyewoluowały tysiące lat temu, należą już do przeszłości, bo obecnie człowiek żyje w środowisku stworzonym przez niego samego, to cechy te powinny również zostać zmodyfikowane.

W przytoczonym wcześniej oświadczeniu katoliccy duchowni odnoszą się do transhumanizmu i technologii z dużą ostrożnością i krytycyzmem, podkreślając konieczność głębokiej refleksji filozoficznej i etycznej nad ich wpływem na istotę człowieczeństwa. W dążeniach do stworzenia idealnego człowieka (lub nowej formy świadomości) kościół dostrzega niebezpieczeństwo popadnięcia w iluzję, iż człowiek może stać się „jak Bóg” – co nawiązuje do teologicznej pokusy z Księgi Rodzaju.

Tego typu ambicje katoliccy hierarchowie postrzegają jako przejaw pychy i próbę przekroczenia naturalnych granic człowieczeństwa, co może prowadzić do zgubnych konsekwencji. Autorzy oświadczenia opowiadają się więc za pozytywnym wykorzystaniem postępu naukowego, pod warunkiem że nie narusza on naturalnych ram człowieczeństwa (których definicja niestety nie została w żaden sposób ujednolicona).

Wpływ AI na sekularyzację społeczeństw

Dylematy związane z ewoluującą definicją człowieczeństwa oraz możliwością powstania prawdziwie świadomej sztucznej inteligencji to jedynie część problemów jakie rozwój technologii stwarza współczesnym duchownym.

Magazyn Chicago Booth Review wskazuje bowiem kolejny istotny czynnik niechęci kościoła wobec cyfrowej rewolucji, jakim jest rosnąca sekularyzacja społeczeństw (w USA odsetek osób deklarujących się jako niewierzące wzrósł w latach 1948 – 2005 o 7 punktów procentowych, a w kolejnej dekadzie ta wartość uległa podwojeniu).

Autorzy przytaczanej publikacji (której odpowiednik w formie wideo umieściłem powyżej) sugerują również, że istnieje negatywna korelacja między rozwojem technologii a poziomem uduchowienia młodych pokoleń.

Przykładem tej zależności jest m.in. masowe porzucanie religii przez pracowników branży IT, którzy – jak zauważają badacze analizujący ponad 44 tysiące przedstawicieli wspomnianej grupy w Nowej Zelandii – stawali się zauważalnie mniej wierzący pod wpływem zdobywania nowych kwalifikacji zawodowych.

Czy AI da początek nowej religii?

W opozycji do postępującego procesu sekularyzacji powstają teorie sugerujące, iż za kilka dekad możemy być świadkami powstania nowej dużej religii, w której centrum (w formie bóstwa lub najwyższego kapłana) pojawi się jakaś forma sztucznej inteligencji. Juwal Noach Harari – autor m.in. takich bestsellerów jak Sapiens czy Homo Deus – zauważa, że ludzie od zawsze poszukiwali świętych ksiąg, napisanych przez istoty o nadludzkich zdolnościach, które później stawały się fundamentami nowych systemów religijnych.

Harrari podczas jednego ze swoich wykładów zauważa, że kolejnym takim dziełem może być księga napisana przez AI. Czyniłoby to z niej bowiem pozycję, która w niepodważalny sposób została oddana w ręce ludzkości przez inną/wyższą formę świadomości. Na myśl przychodzi mi w tym miejscu krótkie opowiadanie Isaaca Asimova pt. „Ostatnie pytanie”, którego fragment pozwolę sobie na koniec zacytować:

I wreszcie AC (superkomputer) dowiedział się, jak można zawrócić bieg entropii.

Nie było już jednak człowieka, któremu AC mógłby odpowiedzieć na ostatnie pytanie. Ale to było nieważne. Odpowiedź można zastąpić praktyczną demonstracją.

W ciągu następnego interwału ponadczasowego AC rozważał, jak można tego najlepiej dokonać. Starannie, pieczołowicie przygotował program.

Świadomość AC ogarniała już teraz wszystko, co kiedykolwiek wydarzyło się we Wszechświecie i analizowała to, co było teraz Chaosem. Krok po kroku wszystko zostanie zrobione.

I wreszcie AC rzekł: NIECH SIĘ STANIE ŚWIATŁO!

I stało się światło.

Źródła: Rome Call for AI Ethics, RomeCall.org, Magazyn Omnes, Orędzie na LVIII Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu, Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania – S. Hawking, Oświadczenie Rady Społecznej przy Arcybiskupie Poznańskim na temat Transhumanizmu

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version