reklama

Smartfony z serii Galaxy S24 będą topowymi flagowcami od Samsunga, które trafią do użytkowników na początku przyszłego roku. Cała linia telefonów koreańskiej marki niemalże na pewno nie ulegnie większym modyfikacjom, a do sprzedaży trafią trzy wersje urządzenia.

Pierwszą, i zarazem najbardziej podstawową, będzie Samsung Galaxy S24, czyli smartfon o najbardziej kompaktowych rozmiarach oraz najmniejszej baterii w całej serii. Jego większy odpowiednik zostanie oznaczony jako Plus, natomiast najwyższym modelem ponownie zostanie Galaxy S24 Ultra.

Różnice między podstawowymi wariantami flagowca prawdopodobnie zamkną się w ich rozmiarach oraz bateriach, jednak spodziewam się, że wersja Ultra ponownie otrzyma kilka unikalnych funkcji, których nie znajdziemy w bazowych modelach. W tym roku był to np. aparat o rozdzielczości 200 Mpix oraz Rysik S Pen (chociaż ten pojawiał się także we wcześniejszych odsłonach urządzenia).

reklama

Kiedy premiera Samsunga Galaxy S24?

Na ten moment Samsung nie podał jeszcze oficjalnej daty premiery swojego nowego flagowca, ale bazując na debiutach poprzednich odsłon urządzenia, możemy zgadywać kiedy na rynku pojawi się ich następca. Już na wstępie warto zauważyć, że od 3 lat każda kolejna edycja smartfonów z serii Galaxy S trafiała do użytkowników w pierwszych dwóch miesiącach roku.

  • Galaxy S20 | 11 luty 2020
  • Galaxy S21 | 14 stycznia 2021
  • Galaxy S22 | 9 luty 2022
  • Galaxy S23 | 1 luty 2023

Nie mam więc wątpliwości co do tego, że najnowsza wersja urządzenia ponownie zostanie zaprezentowana w pierwszym kwartale roku. Prawdopodobnie będzie to luty, ponieważ to właśnie ten miesiąc najczęściej powtarzał się przy okazji poprzednich premier serii Galaxy S.

Zaznaczę również, że tegoroczne iPhone’y pojawią się na rynku już we wrześniu, a więc kilkumiesięczna przerwa między premierami dwóch dużych flagowców (iPhone 15 i Galaxy S24) wydaje się idealnym okresem czasu na rozpoczęcie dużej kampanii marketingowej przez kolejną markę.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version