reklama

Rodzina smartwatchów Samsunga poszerzyła się w tym roku o kilka nowych modeli. Wśród zaprezentowanych w trakcie wakacji zegarków znalazł się podstawowy wariant Galaxy Watch’a 7 oraz wersja Ultra, która ma stanowić bezpośrednią odpowiedź na topowe urządzenie od Apple. Koreańska marka wprowadziła pewne zamieszanie do swojego portfolio, ponieważ rozwijane dotychczas modele Pro i Classic zostały (prawdopodobnie) porzucone na dobre.

W niniejszej publikacji postaram się więc odpowiedzieć na jedno proste pytanie: „jaki Galaxy Watch wybrać w 2024 roku?”. Już na wstępie mogę zdradzić, że wersja Ultra wcale nie będzie najlepszym rozwiązaniem dla każdego użytkownika.

reklama

Krótka historia przemian w rodzinie zegarków z serii Galaxy Watch

Od 2022 roku Samsung cyklicznie wprowadzał do swojego portfolio nowe modele, które – zazwyczaj dosyć niespodziewanie – zastępowały jego najbardziej rozpoznawalne urządzenia. Zaczęło się więc od Galaxy Watch’a 5 Pro, czyli wariantu przeznaczonego dla użytkowników poszukujących sportowego, a zarazem wytrzymałego smartwatcha, który jest w stanie pracować na baterii przynajmniej kilka dni. Debiut wersji Pro był pewnym zaskoczeniem, ponieważ jej prezentacja wiązała się z porzuceniem modelu Classic.

  • Model Ultra – najwyższy wariant wśród wszystkich zegarków Samsunga. Wersja Ultra trafiła do portfolio marki w 2024 roku i została skierowana do wymagających użytkowników, którzy poszukują wytrzymałego sportowego zegarka z funkcjami smartwatcha (dostępne modele: Galaxy Watch Ultra)
  • Modele Classic – wariant Classic zagościł w portfolio Samsunga dwukrotnie. Stanowi on jeden z topowych modeli w portfolio marki, jednak pod kątem baterii odstępuje on wersji Ultra oraz Pro (dostępne modele: Galaxy Watch 6 Classic, Galaxy Watch 4 Classic)

Ten natomiast – dzięki obrotowemu pierścieniowi, umieszczonemu wokół tarczy – był jednym z najbardziej unikalnych inteligentnych zegarków na rynku. Rok później okazało się, że Samsung również nie zapomniał o tym intrygującym rozwiązaniu konstrukcyjnym i w serii oznaczonej numerkiem „6″ przywrócił wariant Classic do swojego portfolio.

  • Model Pro – wersja Pro zadebiutowała w 2022 roku, a jej domyślną grupą odbiorców mieli być użytkownicy zorientowani na używanie smartwatcha podczas treningów (dostępne modele: Galaxy Watch 5 Pro)
  • Modele numerowane – każdego roku Samsung poszerza swoje portfolio o nowe wydania bazowych modeli swojego Galaxy Watch’a. Zazwyczaj są one wykonane ze słabszych materiałów i posiadają gorszą baterię (dostępne modele: Galaxy Watch 4, Galaxy Watch 5, Galaxy Watch 6, Galaxy Watch 7)

Do sklepów trafił więc Galaxy Watch 6 Classic, który zastąpił Galaxy Watch’a 5 Pro. Od momentu premiery urządzenia w sieci regularnie pojawiały się przecieki o możliwym powrocie modelu Pro, który miałby ponownie zawitać do rodziny smartwatchów z serii Galaxy w 2024 roku.

Przyznam, że częściowo sam na to liczyłem, ponieważ wersja Classic posiadała wyraźnie słabszą baterię niż jej poprzednik i została skierowana do bardziej casualowych konsumentów niż użytkowników poszukujących wytrzymałego urządzenia do zadań specjalnych.

Minął rok, a Samsung zdecydował się na kolejny niespodziewany ruch, ponieważ wraz z serią Watch 7 do sprzedaży nie trafił ani wariant Classic ani model Pro. Zamiast tego popularny producent zdecydował się na powołanie do życia wersji Ultra, która ma łączyć w sobie najlepsze cechy wszystkich poprzednich urządzeń marki.

Aktualne różnice w cenach

Kluczowe różnice między najważniejszymi modelami

Galaxy Watch UltraGalaxy Watch 7Galaxy Watch 6 ClassicGalaxy Watch 6Galaxy Watch 5 Pro
Data premiery:2024 rok2024 rok2023 rok2023 rok2022 rok
Rozmiary:47 mm44 mm, 40 mm47 mm, 43 mm44 mm, 40 mm45 mm
Bateria:590 mAh425 mAh/300 mAh425 mAh/300 mAh425 mAh/300 mAh590 mAh
Procesor:Exynos W1000Exynos W1000Exynos W930Exynos W930Exynos W920
Pamięć:2/32 GB2/32 GB2/16 GB2/16 GB1,5/16 GB
Unikalne funkcje:System Dual GPS, lepszy silnik haptyczny, dodatkowy przycisk boczny, wykrywanie bezdechu sennego, przypomnienie o lekarstwach, AGEwykrywanie bezdechu sennego, przypomnienie o lekarstwach, AGEObrotowy pierścień wokół tarczy zegarka
Konstrukcja:TytanAluminiumAluminiumAluminiumTytan
Odporność: IP68, 10 ATM, pływanie w oceanie,
skrajne zmiany temperatur i wysokości
IP68, 5 ATMIP68, 5 ATMIP68, 5 ATMIP68, 3 ATM

Jaki Galaxy Watch wybrać w 2024 roku?

Galaxy Watch Ultra – sprawdzi się w konkretnym przypadku

Galaxy Watch Ultra to zupełna nowość w portfolio urządzeń koreańskiej marki. Jego głównymi zaletami są: unikalny design, wytrzymała konstrukcja oraz ponadprzeciętna (jak na standardy, do których przyzwyczaił nas Samsung) bateria. Zacznę może od tego ostatniego elementu, ponieważ nowy smartwatch został wyposażony w ogniwo o pojemności 590m mAh, które pozwala na korzystanie z niego do 100 godzin w trybie oszczędzania energii oraz do 60 godzin w trybie codziennego użytkowania.

Zegarek wykonano z tytanu, a na jego froncie umieszczono szkło szafirowe – charakterystyczne dla większości smartwatchów koreańskiej marki. Producent wyraźnie skłania również w kierunku profesjonalnych użytkowników, ponieważ model Ultra otrzymał odporność na zanurzenia na poziomie 10 ATM – z możliwością pływania w oceanie bez obaw o słoną wodę. Urządzenie oferuje także nowy system Dual GPS (do lepszego odczytu lokalizacji), czujnik BioActive (w celu poprawy trafności pomiarów zdrowotnych) oraz obsługę gestu uszczypnięcia palcami (np. w celu odebrania połączenia).

Ciekawym rozwiązaniem jest również dodanie do zegarka charakterystycznego, konfigurowalnego przycisku, który pozwala na szybkie uruchomienie poszczególnych funkcji urządzenia. Za jego pomocą możesz szybko przełączać się np.: między kolejnymi ćwiczeniami lub kolejnymi sesjami treningu oraz wywołać sygnał alarmowy, który ma być słyszalny nawet z odległości 180 metrów.

Galaxy Watch 7 – dla osób poszukujących niewielkiego urządzenia

Galaxy Watch 7 to urządzenie, które stanowi optymalne wejście w ekosystem produktów Samsunga. Smartwatch nie dostał co prawda wielu rewolucyjnych usprawnień względem swojego poprzednika, jednak udało mu się utrzymać rozsądną cenę. Kluczowe zmiany w tegorocznej odsłonie zegarka to: możliwość wykrywania bezdechu sennego oraz czujnik BioActive.

Dodatkowo model Watch 7 został wyposażony w mocniejszy procesor (ten sam co w wersji Ultra) oraz 2 razy więcej pamięci wewnętrznej niż w zeszłorocznej wersji urządzenia. Pod kątem odporności na czynniki zewnętrzne, zegarek ponownie zaoferuje certyfikat IP68 oraz ochronę przed zanurzeniem do 5 ATM.

Omawiany smartwatch jest optymalnym wyborem między znacznie droższą opcją Ultra a starszymi modelami, które oferują niższą wydajność. Co więcej, nowy procesor powinien również zapewnić dłuższą pracę na jednym ładowaniu, co będzie kluczowe podczas zastosowania ogniwa w dokładnie takim samym rozmiarze jak rok temu.

Galaxy Watch 6 Classic – jeśli liczy się dla ciebie design

Galaxy Watch 6 Classic trafił do sprzedaży w 2023 roku i w mojej opinii nadal oferuje najlepiej przemyślaną konstrukcję ze wszystkich zegarków koreańskiej marki. Urządzenie wyróżnia się przede wszystkim mechanicznym pierścieniem umieszczonym wokół ekranu, który pozwala na przełączanie się pomiędzy kolejnymi widgetami i funkcjami menu bez konieczności dotykania wyświetlacza. To proste rozwiązanie eliminuje również potrzebę korzystania z przycisków bocznych.

Pod kątem funkcji oraz pomiarów zdrowotnych, model Classic wygląda dosyć podobnie do bazowych wariantów z tego samego roku. Zegarek pozwala więc na monitorowanie snu, osiągów sportowych oraz – między innymi – saturacji krwi. Smartwatch pozwala także na wykonywanie połączeń telefonicznych (bez użycia telefonu w wersji LTE lub z telefonem w wersji BT), dokonywanie płatności zbliżeniowych oraz kontrolowanie multimediów na sparowanym z nim smartfonie.

Niestety Watch 6 Classic ma jedną istotną wadę, którą powinien mieć na uwadze każdy potencjalny nabywca tego urządzenia. Mowa o przeciętnej baterii, która jest w stanie pracować zaledwie 40 godzin na jednym ładowaniu. Smartwatch otrzymał co prawda kilka mniejszych usprawnień w stylu szafirowego szkła ochronnego na ekranie, jednak nadal pozostaje on daleko w tyle za konkurencją pod kątem wytrzymałości ogniwa.

Galaxy Watch 6 – odradzam zakup

Galaxy Watch 6 to obecnie najmniej opłacalny zegarek w portfolio Samsunga. Umieszczam go w poniższym zestawieniu tak właściwie tylko po to, by przestrzec potencjalnych użytkowników przed jego zakupem. Przede wszystkim omawiane urządzenie jest za drogie.

Cena modelu w rozmiarze 44 mm – bez możliwości podpięcia karty SIM (opcja BT) – wynosi obecnie 1599 złotych (stan na dzień publikacji artykułu). Za wariant Classic, który oferuje dokładnie te same funkcje, a dodatkowo posiada wbudowany mechaniczny pierścień, zapłacisz identyczną kwotę (opcja bez LTE w rozmiarze 47 mm).

Istnieje jednak pewien scenariusz, w którym zakup bazowej wersji Galaxy Watch’a 6 może wydawać się sensowny. Dotyczy to jednak tylko i wyłącznie sytuacji, w której potencjalny konsument szuka urządzenia w możliwie najmniejszym rozmiarze.

Jeśli bowiem zestawimy omawiany model z wersją Classic (47 mm i 43 mm), Pro (45 mm) oraz Ultra (47 mm), to szybko zauważymy, że w pozostałych wariantach po prostu brakuje mniejszych opcji. Wyjątkiem jest tutaj oczywiście Galaxy Watch 7 i to właśnie w kierunku tego smartwatcha kierowałbym się w przypadku osób, które poszukują niewielkiego zegarka. Warto przy tym nadmienić, że Samsung podniósł ceny swojego starego urządzenia, więc jego zakup wydaje się teraz jeszcze mniej sensowny.

Galaxy Watch 5 Pro – nadal opłacalny smartwatch

Galaxy Watch 5 Pro trafił do sprzedaży w 2022 roku i według mnie nadal pozostaje najbardziej opłacalnym smartwatchem w portfolio koreańskiej marki. Urządzenie otrzymało bowiem pewną kluczową funkcję, której brakuje we wszystkich bazowych modelach z serii Watch 5, Watch 6 i Watch 7, a Samsung nie dodał jej również do zeszłorocznego Galaxy Watch’a 6 Classic. Mam w tym miejscu na myśli wytrzymałą baterię, która jest w stanie pracować nawet do 80 godzin na jednym ładowaniu.

Zestawienie tego wyniku z osiągami takich urządzeń jak sportowe modele od marki Amazfit czy topowe Garminy wygląda dosyć zabawnie. Omawiane smartwatche potrafią bowiem pracować nawet do 2 tygodni bez dodatkowego ładowania. Nawet zegarki produkowane przez inne popularne marki z branży mobile (jak chociażby OnePlus Watch 2 czy Xiaomi Watch S3) dawno prześcignęły możliwości Samsunga w tym zakresie.

Niestety użytkownicy, którzy planują rozbudować swój ekosystem w oparciu o urządzenia wykorzystujące nakładkę One UI, mają mocno ograniczony wybór. Tak naprawdę w portfolio koreańskiej marki znajdują się obecnie tylko 2 smartwatche z wytrzymałą baterię – jest to omawiany właśnie Galaxy Watch 5 Pro (maksymalnie 80 godzin na jednym ładowaniu) oraz Galaxy Watch Ultra (maksymalnie 100 godzin w trybie oszczędzania energii).

Sporą zaletą smartwatcha jest również jego cena. Model Watch 5 Pro możesz kupić za niecałe 1500 złotych, a w niektórych sklepach jego cena spada regularnie nawet do około 1000 złotych. Co prawda odstaje on od nowszych urządzeń pod kątem trafności swoich pomiarów i wydajności, jednak nadal spełnia wszystkie najważniejsze funkcje smartwatcha, takie jak: obsługa płatności NFC, możliwość odbierania połączeń w wersji LTE, wbudowany system GPS czy funkcja monitorowania snu.

Opcja LTE czy BT, którą wybrać?

Smartwatche w wersji LTE i BT różnią się głównie sposobem łączności i funkcjonalnościami. Smartwatche LTE posiadają moduł SIM lub eSIM, co pozwala użytkownikom na bezpośrednie połączenie urządzenia z siecią komórkową i korzystanie z niego niezależnie od telefonu (np. podczas wykonywania połączeń lub przeglądania internetu).

Modele z dopiskiem BT łączą się z telefonem za pomocą Bluetooth, co oznacza, że większość funkcji związanych z łącznością działa na nich tylko wtedy, gdy sparowany telefon znajduje się w pobliżu. Wybór między wersją LTE a BT zależy od indywidualnych potrzeb użytkownika i zazwyczaj wiąże się z dopłatą kilkuset złotych w przypadku zamówienia modelu z opcją LTE.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Jest to rodzaj linków reklamowych umieszczanych w tekście, zapewniających nam ułamek prowizji od sklepów i porównywarek cen. Linki tego typu nie mają wpływu na nasze opinie.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version