reklama

iPhone 15 Pro MAX to najdroższy wariant wśród tegorocznych smartfonów amerykańskiej marki. Urządzenie kosztuje zauważalnie więcej od pozostałych wersji flagowca, ale tym razem płacimy nie tylko za ekran, ale i pewną unikalną funkcję, która trafiła jedynie do omawianego modelu.

Debiut iPhone’a 15 Pro MAX może być dla pewnych użytkowników zaskoczeniem, ponieważ część przecieków na jego temat sugerowała, że zostanie on przemianowany na wariant Ultra. Domysły te okazały się nieprawdą, a premierę pierwszego w historii iPhone’a Ultra zobaczmy najpewniej dopiero w przyszłym roku.

Cena oraz dostępność nowego flagowca

Przedsprzedaż topowego flagowca od Apple rozpocznie się w piątek 15 września o godzinie 14:00. Regularna sprzedaż wszystkich urządzeń zaprezentowanych podczas jesiennej konferencji zostanie uruchomiona 22 września.

reklama
  • iPhone 15 Pro MAX | Cena: 7199 złotych | Link

iPhone 15 Pro MAX jest jedynym modelem, który zadebiutował w takiej samej cenie co jego poprzednik. Wszystkie pozostałe wersje flagowca są zauważalnie tańsze od swoich starszych odpowiedników w dniu ich premiery. Warto jednak wiedzieć, że w przypadku wariantu Pro MAX płacimy tę samą kwotę, ale otrzymujemy 2 razy więcej przestrzeni dyskowej.

W czym iPhone 15 Pro MAX różni się od podstawowych modeli?

Najważniejsza zmiana w tegorocznym iPhonie 15 Pro MAX jest – z marketingowego punktu widzenia – dosyć nudna. Mowa o porzuceniu charakterystycznego złącza Lightning na rzecz USB-C. Decyzja amerykańskiej marki nie jest prokonsumenckim ruchem, na który wpadł jej genialny zarząd, a raczej rezultatem nowych ustaleń parlamentu UE, dążącego do unifikacji portów w urządzeniach mobilnych.

Topowy model zaoferuje także obudowę wykonaną z tytanu, dzięki czemu stanie się nie tylko bardziej wytrzymały, ale i lżejszy niż starsze modele. Konstrukcja iPhone’a 15 Pro MAX doczekała się jeszcze jednej istotnej zmiany. Apple zadecydowało bowiem o usunięciu przycisk do zmiany profilu głośności i zastąpieniu go programowalnym klawiszem Action Button. Omawiane rozwiązanie możecie kojarzyć chociażby z Apple Watcha Ultra.

Smartfon oferuje także jeden z najmocniejszych procesorów na rynku, czyli Appe A17 Pro Bionic oraz pewną wyjątkową funkcję, która nie jest niczym nowym w branży mobile, ale po raz pierwszy pojawiła się w iPhonie. Mowa o peryskopowym teleobiektywie, umożliwiającym wykonywanie zdjęć z 5-krotnym zoomem optyczny. Omawiana opcja została zarezerwowana dla modelu Pro MAX.

Dostępne wersje kolorystyczne

Źródło: AppleHub

Smartfon zadebiutował w czterech opcjach kolorystycznych, które dostępne są jedynie dla wariantów oznaczonych jako Pro (podstawowe wersje iPhone’a 15 mają swoją własną paletę kolorów). Urządzenie można więc zakupić w następujących wykończeniach:

  • tytan biały,
  • tytan czarny,
  • tytan naturalny,
  • tytan błękitny.

Wstępne przecieki mówiły także o możliwości pojawienia się czerwonego koloru, ale najwyraźniej Apple uznało ten pomysł za potencjalnie nieopłacalny.

Materiał może zawierać linki afiliacyjne. Jest to rodzaj linków reklamowych umieszczanych w tekście, zapewniających nam ułamek prowizji od sklepów i porównywarek cen. Linki tego typu nie mają wpływu na nasze opinie.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version