reklama

iPhone 15 ma zadebiutować na rynku w trzecim kwartale tego roku, a jeśli plany wydawnicze Apple nie ulegną drastycznym zmianom, to prezentacji urządzenia możemy spodziewać się na początku września. Najnowsza odsłona flagowca będzie odświeżeniem dla całej serii, ponieważ wniesie kilka istotnych modyfikacji, obok których ciężko przejść obojętnie.

Oczywiście nie oczekuje w tym przypadku rewolucji, która całkowicie odmieni sposób w jaki postrzegamy smartfony amerykańskiej marki. Powiedzmy sobie szczerze – pozycja Apple w branży mobile jest na tyle silna, że firma z Cupertino nie musi robić zbyt wiele, aby o jej nowych produktach pisał i mówił niemalże każdy fan technologii.

Mimo to mam wrażenie, że konkurencja ze strony Androida jeszcze nigdy nie była tak silna, a smartfony pokroju Galaxy S23 Ultra czy Xiaomi 13 Ultra umacniają mnie w tym przekonaniu. Apple z pewnością będzie chciało ugruntować swoją pozycję jako lidera całej branży, a zmiany, o których przeczytacie poniżej mają być kluczowym czynnikiem w tym procesie.

reklama

1. iPhone 15 może otrzymać model Ultra

Skoro wspomniałem o Galaxy S23 Ultra i Xiaomi 13 Ultra to warto już na wstępie zaznaczyć, że iPhone 15 najprawdopodobniej również otrzyma wariant oznaczony jako „Ultra”. Nowy model ma zastąpić najdroższą dotychczas wersje smartfona, czyli wariant „Pro MAX”. Pierwsze informacje na ten temat pojawiły się w sieci zaraz po premierze zeszłorocznych iPhone’ów 14, a więc nie jest to zupełnie nowy przeciek, a raczej spekulacja, która potwierdza się w coraz większej ilości źródeł.

Z punktu widzenia marketingowego iPhone 15 Ultra miałby sporo sensu. Przede wszystkim urządzenie nawiązywałoby nazewnictwem do zeszłorocznego Apple Watcha Ultra, a więc amerykańska marka stałaby na dobrej drodze do stworzenia nowej kategorii produktów premium w swoim portfolio. Oznaczenie sugeruje również bezpośrednią konkurencję z topowymi flagowcami innych marek, co z całą pewnością będzie miało wpływ na pozycjonowanie smartfona w oczach konsumentów.

2. iPhone 15 pożegna się z portem Lightning

W zeszłym roku Unia Europejska przyjęła nową dyrektywę, która zakłada, że od końca 2024 roku większość sprzętów elektronicznych (a przede wszystkim smartfony) ma posiadać port USB-C. W momencie przegłosowania ustawy oczy wszystkich obserwatorów branży skierowane były na Apple, które od lat stosuje w swoich urządzeniach złącza typy Lightning. Szybko okazało się jednak, że amerykańska marka zastosuje się do nowych zasad UE – i to szybciej niż się tego spodziewaliśmy.

W rezultacie iPhone 15 zostanie wyposażony w port USB-C, co dotyczy to zarówno droższych, jak i tańszych wersji flagowca. Jest jednak pewien haczyk, ponieważ podstawowe modele smartfona najprawdopodobniej zaoferują niższą prędkość złącza niż warianty oznaczone jako Pro/Ultra (lub Pro MAX). Porty w iPhonie 15 i iPhonie 15 Plus zostaną więc ograniczone do prędkości znanych ze standardu USB 2.0.

3. iPhone 15 Ultra może być najdroższym smartfonem Apple w historii

Od dłuższego czasu w sieci pojawiają się spekulacje na temat wzrostu cen wszystkich modeli iPhone’a o 100 dolarów w przypadku tańszych modeli oraz o 200 dolarów w wariantach oznaczonych jako Pro. Z perspektywy polskiego konsumenta trudno przeliczać te kwoty bezpośrednio na złotówki, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę zeszłoroczne podwyżki cen amerykańskich flagowców w naszym kraju. Warto w tym miejscu zauważyć, że zmiany te nie dotyczyły amerykańskiego rynku, a więc iPhone 15 będzie pierwszym tak drogim smartfonem Apple w USA.

Zastanawiające jest jednak to czy podwyżka za Oceanem oznacza, że w Polsce również powinniśmy przygotować się na kolejne skoki w cenie iPhone’a. Gdyby faktycznie tak się stało to model Ultra mógłby być najdroższym smartfonem Apple w historii. Podwyżka o 200 dolarów oznaczałaby w tym przypadku kwotę o około 800 złotych większą niż w zeszłym roku. iPhone 15 Ultra (Pro MAX) mógłby więc kosztować prawie 8000 złotych.

4. iPhone 15 ujednolici design wszystkich modeli

iPhone 14 Pro oraz iPhone 14 Pro MAX to pierwsze smartfony Apple od lat, które zaoferowały nowe rozwiązania w zakresie konstrukcji amerykańskich flagowców. Telefony zostały wyposażone w funkcję Dynamic Island, której zaaplikowanie wynikało bezpośrednio z nowego wcięcia w ekranie na Face ID oraz kamerę do selfie. Tym samym charakterystyczny Notch zniknął z topowych modeli iPhone’a.

Modyfikacje dotyczyły jednak tylko wersji Pro, co ma się zmienić we wrześniu tego roku. Tym razem nowy design zostanie zastosowany we wszystkich wariantach flagowca, a to oznacza całkowite zrezygnowanie z Notcha. iPhone 15 oraz iPhone 15 Plus będą więc swoim designem przypominać modele Pro oraz Ultra.

5. iPhone 15 Pro ma otrzymać istotną zmianę w konstrukcji

Ostatnią ważną nowością będzie wyposażenie iPhone’a 15 Pro (oraz Ultra) w zupełnie nowy klawisz, który zastąpi przycisk do zmiany profilu głośności. Swoją funkcjonalnością ma on przypominać Action Button z Apple Watch’a Ultra, a to oznacza, że klawisz będzie programowalny.

Jego użycie może więc otwierać konkretne aplikacje lub uruchamiać określone funkcje. Podobne rozwiązanie znalazło się w modelu Think Phone od Motoroli, którego miałem okazję testować na początku tego roku. Zastosowany w nim klawisz umożliwiał nie tylko otwieranie wybranych aplikacji, ale i uruchamianie określonych funkcji danych aplikacji (np. tworzenie nowego maila na Gmailu lub odpalenie konkretnego serwera na Discordzie).

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version