reklama

Finalna wersja systemu iOS 17 trafi na wybrane flagowce Apple w poniedziałek 18 września. Wśród zaktualizowanych modeli znajdą się zarówno nowe urządzenia (jak np. iPhone 15 czy iPhone 14), jak i smartfony zaprezentowane kilka lat temu (jak np. iPhone 11).

Amerykańska marka jest jednym z topowych producentów na rynku w kwestii długości wspierania swoich flagowców aktualizacjami. Podczas gdy w świecie Androida takie marki jak Samsung chwalą się 4 nowymi wersjami systemu od Google, firma z Cupertino wspierała swojego iPhone’a X aż przez 5 lat. Mam jednak smutną wiadomość, ponieważ iOS 17 będzie pierwszą odsłoną oprogramowania, które nie trafi na legendarnego iPhone’a X z 2017 roku.

iOS 17 – lista modeli, które mogą liczyć na aktualizację

Lista modeli iPhone’a, które otrzymają aktualizację do systemu iOS 17, została potwierdzona przez Apple. Amerykańska marka zamieściła rozpiskę na swojej oficjalnej stronie, a więc nie może być w tym miejscu mowy o ewentualnej pomyłce w kwestii dostępności oprogramowania na konkretne urządzenia. Poniżej znajdziecie wszystkie warianty iPhone’a, których użytkownicy mogą liczyć na nową odsłonę systemu:

reklama
  • iPhone 15/iPhone 15 Plus/iPhone 15 Pro/iPhone 15 Pro MAX,
  • iPhone 14/iPhone 14 Plus/iPhone 14 Pro/iPhone 14 Pro MAX,
  • iPhone 13/iPhone 13 mini/iPhone 13 Pro/iPhone 13 Pro MAX,
  • iPhone 12/iPhone 12 mini/iPhone 12 Pro/iPhone 12 Pro MAX,
  • iPhone 11/iPhone 11 Pro/iPhone 11 Pro MAX,
  • iPhone XS/iPhone XS MAX/iPhone XR,
  • iPhone SE (od 2. generacji).

Warto zauważyć, że pośród zaktualizowanych modeli znajdą się zarówno najnowsze wersje iPhone’a, jak i jego poprzednie warianty. Oznacza to, że osoby zainteresowane zakupem jednego z flagowców Apple wcale nie muszą decydować się na drogie urządzenia oznaczone numerem 15.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version