reklama

Początek nowego roku to czas podsumowań oraz planowania biznesowych działań wielu technologicznych marek. W ostatnim czasie do sieci trafiło kilka intrygujących faktów, które bezpośrednio wskazują na przyszłe cele jednego z największych azjatyckich producentów technologii, czyli Huawei’a.

Plany Huawei’a na 2024 rok

Źródłem omawianych informacji jest przemowa prezesa marki – Hu Houkuna – który pod koniec poprzedniego roku zarysował kluczowe obszary rozwoju dla chińskiej korporacji. Z zawartych w niej wiadomości wynika, że w 2024 roku Huawei zamierza postawić na infrastrukturę centrów danych, która ma okazać się niezbędna dla cyfrowej transformacji w wielu branżach. Nowy priorytet marki będzie bezpośrednią odpowiedzią na trendy w świecie technologii, które w dużej mierze polegają na wykorzystaniu sztucznej inteligencji oraz zapotrzebowaniu jakie taki kierunek generuje.

Wyniki marki Huawei w 2023 roku

„Po kilku latach ciężkiej pracy przetrwaliśmy ciężką próbę, a działalność firmy w zasadzie wróciła do normy” – napisał Hu. Prezes marki przewidział, że przychody w 2023 r. wyniosą 700 mld jenów (98,5 mld dolarów), co oznacza niewielki skok w porównaniu z 2022 r., ale nadal znacznie gorszy wynik niż 891 mld jenów (125 mld dolarów) odnotowanych w 2020 r.

reklama

Warto również zauważyć, że z branżowych informacji wynika iż w 2023 r. sprzedaż telefonów i innych urządzeń osobistych Huawei’a osiągnęła lepsze wyniki niż oczekiwano. Takie wiadomości jednoznacznie wskazują na to, że chińska korporacja nie zamierza opuszczać branży mobilnej, a sankcje nałożone nań kilka lat temu przez amerykański rząd nie doprowadziły do wykluczenia giganta technologicznego z sektora smartfonów.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version