reklama

Galaxy Z Fold 5 doczekał się swojej oficjalnej prezentacji, a ja kilka dni temu miałem okazję przetestować nowego flagowca na przedpremierowym pokazie dla prasy. Na wstępię zaznaczę jednak, że spędziłem z urządzeniem zaledwie kilkadziesiąt minut, a więc wszystko co przeczytacie w niniejszym tekście to jedynie pierwsze wrażenia na jego temat.

Te natomiast są dosyć mieszane. Z jednej strony nie mam bowiem żadnych wątpliwości co do tego, że Z Fold 5 to najbardziej zaawansowany smartfon w portfolio koreańskiej marki. Urządzenie posiada duży składany ekran, topową specyfikację oraz dopracowane oprogramowanie, a więc trudno znaleźć tutaj punkty, na które mógłbym szczególnie narzekać.

Z drugiej jednak strony przyznam, że pokaz flagowca był zdecydowanie najnudniejszą częścią całej prezentacji i w żaden sposób nie dorównywał zmianom konstrukcyjnym wprowadzonym do Z Flipa 5 czy powrotowi wariantu Classic do smartwatchów z serii Galaxy Watch.

reklama

Cena Galaxy Z Fold 5

Na wstępie przytoczę cenę nowego smartfonu Samsunga, ponieważ urządzenie jest obecnie zdecydowanie najdroższym telefonem w portfolio koreańskiej marki. Kwoty w jakich zadebiutowały jego poszczególne wersje mogą wydawać się wręcz absurdalne dla większości casualowych użytkowników.

  • Galaxy Z Fold 5 (12/256 GB) | Cena: 8799 zł
  • Galaxy Z Fold 5 (12/512 GB) | Cena: 9399 zł
  • Galaxy Z Fold 5 (12 GB/1 TB) | Cena: 10 399 zł

Nie ma w tym z resztą nic dziwnego, ponieważ za cenę najniższego wariantu można spokojnie kupić niezły telefon oraz laptopa. Wydaje mi się jednak, że Z Fold 5 to po prostu smartfon przeznaczony do konkretnej grupy odbiorców, którzy są w stanie wykorzystać jego możliwości np. w swojej pracy.

Galaxy Z Fold 5 pod względem specyfikacji i zestawu aparatów przypomina Galaxy S23

W kontekście specyfikacji Galaxy Z Fold 5 wypada dokładnie tak samo, jak większość tegorocznych flagowców. Urządzenie zostało wyposażone w procesor Snapdragon 8 Gen 2 (for Galaxy), a więc dokładnie ten sam chipset, który znajduje się w pozostałych topowych smartfonach Samsunga (seria Galaxy S23). O wydajność telefonu dba także 12 GB pamięci RAM oraz najnowszych system Android 13.

Konstrukcja Z Folda 5 nie uległa zbyt wielkim modyfikacjom, a flagowiec wygląda niemalże identycznie jak jego poprzednik. Warto jednak zauważyć, że urządzenie – w przeciwieństwie do zeszłorocznego modelu – zamyka się zupełnie na płasko oraz posiada cieńszą budowę (przy zamknięciu z 14.2 mm do 13.4 mm).

Na pleckach Z Folda 5 umieszczone zostały trzy aparaty, wśród których znajdują się: obiektyw główny (50 Mpix), teleobiektyw z 3-krotnym zoomem optycznym (10 Mpix) oraz obiektyw ultraszerokokątny (12 Mpix). Pod względem technicznym ten zestaw przypomina więc podstawowe modele z serii Galaxy S23, a w trakcie prezentacji zapewniono nas, że telefon otrzyma także dokładnie te same funkcje co standardowe flagowce Samsunga.

Galaxy Z Fold 5 to przede wszystkim system

Jestem jednak przekonany, że specyfikacja Z Folda 5 nie jest kluczowym elementem nowego smartfonu. Część jego pokazu polegała zresztą na prezentacji możliwości systemowych, które zostały zaaplikowane do urządzenia. Wśród najważniejszych rozwiązań z całą pewnością warto wymienić rozbudowę trybu Flex (obsługa smartfona w pozycji pół otwartej), łatwiejsze zarządzanie pływającymi oknami oraz proste wycinanie obiektów ze zdjęć (gdzieś to już widziałem – patrz system iOS i iPhone’y).

Niestety nie miałem jeszcze okazji spędzić z nowym Z Foldem 5 dostatecznie dużo czasu, aby ocenić każdą z powyższych zmian i zweryfikować ich użyteczność. Wydaje mi się jednak, że Samsung ma dość trudne zadanie podczas promocji flagowca, ponieważ modyfikacje w obrębie oprogramowania są zdecydowanie mniej atrakcyjne marketingowo i zainteresują raczej właścicieli poprzednich wersji urządzenia.

Kolory, w których zadebiutuje Galaxy Z Fold 5

Smartfon trafi do sprzedaży w 5-ciu wariantach kolorystycznych. Podstawowe barwy będą dostępne w szerszej dystrybucji, natomiast dwa ekskluzywne wykończenia będzie można zakupić jedynie na oficjalnej stronie producenta.

  • Błękitny
  • Czarny
  • Beżowy
  • Szary (dostępny tylko na stronie Samsunga)
  • Niebieski (dostępny tylko na stronie Samsunga)

W przeciwieństwie do Z Flipa 5 – w przypadku większego flagowca – możemy liczyć na dość klasyczne (czarny) wykończenie, które nie trafiło do składanego modelu o kompaktowych rozmiarach.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version