reklama

Premiera tegorocznych flagowców Samsunga odbyła się pod koniec stycznia, a do sprzedaży trafiły wówczas następujące modele: Galaxy S24, Galaxy S24 Plus oraz Galaxy S24 Ultra. Środkowy wariant z dopiskiem Plus trafił do mnie niedawno na testy redakcyjne, a w niniejszej publikacji dowiecie się jakie możliwości fotograficzne oferuje omawiany smartfon.

Jaki układ aparatów dostał Galaxy S24?

Galaxy S24 Plus oferuje taki sam zestaw obiektywów co podstawowa wersja urządzenia (model Galaxy S24), a więc efekty uzyskane przy pomocy tych smartfonów będą identyczne. Na pleckach testowanego flagowca znajdziecie następujący układ aparatów:

reklama
  • Kamera główna – 50 Mpix, f/1.8, 24 mm, 1/1.56″,
  • Teleobiektyw – 10 Mpix, f/2.4, 67 mm, 1/3.94″,
  • Ultraszerokokątny – 12 Mpix, f/2.2, 13 mm, 1/2.55″.

Wariant Ultra różni się nieco od swoich tańszych odpowiedników, ponieważ posiada on zdecydowanie bardziej szczegółowy aparat główny (200 Mpix) oraz dodatkowy teleobiektyw (50 Mpix) z 5-krotnym zbliżeniem optycznym.

Czy Galaxy S24 to lepszy smartfon do zdjęć niż Xiaomi 13?

Na przestrzeni ostatnich tygodni miałem okazję porównać aparaty w nowym Galaxy S24 Plusie z zeszłorocznym flagowcem Xiaomi 13. Zestawienie tych dwóch smartfonów może wydawać się na pierwszy rut oka bezsensowne, jednak warto zauważyć, że najnowszy smartfon chińskiej marki (Xiaomi 14) nadal czeka na swoją globalną premierę i nie jest on jeszcze dostępny na terenie naszego kraju. Efekty uzyskane przy pomocy omawianych flagowców mogą was zaskoczyć, a ich pełne porównanie znajdziecie na 3D-Info.

[promoted id=”21485″]

Jakie zdjęcia dzienne robi Galaxy S24?

Zdjęcia dzienne zrobione przy pomocy modelu Galaxy S24 Plus wyglądają naprawdę imponująco, a efekty możecie ocenić samodzielnie poniżej. Wszystkie wykonane przeze mnie fotografie zostały zrobione przy użyciu domyślnych ustawień, tak by zweryfikować jak działa oprogramowanie nowych smartfonów Samsunga.

Co do samych zdjęć, to przyznam, że nie mam do nich zbyt wielkich zastrzeżeń. Kadry są szczegółowe i pełne kolorów. Czasami odnosiłem jednak wrażenie, że Samsung żyt dosyć podkręca kontrast między barwami, przez co poszczególne zdjęcia wyglądają cukierkowo. Miałem również okazję porównać wykonane fotografie do efektów uzyskanych zeszłorocznym Xiaomi 13 i muszę przyznać, że chiński flagowiec niejednokrotnie o wiele lepiej oddawał klimat utrwalanej przeze mnie sceny.

Jakie zdjęcia nocne robi Galaxy S24?

W przypadku zdjęć nocnych mam nieodparte wrażenie, że Samsung wykonał spory progres względem poprzedniego modelu. Fotografie, które robiłem zeszłorocznym Galaxy S23 nie wyglądały tak dobrze i często posiadały dziwne artefakty, gdy na ujęciu znajdowało się trudne do opanowania źródło światła. Nowy S24 Plus prezentuje się pod tym względem o wiele lepiej, co z resztą możecie ocenić sami przy pomocy poniższych fotografii. Dodam tylko, że część zdjęć została wykonana przy pomocy 30-krotnego zbliżenia – w tym zdjęcie księżyca, które wygląda tak dobrze dzięki zastosowanemu przez Samsunga oprogramowaniu.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy Galaxy S24 Plus to obecnie najlepszy smartfon do zdjęć, ale z całą pewnością posiada on równie duży potencjał jak iPhone 15 Pro oraz Xiaomi 14.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version