reklama

Smartfony z serii Galaxy S24 będą odpowiedzią Samsunga na takie urządzenia konkurencji jak Xiaomi 14, iPhone 15 czy One Plus 12. Przyszłoroczne flagowce najprawdopodobniej zadebiutują na rynku jeszcze w styczniu, a więc ich odświeżona wersja trafi do konsumentów szybciej niż miało to miejsce przy okazji analogicznej premiery w 2023 roku.

Seria Galaxy S24 ma stanowić powrót Exynosa

Samsung ogłosił, że w 2024 roku seria Galaxy S24 będzie dostępna zarówno z procesorami Exynos, jak i Snapdragon. Jest to powrót do praktyki, która była stosowana przez koreańskiego producenta w latach 2015-2022. Większość przecieków sugeruje, że nowy Exynos 2400 zostanie wyposażony w 10-cio rdzeniowy układ (w konfiguracji 1+2+3+4) z taktowaniem poszczególnych jednostek na poziomie: 3.1 GHz (x1), 2.9 GHz (x2), 2.6 GHz (x3) oraz 1.8 GHz (x4).

reklama

Taka architektura ma zagwarantować znacznie wyższą wydajność niż mało to miejsce w poprzednich wersjach procesora i jednocześnie pozwolić koreańskiej marce na konkurowanie z jednostkami od Qualcomm’u. Jeszcze nie wiadomo, w jakich konkretnie regionach przyszłoroczny Galaxy S24 zadebiutuje z procesorem Exynos . W poprzednich latach modele z tym chipsetem trafiały głównie na rynki europejskie i azjatyckie.

Warto również zaznaczyć, że najdroższa wersja flagowca – czyli model oznaczony jako Ultra – prawdopodobnie ponownie zostanie oparty na jednostce marki Qualcomm. Oznacza to, że użytkownicy decydujący się na topowy wariant smartfonu, otrzymają urządzenie wykorzystujące Snapdragona 8 Gen 3 (bez względu na region). Powrót Exynosa do serii Galaxy S24 jest z pewnością interesującą wiadomością, choć wiąże się on jednocześnie z obawami dotyczącymi słabszej wydajności modeli opartych na autorskiej jednostce Samsunga.

Nowe flagowce zaoferują rozszerzone funkcje AI

Fot. Samsung

Premiera urządzeń z serii Galaxy S24 ma stanowić istotny krok w wykorzystaniu sztucznej inteligencji w branży mobile. Koreańska marka zapowiedziała zbiór funkcji AI, które pojawią się na jej flagowcach pod nazwą Galaxy AI. Wśród nowych opcji możemy spodziewać się dedykowanych aplikacji do generowania kreatywnych treści, usprawnionego działania asystenta głosowego (być może Bixby w końcu wróci łask) oraz poprawionego standardu zabezpieczeń.

Najciekawiej prezentuje się jednak funkcja AI Live Translate Call, która będzie w stanie przetłumaczyć rozmowy audio oraz konwersacje tekstowe w czasie rzeczywistym. Koreańska marka – w jednym ze swoich komunikatów prasowych – podkreśliła, że takie rozwiązanie zastąpi konieczność instalowania zewnętrznych translatorów. W tej samej publikacji wyraźnie zaznaczono również, że Galaxy AI ma być częścią smartfonu, a więc rozmowy telefoniczne pozostaną w pełni prywatne.

Przyszłoroczne modele z serii Galaxy S24 otrzymają większe baterie

Kolejną istotną zmianą jest wprowadzenie większych baterii do niemalże wszystkich modeli z przyszłorocznej serii Galaxy S24. Zmiana dotyczy bazowych wariantów urządzenia oraz wersji z Plusem, a więc to właśnie te smartfony najprawdopodobniej zaoferują dłuższą pracę na pojedynczym ładowaniu. W przypadku podstawowego Galaxy S24 pojemność ogniwa wzrośnie o 100 mAh, a w droższym Galaxy S24 Plus o 200 mAh.

  • Galaxy S23: 3900 mAh vs Galaxy S24: 4000 mAh
  • Galaxy S23+: 4700 mAh vs Galaxy S24+: 4900 mAh

Model oznaczony jako Ultra niemalże na pewno zostanie wyposażony w takie samo ogniwo jak jego poprzednik, czyli jednostkę o pojemności 5000 mAh. Powiększenie baterii w najdroższej wersji Galaxy S24 byłoby dosyć problematyczne, ponieważ jest to jedyny smartfon, który domyślnie posiada wbudowaną „kieszeń” na rysik S Pen. W praktyce oznacza to, że część miejsca w obudowie tego masywnego urządzenia musi zostać zagospodarowana na przestrzeń do przechowywania rysika.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version