reklama

Galaxy A54 oraz Galaxy S23 FE to dwa średniopółkowe modele Samsunga, które trafiły do sprzedaży w tym roku. Pierwszy z przytaczanych smartfonów pojawił się na rynku w marcu, natomiast drugi zawitał do szerszej dystrybucji w grudniu. W niniejszej publikacji dowiesz się, który z tych telefonów będzie lepszym wyborem dla Ciebie.

Galaxy S23 FE vs Galaxy A54 – który smartfon jest droższy?

Galaxy S23 FE jest nie tylko nowszym urządzeniem, ale i – ze względu na mocniejszą specyfikację – zdecydowanie bliżej mu do flagowców. Przekłada się to bezpośrednio na jego cenę, ponieważ na kilka dni po swojej premierze urządzenie kosztuje 3199 złotych za wariant wyposażony w 8 GB pamięci RAM oraz 128 GB miejsca na pliki.

reklama
  • Galaxy S23 FE | Cena: 3199 złotych | Link
  • Galaxy A54 5G | Cena: 1799 złotych | Link

Jest on więc znacznie droższym smartfonem niż Galaxy A54, którego kupicie już za 1799 złotych w analogicznej do S23 FE konfiguracji pamięciowej. Przed wyborem konkretnego modelu warto się jednak zastanowić nad źródłem tak dużej różnicy w cenach obu urządzeń i przyjrzeć się z bliska ich specyfikacjom.

Czy Galaxy S23 FE posiada mocniejszą specyfikację?

Galaxy S23 FE został wyposażony w mocniejszy procesor (Exynos 2200 vs Exynos 1380), jednak oba smartfony działają na tej samej wersji systemu Android oraz najnowszej odsłonie nakładki One UI. Oznacza to, że w codziennym użytkowaniu możecie dostrzec pewnie różnice w wydajności omawianych urządzeń, jednak oferują one taki sam zestaw domyślnie wgranych funkcji.

Droższy telefon może pochwalić się nieco lepszym wyświetlaczem (Dynamic AMOLED 2X vs Super AMOLED), ale zarówno w S23 FE, jak i A54 znajdziecie wysoką częstotliwość odświeżania obrazu (120 Hz) oraz panele o niemalże takich samych parametrach (wielkość: 6.4-cala, rozdzielczość: 1080 x 2340 p). Nowszy smartfon oferuje jednak dostrzegalnie wyższą jasność maksymalną, co może być odczuwalne podczas korzystania ze smartfonu w słoneczny dzień (1450 nitów vs 1000 nitów).

Warto również zwrócić uwagę na różnice w bateriach. Galaxy S23 FE – pomimo niemalże takich samych rozmiarów – został wyposażony w większe ogniwo o pojemności 5000 mAh (A54 oferuje 500 mAh). Oba urządzenia obsługują taką samą moc ładowania przewodowego (25 W), jednak właściciele droższego modelu mogą dodatkowo skorzystać z ładowania indukcyjnego.

Galaxy S23 FE vs Galaxy A54 – porównanie aparatów

Galaxy A54 został wyposażony w trzy obiektywy o rozdzielczości: 50 Mpix (główny), 12 Mpix (ultraszerokokątny) oraz 5 Mpix (makro). Na papierze taki zestaw nie wygląda dużo lepiej niż możliwości Galaxy S23 FE, który także posiada trzy kamery: główną (50 Mpix), tele (8 Mpix) oraz ultraszeroką (12 Mpix). Najważniejsza różnica tkwi jednak w teleobiektywie, który znalazł się tylko w modelu S23 FE. Oferuje on bowiem możliwość wykonywania zdjęć z 3-kotnym zbliżeniem optycznym, co niemalże zawsze sprawdzi się lepiej w przypadku wykonywania np. zdjęć portretowych.

Należy jednak pamiętać, że w smartfonowej fotografii kluczową rolę odgrywają algorytmy zastosowane w obu urządzeniach, a ich działanie można sprawdzić jedynie podczas standardowego używania telefonu. Z drugiej strony warto wiedzieć, że każdy z przytaczanych modeli działa na najnowszej odsłonie systemu Android (oraz nakładce One UI 6.0), co do pewnego stopnia upodabnia je do siebie pod katem oprogramowania aparatu.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version