reklama

Galaxy A55 oraz Galaxy A35 to dwa nowe średniopółkowe modele od Samsunga, których debiut w polskiej dystrybucji nastąpił na początku marca. Urządzenia zostały skierowane do podobnych grup użytkowników, a różnica w ich cenach wynosi obecnie około 400 złotych. Czy dopłacanie do droższego wariantu ma jednak jakikolwiek sens?

Galaxy A55 kontra Galaxy A35 w skrócie

ModelGalaxy A55 5GGalaxy A35 5G
Wyświetlacz6.6″ FHD+ Super AMOLED, 120Hz, Vision Booster6.6″ FHD+ Super AMOLED, 120Hz, Vision Booster
ProcesorExynos 1480Exynos 1380
Główny aparat50 Mpix, F1.8, OIS50 Mpix, F1.8, OIS
Przedni aparat32 Mpix13 Mpix
Aparat ultraszerokokątny12 Mpix8 Mpix
Aparat makro5 Mpix5 Mpix
Pamięć8 GB/12 GB RAM + 128 GB/ 256GB6 GB/8 GB RAM + 128 GB/256 GB
Bateria5000 mAh, 25 W ładowanie5000 mAh, 25 W ładowanie
System operacyjnyAndroid 14, One UI 6.1Android 14, One UI 6.1
BezpieczeństwoSamsung KnoxSamsung Knox
Wymiary i waga161.1 x 77.4 x 8.2 mm, 213g161.7 x 78.0 x 8.2 mm, 209g

Czy Galaxy A55 jest dużo droższy niż Galaxy A35?

Samsung Galaxy A35

Galaxy A55 oraz Galaxy A35 to urządzenia ze średniej półki cenowej, a więc są one zauważalnie tańsze niż flagowce z serii Galaxy S23 oraz aktualny przedstawiciel linii Fan Edition (Galaxy S23 FE). Oba smartfony są dostępne w dwóch wersjach pamięciowych i oferują 128 GB lub 256 miejsca na pliki oraz 6 GB lub 8 GB pamięci RAM.

reklama
  • Galaxy A35 5G (6/128 GB) | Cena: 1649 złotych | MediaExpert
  • Galaxy A35 5G (8/256 GB) | Cena: 1949 złotych | MediaExpert
  • Galaxy A55 5G (6/128 GB) | Cena: 2099 złotych | MediaExpert
  • Galaxy A55 5G (8/256 GB) | Cena: 2299 złotych | MediaExpert

Warto jednak zauważyć, że w przypadku tańszego urządzenia wariant z 8 GB pamięci RAM jest dostępny jedynie w konfiguracji z 256 GB przestrzeni dyskowej.

Galaxy A55 vs Galaxy A35 – różnice w konstrukcji

Na froncie obu porównywanych smartfonów znajdziemy wyświetlacze o bliźniaczych przekątnych (6.6-cala) z dokładnie taką samą rozdzielczością (FHD+) oraz wysoką częstotliwością odświeżania obrazu (na poziomie 120 Hz). Galaxy A55 jest co prawda nieco cięższy od swojego tańszego odpowiednika (213 g vs 209 g), jednak różnice w ich konstrukcjach są tak minimalne, że trudno traktować je jako czynnik definiujący wyższą atrakcyjność konkretnego modelu.

Sprawy nie ułatwia również fakt, iż oba urządzenia posiadają taką samą jasność szczytową ekranów (1000 nitów w peaku), podobny stopień odporności na czynniki zewnętrzne (certyfikat IP67) oraz bliźniaczy zestaw portów (wejście USB C, brak złącza słuchawkowego jack oraz obecność slotu na karty microSD). Trudno również odróżnić oba smartfony ze względu na ich design, ponieważ oba modele zostały wyposażone w obiektywy wtopione w plecki obudowy oraz podobne ramki wokół wyświetlaczy. Galaxy A55 oferuje za to metalową ramę, podczas gdy A35 posiada analogiczny element konstrukcji wykonany z plastiku.

Czy Galaxy A55 posiada mocniejszą specyfikację?

Samsung Galaxy A55

Zarówno Galaxy A55, jak i Galaxy A35 zadebiutowały z najnowszą wersją systemu Android (14) oraz aktualną odsłoną nakładki na smartfony Samsunga (One UI 6.1). Warto jednak pamiętać, że zaprezentowane na początku tego roku funkcje Galaxy AI nie pojawią się na tańszych urządzeniach koreańskiej marki. Oznacza to, że omawiane w niniejszym zestawieniu modele będą pozbawione kluczowych możliwości nakładki One UI 6.1.

Największą różnicą w specyfikacji obu urządzeń są procesory wykorzystane przy ich konstrukcji. Galaxy A55 posiada bowiem nowszą oraz wydajniejszą jednostkę Exynos 1480, podczas gdy tańszy model został oparty na chipsecie Exynos 1380. Bliźniaczo podobnie przedstawia się natomiast ilość pamięci operacyjnej, choć warto zauważyć, że A35 oferuje 8 GB RAM-u jedynie w konfiguracji z 256 GB przestrzeni dyskowej.

Omawiane smartfony posiadają takie same baterie (5000 mAh), które naładujecie z mocą 25 W. Szkoda jednak, że żaden z modeli nie został wyposażony w cewkę do ładowania indukcyjnego.

Galaxy A55 vs Galaxy A35 – różnice w układzie aparatów

Fani mobilnej fotografii mogą być nieco rozczarowani, ponieważ Galaxy A55 oraz Galaxy A35 oferują dosyć przeciętne zestawy aparatów. Na froncie obu urządzeń znajdziecie kamery do selfie o rozdzielczości 13 Mpix (A35) lub 32 Mpix (A55), natomiast na pleckach smartfonów umieszczono układy zbudowane z trzech kamer. W obu przypadkach są to: aparat główny (50 Mpix), aparat ultraszerokokątny (12 Mpix w droższym oraz 8 Mpix w tańszym), a także obiektyw makro (5 Mpix).

Zdecydowanie najbardziej rozczarowujący jest w tym przypadku brak teleobiektywu, który mógłby znaleźć się w droższej wersji urządzenia. Przyznam jednak, że jego absencja była pewna od momentu, w którym do sprzedaży trafił Galaxy S23 FE, czyli znacznie droższy telefon od tego samego producenta (obecnie około 3000 złotych) – wyposażony jednocześnie w omawiany element konstrukcji (teleobiektyw o rozdzielczości 8 Mpix z 3-krotnym zoomem optycznym).

Ten tekst zawiera linki afiliacyjne do naszych partnerów. Fakt ten nie ma żadnego wpływu na wartość merytoryczną tekstu. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakupy za pośrednictwem któregoś z tych odnośników, redakcja otrzyma niewielką prowizję. Dzięki temu nadal będziemy mogli tworzyć dla ciebie wartościowe treści.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version