reklama

Smartfony z serii Galaxy A od lat nazywane są królami polskich abonamentów. Urządzenia te należą do średniej półki cenowej, co plasuje je nieco niżej niż flagowe modele z linii Galaxy S, a jednocześnie wyżej niż budżetowe Samsungi z serii Galaxy M.

Aktualny przedstawiciel tych popularnych telefonów (Galaxy A54) trafił do mnie w poprzednim roku temu na testy. Muszę przyznać, że urządzenie zrobiło na mnie świetne wrażenie, czego głównym powodem był bardzo płynnie działający system oraz brak jakichkolwiek problemów ze spadkami wydajności telefonu.

Jego następca z całą pewnością będzie celował w poprawienie osiągów swojego poprzednika, ale mam ogromną nadzieję, że uda mu się również wyeliminować jedną irytującą cechę konstrukcyjną Galaxy A54. Mam w tym miejscu na myśli sporą dolną ramkę (tzw. bródkę) pod wyświetlaczem, która ewidentnie nie pasuje do nowoczesnego designu całego urządzenia.

reklama

Kiedy premiera Samsunga Galaxy A55?

Oficjalna data premiery modelu Galaxy A55 nie została jeszcze zapowiedziana, ale możemy spekulować kiedy pojawi się on na rynku, bazując na starszych wersjach urządzenia. Tegoroczny Galaxy A54 został zaprezentowany 15 marca, czyli w podobnym czasie co poprzedni przedstawiciele tej średniopółkowej linii telefonów.

  • Galaxy A55 – spodziewana premiera: marzec 2024
  • Galaxy A54 – marzec 2023
  • Galaxy A53 – marzec 2022
  • Galaxy A52 – marzec 2021

Wszystko wskazuje więc na to, że przyszłoroczny Galaxy A55 również pojawi się na rynku pod koniec trzeciego kwartału, a prawdopodobną datą premiery urządzenia jest marzec 2024 roku. Nie mógłbym jednak w tym miejscu nie wspomnieć przyspieszonej premiery flagowców z serii S24 (ich debiut na nastąpi w styczniu zamiast lutego). Istnieje więc szansa na to, że koreański producent zdecyduje się na analogiczny ruch także w przypadku średniopółkowych Galaxy A55 oraz Galaxy A35.

Warto również nadmienić, że omawiane urządzenie nie będzie miało łatwej konkurencji, ponieważ tylko w ciągu pierwszego miesiąca 2024 roku do sprzedaży trafiły 2 nowe modele ze średniej półki cenowej. Mam na myśli Redmi Note’a 13 Pro+ oraz Realme 12 Pro+.

Jakiej specyfikacji możemy się spodziewać po Samsungu Galaxy A55?

Specyfikacja Galaxy A55 pozostaje na ten moment tajemnicą. Urządzenie najprawdopodobniej zostanie oparte na nowym procesorze Exynos 1480 i z całą pewnością otrzyma aktualną wersję systemu Android (wtedy będzie to Android 14) oraz świeży wariant nakładki One UI (wówczas już One UI 6.1). O wydajność telefonu zadba również 8 GB RAM-u jednak wątpię, aby do sprzedaży trafiły warianty wyposażone w inną ilość pamięci operacyjnej.

Na pleckach urządzenia znajdziemy zestaw trzech obiektywów, ale niestety nie wiemy jeszcze jakie dokładnie będą to aparaty. W poprzedniej wersji smartfonu otrzymaliśmy kamerę główną, a także obiektyw szerokokątny i obiektyw makro. Mam ogromną nadzieję, że w przyszłorocznym modelu Samsung pozbędzie się obiektywu makro na rzecz teleobiektywu, który coraz częściej pojawia się w średniopółkowych smartfonach (np. w OPPO Reno 10).

Dobrem ruchem byłaby również modyfikacja konstrukcji urządzenia, a konkretniej zastosowanie aluminiowej ramki zamiast plastikowej obudowy. Kolejną pozytywną zmianą byłoby zmniejszenie dolnej bródki pod wyświetlaczem, tak by wszystkie krawędzie wokół ekranu wyglądały o wiele bardziej proporcjonalnie. Bazując na starszych wersjach telefonu możemy założyć, że Galaxy A55 zostanie wyposażony w ekran typu AMOLED z wysoką częstotliwością odświeżania obrazu (maksymalnie 120 Hz).

Podejrzewam również, że przyszłoroczny smartfon otrzyma podobną baterię do swoich poprzedników (5000 mAh), choć przyznam, że świetnym posunięciem byłoby zaaplikowanie do urządzenia nieco wyższej mocy ładowania (poprzedni model oferował 25 W i niestety wstępne przecieki sugerują, że tym razem będzie podobnie). Równie dobrze wyglądałoby dodanie do smartfonu ładowania indukcyjnego, którego nie uświadczyliśmy w jego poprzedniku.

Ile może kosztować Samsung Galaxy A55?

Galaxy A55 będzie przedstawicielem średniej półki cenowej, a więc z całą pewnością urządzenie zadebiutuje w kwocie niższej niż przyszłoroczne flagowce z serii Galaxy S24. Warto jednak zauważyć, że wszystkie nowe smartfony Samsunga trafiały do sprzedaży w wyższej cenie niż ich poprzednicy, a więc jest to prawdopodobne, że tak samo będzie w przypadku Galaxy A55.

Aktualna wersja urządzenia kosztowała w dniu swojej premiery 2399 zł (8/128 GB), a to oznacza, że jeśli cena smartfonu zmieni się podobnie jak miało to miejsce w tym roku, to jego następca może zadebiutować w kwocie wynoszącej nawet 2500 zł. Należy jednak w tym miejscu zaznaczyć, że sytuacja na rynku nieco się zmieniła, ponieważ jakiś czas temu Samsung pokazał nowy model ze średniej półki cenowej.

Mowa o Galaxy S23 FE, który pod koniec poprzedniego roku trafił do oficjalnej dystrybucji na terenie naszego kraju. Obecność tego urządzenia w portfolio koreańskiej marki, wymusza poniekąd utrzymanie stabilnej ceny smartfonów z serii Galaxy A, ponieważ w innym przypadku ich sprzedaż może zostać zaburzona przez zaprezentowany niedawno model FE. Nie sądzę więc, żeby Samsung zdecydował się na odczuwalne drastyczne podniesienie ceny nowego Galaxy A55 względem jego poprzednika.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version