reklama

Druga część jednego z największych hitów science-fiction ostatnich lat pojawi się w polskich kinach 29 lutego. Idealnym sposobem na odpowiednie przygotowanie się do seansu będzie poznanie książki, na której bazuje popularna produkcja. Tak właściwie to całej serii książek, choć hitowa produkcja nawiązuje tylko do części z nich.

Którą część Diuny warto przeczytać przed premierą nowego filmu?

Filmowa Diuna z 2021 roku została oparta na pierwszym z trzech tomów debiutanckiej odsłony kultowego science-fiction. Pierwsza książka Franka Herberta (której tytuł to również Diuna) składa się z trzech ksiąg:

reklama
  • Księga 1 – Diuna
  • Księga 2 – Muad’Dib
  • Księga 3 – Prorok

Zdecydowanie większa część historii zawartej w dziele nie została więc jeszcze zaadaptowana w ramach jego kinowej adaptacji. Scenariusz Diuny 2 zostanie oparty o historie przedstawione w drugiej oraz trzeciej księdze, jednak zaznaczę, że nie wiadomo jak duża ilość książkowego materiału zostanie ostatecznie wykorzystana podczas produkcji.

Denis Villeneuve (reżyser) zdradził bowiem, że prace nad skryptem do kolejnej filmowej odsłony cyklu zbliżają się do finału, a ostatnia odsłony Diuna ma nosić podtytuł Mesjasz Diuny. Taka decyzje sugeruje natomiast skorzystanie z drugiej książkowej części całej sagi.

[promoted id=”17268″]

Z ilu części składa się cała saga Diuny?

Dzieło Franka Herberta to rozległa historia rozciągająca się na przestrzeni tysięcy lat i obejmująca sześć książek. W przeciwieństwie do wielu innych literackich cykli, Diuna nie skupia się na losach jednego bohatera, a zamiast tego obserwujemy zmiany zachodzące w całym uniwersum stworzonym przez pisarza.

  • Diuna
  • Mesjasz Diuny
  • Dzieci Diuny
  • Bóg Imperator Diuny
  • Heretycy Diuny
  • Kapitularz Diuną

Diuna to epicka opowieść o ogromnej skali, wykraczająca poza ramy typowych serii książek. Film z 2021 roku stanowi jedynie wprowadzenie do bogatego świata wykreowanego przez Franka Herberta.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version