reklama

Phising jest jedną z najpopularniejszych metod wyłudzania wrażliwych danych przez cyberprzestępców. Nie bez powodu nazwa omawianej techniki kojarzy się z fisingiem (z ang. wędkarstwo/łowienie ryb), ponieważ stosujący ją oszuści próbują wyłudzić informacje od swojej ofiary za pomocą przynęty w postaci fałszywych wiadomość SMS lub połączeń od osób podszywających się za przedstawicieli dużych instytucji.

Czym są ataki phishingowe?

Ataki phishingowe polegają na próbie wykradzenia danych osobowych za pomocą fałszywych formularzy, sms-ów, wiadomości e-mail oraz połączeń telefonicznych. Niestety liczba tego typu oszustw została spotęgowana przez epidemię koronawirusa, a dane udostępnione przez Cert wyraźnie wskazują na ogromny wzrost zarejestrowanych przypadków phishingu po 2019 roku.

reklama

Najprawdopodobniej jest to w dużej mierze związane z nową kulturą robienia zakupów, która wypracowała się u konsumentów w okresie lockdown’u. Część wykonywanych wówczas transakcji została całkowicie przeniesiona do Internetu, co naturalnie zmniejszyło bezpośredni kontakt między sprzedawcą a kupującym.

Źródło: Cert.pl

W rezultacie kwestie takie jak płatność, sposób dostawy zamawianego produktu czy formularze związane z zakupem rozwiązywano przez wiadomości elektroniczne np. w formie sms-ów. Popularyzacja transakcji online doprowadziła do spotęgowania liczby oszustw interetowych rejestrowanych przez polskie organy porządkowe.

Przykłady ataków phishingowych

Ataki phishingowe mogą przybierać różną postać, ale najczęściej możemy się na nie natknąć w formie dziwnych wiadomości sms lub prób kontaktu ze strony nieznanych numerów przez aplikację WhatsApp. W pierwszym z wymienionych przeze mnie przypadków należy zwracać szczególną uwagę na wiadomości sugerujące dokonanie zaległej wpłaty w ramach przeróżnych należności.

Osobiście – tylko w okresie ostatniego miesiąca – otrzymałem dwa fałszywe sms-y z linkiem „umożliwiającym” mi uregulowanie nieopłaconego czynszu lub płatności komunalnych. Poniżej znajdziecie zrzut ekranu pochodzący z oficjalnej strony polskiej policji, wizualizujący stronę, do której prowadzą odnośniki znajdujące się w tego typu wiadomościach.

Źródło: Policja.pl

Niestety strony tworzone przez cyberprzestępców są w tym przypadku bliźniaczo podobne do oficjalnych portali, co jest oczywiście częścią całego oszustwa. Fałszywe portale wymagają od użytkowników podania swoich wrażliwych danych (najczęściej związanych z bankowością internetową), czego konsekwencją może być nawet utrata części swoich oszczędności.

Źródłem niebezpiecznych wiadomości może być także (pośrednio) portal OLX, który często stanowi pretekst dla oszustów internetowych do tego, by nawiązać kontakt z potencjalną ofiarą. Użytkownicy otrzymują wówczas wiadomości, które sugerują uregulowanie opłaty za zakup produktu lub uzupełnienie formularza przed dostarczeniem zakupionego przedmiotu.

Źródło: Policja.pl

Jak chronić się przed atakami phishingowymi?

Aby chronić się przed atakami phishingowym należy przede wszystkim być uważnym i podchodzić z dystansem do nietypowych wiadomości, otrzymanych z nieznanych numerów telefonu. Dodatkowo warto również śledzić oficjalną stronę Cert, na której znajdziemy opisy popularnych obecnie metod, stosowanych przez cyberprzestępców. Użytkownicy, na których próbowano dokonać ataku phishinowego powinni również zgłosić swój przypadek w specjalnym formularzu na portalu Cert.

W celu zweryfikowania czy Twój adres e-mail nie znalazł się w grupie kontaktów udostępnionych na podejrzanych stronach (po uprzednim ataku na bazę danych portalu, do którego logowałeś przy jego pomocy) warto odwiedzić dwa kluczowe adresy internetowe. Pierwszym z nich jest polska strona rządowa Bezpieczne Dane, a drugim portal Have I Been Pwned. Uzyskacie na nich informacje dotyczące ewentualnego wycieku Waszych adresów e-mail na strony trzecie.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version