reklama

Nowe flagowce Samsunga właśnie pojawiły się w sprzedaży. Urządzenia z serii Galaxy S24 można zamówić w większości popularnych sklepów z elektroniką, a użytkownicy mogą wybierać między 3 wersjami tych topowych smartfonów: modelem bazowym, wariantem z Plusem oraz wersją Ultra. W niniejszej publikacji skupię się jednak na najtańszej odmianie nowego flagowca, czyli podstawowym Galaxy S24.

Jeśli bowiem uznacie, że omawiane urządzenie jest warte zakupu, to niemalże na pewno taki sam wniosek można zaaplikować do droższych wersji telefonu, które posiadają pewne drobne usprawnienie względem bazowego wariantu (jak np. szybsze ładowanie oraz wyższa rozdzielczość ekranu). Użytkownikom, którzy poczują się zachęceni do zakupu tegorocznego Galaxy S24, z całą pewnością polecam zwrócić uwagę na przedsprzedażową ofertę Samsunga, o której więcej możecie przeczytać w moim tekście na ten temat.

reklama

Mam Galaxy S22 lub Galaxy S23 – czy warto zamówić nowy model?

Jeśli jesteś posiadaczem zeszłorocznego Galaxy S23 lub – dwuletniego już – Galaxy S22, to zdecydowanie polecam zaczekać z zakupem nowego flagowca koreańskiej marki. Pod kątem specyfikacji urządzenia te nie przeszły bowiem tak drastycznej przemiany i choć poprawa w wydajności będzie odczuwalna (szczególnie przypadku Galaxy S22, którego sam używam na co dzień, a więc miałem okazję przekonać się o tym osobiście), to tego przeskoku z całą pewnością nie można opisać jako czegoś drastycznego.

Posiadacze Galaxy S23 nie powinni liczyć także na żadne różnice w kontekście zestawu obiektywów oraz designu i konstrukcji. Model S22 będzie już nieco różnił się od swojego najnowszego następcy, jednak ponownie dostajemy ten sam certyfikat odporności na czynniki zewnętrzne (IP68) oraz te same materiały wykonania (aluminium). Co prawda seria S23 oraz S24 zostały wyposażone w obiektywy delikatnie wtopione w plecki smartfonów, jednak jest to zmiana czysto kosmetyczna.

Kluczowa przewaga Galaxy S24 nad starszymi modelami dotyczy głównie większej przekątnej ekranu (6.2-cala vs 6.1-cala u poprzedników), pojemniejszej baterii (4000 mAh vs 3900 mAh vs 3700 mAh) oraz funkcji Galaxy AI, które jak na razie pojawią się tylko na nowych flagowcach Samsunga. Warto jednak zaznaczyć, że na ten moment nie wiemy, czy koreańska marka zdecyduje się zaaplikować zaprezentowane ostatnio rozwiązania do swoich starszych urządzeń.

Z tego też powodu wydaje mi się, że najlepszą decyzją dla właścicieli smartfonów z serii Galaxy S22 oraz Galaxy S23 będzie odczekanie jakiegoś czasu i obserwowanie ruchów Samsunga, który być może wkrótce zapowie dodanie Galaxy AI także na poprzednie generacje swoich telefonów. Chciałbym także zaznaczyć, że podczas moich testów niektóre zaprezentowane przez koreańską markę opcję (np. transkrypcja mowy na tekst) nie działały jeszcze idealnie, a więc nie sądzę, aby właściciele starszych flagowców Samsunga zbyt wiele tracili. To po prostu nadal bardzo kompletne i wszechstronne urządzenia.

Mam flagowca z serii Galaxy S21/Galaxy S20 lub średniaka z serii Galaxy A – czy warto kupić nowy model?

W przypadku użytkowników starszych flagowców (np. serii Galaxy S21 lub Galaxy S20) oraz posiadaczy modeli z serii Galaxy A sprawa jest nieco bardziej złożona. Najnowsze smartfony Samsunga będą bowiem praktycznie w każdym przypadku lepsze niż którykolwiek z wymienionych przeze mnie wyżej telefonów. Czy to jednak oznacza, że zawsze warto zamówić jeden z modeli reprezentujących serię Galaxy S24? Zdecydowanie nie.

Tutaj jednak decyzja będzie zależała od subiektywnych oczekiwań każdego z użytkowników, a więc proponuję zastosowanie następującego schematu w swoim przypadku:

  • jeśli jesteś posiadaczem smartfonu, który nadal otrzymuje aktualizacje do nowych wersji Androida (czyli np. używasz Galaxy S21, Galaxy A54, Galaxy A34 lub innych telefonów wydanych w 2021 roku lub później) i jednocześnie nie odczuwasz, że w Twoim urządzeniu brakuje jakiejś konkretnej funkcji, to polecam porzucić pomysł zakupu nowego smartfonu i pomyśleć o tym w przyszłym roku,
  • jeśli posiadasz telefon Samsunga wydany przed 2021 rokiem i nie otrzymujesz już więcej aktualizacji do kolejnych wersji systemu, to zdecydowanie polecam rozważyć zakup Galaxy S24 lub któregoś z nowszych flagowców koreańskiej marki.

Nadmienię również, że tegoroczne smartfony Samsunga będą wspierane aktualizacjami przez 7 kolejnych lat. Oznacza to, że ich oprogramowanie pozostanie na najwyższym poziomie przez niemalże całą dekadę, co praktycznie całkowicie usuwa potrzebę regularnej wymiany swojego telefonu. Można więc śmiało powiedzieć, że zakup nowego Galaxy S24 będzie dobrych ruchem dla posiadaczy każdego starszego flagowca koreańskiej marki lub jakiegokolwiek telefonu z linii Galaxy A czy Galaxy M.

Kluczowe pytanie, które warto sobie zadać przed zamówieniem urządzenia brzmi więc następująco: jak długo jeszcze jestem w stanie komfortowo używać mojego aktualnego telefonu? Ponieważ jeśli wytrzymasz ze swoim obecnym smartfonem najbliższy rok, to Galaxy S24 może odczuwalnie stanieć, a nadal będzie miał przed sobą aż 6 dużych aktualizacji systemu.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version