reklama

Rosnąca wydajność klasycznych smartfonów stawia pod znakiem zapytania cały segment gamingowych urządzeń mobilnych. Popularni producenci – pokroju Apple czy Samsunga – kładą coraz większy nacisk na atrakcyjność swoich topowych flagowców w oczach graczy preferujących rozrywkę na małym ekranie. Przykładem takiego działania jest m.in. niespodziewana zapowiedź ze strony firmy z Cupertino, iż na jej najnowszym iPhonie 15 Pro pojawią się Resident Evil 4 oraz Assassin’s Creed Mirage.

Warto przy tym nadmienić, że większość współczesnych smartfonów – określanych jako produkty dla graczy – to urządzenia oparte na najnowszych procesorach od marki Qualcomm. Wykorzystują one więc chipsety z serii Snapdragon 8 Gen X, które w wielu testach wypadają gorzej niż autorskie jednostki od Apple.

Trudno jednak spłycać działanie smartfonu do jego performance’u w tak wąskim scenariuszu. Aplikacje do badania wydajności urządzeń mobilnych (pokroju AnTuTu 10, 3DMark czy Geekbench 6) mają pewne ograniczenia i weryfikują mocno sprecyzowane aspekty funkcjonowania telefonu na krótkim odcinku czasu. Co więcej, bezpośrednie zestawienie ze sobą procesorów działających na dwóch mocno różniących się od siebie systemach operacyjnych, zawsze będzie wiązało się z pewnymi uproszczeniami.

reklama

Po co komu gamingowy smartfon?

Ewolucja przenośnych konsol to kolejny krok w procesie powolnego odsuwania się w cień gamingowych smartfonów. Zanikanie tego segmentu urządzeń mobilnych to przypuszczenie oparte na obserwacjach zmian w branży technologii użytkowej, a w szczególności na popularyzacji kompaktowych sprzętów dla graczy. Warto przy tym nadmienić, że poszczególne wersje Steam Decka kosztują dzisiaj znacznie mniej niż topowe telefony do gier.

Ta znacząca różnica w cenie jest uzasadniona w ilości zaawansowanych podzespołów, koniecznych do wyprodukowania smartfonu. Model ROG 8 musi bowiem realizować znacznie więcej zadań od przenośnej konsoli, ponieważ jest on również urządzeniem do komunikacji, wykonywania zdjęć czy przeglądania social mediów. Jednym zdaniem – ma on po prostu zdecydowanie bardziej uniwersalne zastosowanie.

To zapewne ten aspekt sprawia, że gamingowe smartfony nadal cieszą się sporym zainteresowaniem, a szczyt wyszukiwań modelu ROG Phone 7 jest zauważalnie niższy niż analogiczny parametr u jego następcy.

Jakie są najlepsze smartfony do gier na rynku?

Aktualnie na polskim rynku smartfonów rywalizują ze sobą zaledwie dwie serie, zaprojektowane od początku do końca z myślą o graczach. Do tej wąskiej grupy urządzeń należą: linia Red Magic od NUBII oraz seria ROG od ASUSA.

NUBIA Red Magic 9 Pro

Nubia Redmagic 9 Pro to smartfon, który już na poziomie designu oraz konstrukcji przypomina o swoich domyślnym zastosowaniu. Urządzenie zostało pozbawione wystającej wyspy na aparaty, co nadaje mu nieco bardziej minimalistycznego wyglądu. Podświetlany wentylator chłodzący na tylnej obudowie pełni nie tylko funkcję estetyczną, lecz wspiera także efektywne chłodzenie. Wydajność zapewnia procesor Snapdragon 8 Gen 3, a wyświetlacz AMOLED o przekątnej 6.8 cala oferuje wysoką jakość obrazu. Zaawansowany system chłodzenia pozwala na dłuższą i stabilniejszą pracę urządzenia podczas intensywnego użytkowania.

  • Procesor: Snapdragon 8 Gen 3, taktowanie do 3.3 GHz
  • Pamięć: do 16 GB RAM LPDDR5X, 512 GB UFS 4.0
  • Bateria: 6500 mAh, szybkie ładowanie 80 W
  • Ekran: 6.8″, AMOLED, 120 Hz

ASUS ROG 8

ROG Phone 8 Pro to kolejny gamingowy smartfon wyposażony w procesor Snapdragon 8 Gen 3 i wspierany przez zaawansowany system chłodzenia. Urządzenie posiada 6,78-calowy ekran AMOLED LTPO o jasności do 2500 nitów i częstotliwości odświeżania na poziomie maksymalnie 165 Hz. Urządzenie wyposażono w trzy kamery, w tym główny aparat rozdzielczości 50 Mpix i teleobiektyw 3-krotnym zoomem optycznym.

Bateria o pojemności 5500 mAh obsługuje szybkie ładowanie 65 W oraz ładowanie bezprzewodowe 15 W. Telefon jest odporny na kurz i wodę zgodnie z normą IP68, co zapewnia niezawodność w różnych warunkach.

  • Procesor: Snapdragon 8 Gen 3, taktowanie do 3.3 GHz
  • Pamięć: do 24 GB RAM LPDDR5X, do 1 TB UFS 4.0
  • Bateria: 5500 mAh, szybkie ładowanie 65 W
  • Ekran: 6.78″, AMOLED, 165 Hz

Unikalne cechy smartfonów do gier

  • Wbudowane tryby dla graczy: smartfony do gier praktycznie zawsze oferują dedykowane tryby, które optymalizują wydajność, zmniejszają opóźnienia i wyciszają powiadomienia podczas gry. Użytkownicy mają również dostęp do szerszych ustawień graficznych oraz większej kontroli nad temperaturą swojego urządzenia.
  • Specyficzna konstrukcja: gamingowe smartfony zazwyczaj posiadają unikalną konstrukcję z dodatkowymi wentylatorami (jak w modelu Red Magic), alternatywnym portem USB-C (jak w ROG Phonie) czy wirtualnymi triggerami, umieszczonymi na górnej krawędzi obudowy.
    • Triggery: niektóre modele posiadają wirtualne lub fizyczne przyciski (triggery) umieszczone na ramkach, które działają jak dodatkowe kontrolery, poprawiając precyzję i komfort podczas rozgrywki.
    • Wentylator: wydajne układy chłodzenia, w tym wbudowane lub zewnętrzne wentylatory, pomagają utrzymać niską temperaturę urządzenia, co jest kluczowe dla długotrwałej wydajności w trakcie intensywnej gry (Red Magic 7 automatycznie uruchamia swój wentylator podczas ładowania).
  • Absurdalnie duże baterie i ładowanie z pominięciem ogniwa: telefony te często wyposażone są w duże baterie (5000-6000 mAh), z funkcją szybkiego ładowania, które może bezpośrednio zasilać telefon, omijając baterię, co zmniejsza nagrzewanie i wydłuża jej żywotność.
  • Świetne ekrany: gamingowe smartfony praktycznie zawsze oferują wyświetlacze AMOLED o wysokiej częstotliwości odświeżania (120-165 Hz) i niskim czasie reakcji na dotyk.
  • Akcesoria do telefonu: dedykowane akcesoria, takie jak kontrolery, dodatkowe wentylatory czy uchwyty, umożliwiają dostosowanie telefonu do indywidualnych potrzeb gracza.

Co z wydajnością w grach?

Wszystko co dej pory napisałem ma drugorzędne znaczenie w stosunku do kluczowego aspektu działania gamingowych smartfonów. Urządzenia te są bowiem reklamowane jako modele przystosowane do zabawy w wymagających tytułach mobilnych, a ich podzespoły – oraz wbudowane tryby – mają gwarantować odczuwalnie wyższy komfort gry niż klasyczne telefony.

Postanowiłem zweryfikować ten aspekt w krótkim teście, do którego posłużyła mi Motorola Edge 50 Pro (jako przedstawicielka standardowych smartfonów) oraz NUBIA Red Magic 7 (jako przedstawicielka gamingowych urządzeń. Wybór tych dwóch modeli nie jest przypadkowy i wynika z dwóch kwestii.

  • Po pierwsze – oba telefony są obecnie dostępne w podobnej cenie (zarówno Edge 50 Pro, jak Red Magic 7 kosztują obecnie około 2700 złotych).
  • Po drugie – oba urządzenia oferują podobną wydajność podczas codziennego użytkowania, choć na papierze to Red Magic 7 powinien mieć zauważalną przewagę.

Podczas testów skupiłem się na ilości FPS-ów w trakcie gry (mierzonej przy użyciu programu Real-Time FPS), komforcie zabawy oraz odczuwalnej temperaturze obu urządzeń. Smartfon od NUBII ma bowiem wbudowany wentylator, a więc powinien oferować znacznie dłuższą pracę bez efektu nadmiernego przegrzewania. W całym procesie wykorzystałem 3 gry: Call of Duty: Warzone, Real Racing 3 oraz Asphalt 8 (wszystkie na domyślnych ustawieniach graficznych).

Motorola Edge 50 Pro

Model Edge 50 Pro nie został zaprojektowany jako smartfon dla graczy, ale z muszę przyznać, że sprawdza się w tej roli naprawdę świetnie. Częściowo jest to zasługa jest smukłej i bardzo lekkiej konstrukcji (zaledwie 186 gramów) konstrukcji, która sprawia, że urządzenie jest po prostu bardzo kompaktowe.

Co do samej rozgrywki to przebiegała ona płynnie, choć już podczas pierwszej sesji (CoD: Warzone, zaraz po instalacji i aktualizacji) telefon zrobił się o wiele cieplejszy. Przykładowa 30 minutowa sesja w trzech grach prezentuję się następująco:

  • CoD: Warzone | Max FPS: 29 | 10 minut,
  • Real Racing 3 | Max FPS: 59| 10 minut,
  • Asphalt 8 | Max FPS: 59 | 10 minut.

W teorii systemowy wskaźnik wciąż pokazywał taką samą lub podobną temperaturę (między 33°C a 37°C), jednak odczuwalnie jej wartość była z czasem coraz wyższa. Po około 20 minutach urządzenie nagrzało się do takiego stopnia, że sama rozgrywka była po prostu nieprzyjemna.

NUBIA Red Magic 7

Testowanie Red Magica rozpoczęło się w nieco rozczarowującym stylu. Oba smartfony wystawiłem na pierwszą próbę zaraz po pobraniu kilku gier w przeciągu zaledwie kilkudziesięciu minut. Taki proces zawsze podwyższa temperaturę urządzenia, ale w przypadku Nubii była ona tak wysoka, że samo trzymanie telefonu w dłoniach sprawiało mi dyskomfort.

Pod schłodzeniu urządzenia wróciłem do gry i już na wstępie mogę napisać, że Red Magic 7 poradził sobie o niebo lepiej od Edge 50 Pro pod kątem płynności rozgrywki. W Call of Duty grałem na 90 FPS-ach – to samo tyczy się wszystkich pozostałych tytułów.

  • CoD: Warzone | Max FPS: 91 | 10 minut,
  • Real Racing 3 | Max FPS: 91 | 10 minut,
  • Asphalt 8 | Max FPS: 60 | 10 minut.

Niestety po kilkunastu minutach gry temperatura ponownie wzrosła, a w jej obniżeniu ani trochę nie pomógł umieszczony na pleckach wentylator.

Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie zadane przeze mnie w tytule niniejszej publikacji nie jest jednoznaczna. Z jednej strony, podczas zestawienia ze sobą dwóch urządzeń w ten samej cenie to właśnie gamingowy smartfon wyszedł z tego porównania obronną ręką. Niestety dotyczy to tylko jego wydajności, ponieważ odczuwalna temperatura powodowała ogromny dyskomfort na obu telefonach.

Przeprowadzony przeze mnie test jest oczywiście mocno ograniczony. Wzięły w nim udział zaledwie dwa telefony, a ja wyżyłowałem je maksymalnie – nie pozwalając na schłodzenie miedzy pobieraniem tytułów ze sklepu Google Play, a ich późniejszym ogrywaniem.

Wnioski na temat zasadności gamingowych smartfonów możecie wyciągnąć sami, jednak przed zakupem takiego urządzenia polecam rozważyć nabycie klasycznego telefonu w podobnej cenie.

Ten tekst zawiera linki afiliacyjne do naszych partnerów. Fakt ten nie ma żadnego wpływu na wartość merytoryczną tekstu. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakupy za pośrednictwem któregoś z tych odnośników, redakcja otrzyma niewielką prowizję. Dzięki temu nadal będziemy mogli tworzyć dla ciebie wartościowe treści.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version