reklama

Podczas premiery nowego Galaxy S24, Samsungowi udało się zarówno skopiować, jak i przegonić swojego konkurenta z Cupertino. Z jednej strony dostaliśmy bowiem nowy wygląd Always on Display, który nawet nie stara się udawać czegoś innego niż rozwiązanie zaaplikowane oryginalnie do iPhone’a 14 Pro, a z drugiej zaprezentowano nam szereg funkcji AI, które zdecydowanie wyróżniają się na tle współczesnego rynku mobile.

W rezultacie jesteśmy więc świadkami dosyć niecodziennej sytuacji, w której to nowy flagowiec Apple będzie kopiował rozwiązania zaproponowane wcześniej przez koreańską markę. Nie będzie to oczywiście pierwszy raz, kiedy firma z Cupertino inspiruje się Samsungiem, jednak odnoszę wrażenie, że w tym roku będzie to wyglądało nieco inaczej.

Czy Samsung przegonił Apple ze swoim nowym Galaxy S24?

Rok 2023 był kluczowym okresem w procesie popularyzacji narzędzi opartych na algorytmach sztucznej inteligencji. Branża mobile korzystała z tego typu rozwiązań już od wielu lat, jednak dopiero teraz sam termin AI stał się tak popularny oraz powszechnie kojarzony z poprawą komfortu pracy. Samsung zareagował błyskawicznie na aktualne trendy technologiczne i już na początku roku zapowiedział, że jego nowe flagowce otrzymają szereg funkcji określanych jako Galaxy AI.

reklama

Czy wśród nowo zaprezentowanych opcji znajdują się jakiekolwiek rewolucyjne rozwiązania? Zdecydowanie nie. Galaxy AI to tak naprawdę zbiór popularnych narzędzi, które wcześniej pojawiły się w wielu różnych programach zewnętrznych (np. w Photoshopie), czatach sztucznej inteligencji (np. Binge Image Creator) czy nawet smartfonach konkurencji (np. transkrypcja mowy na tekst z Pixela 7).

Przewaga Samsunga polega jednak na tym, że jest on pierwszym producentem smartfonów, który zdecydował się zebrać wszystkie te rozwiązania w jedną całość oraz zaaplikować je domyślnie do swoich urządzeń. Dodatkowo jeśli spojrzymy na współczesną branże mobile i przyjrzymy się z bliska flagowcom innych marek, to bardzo szybko zauważymy, że pod kątem specyfikacji nie ma między nimi zbyt wielu różnic.

Koreańska firma wykonała więc bardzo mądry krok i postawiła na rozwój oprogramowania, które – co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości – będzie stanowiło kluczowy element rozwoju nowych technologii. Mam tutaj jednak na myśli nie tyle czysto techniczny aspekt, co raczej podejście marketingowe dużych marek, które będą wykorzystywały termin AI do generowania jak największej sprzedaży swoich produktów.

Czy iPhone 16 będzie kopiował rozwiązania z Galaxy S24?

Pytanie, które postawiłem w tytule tego akapitu jest w mojej opinii pytaniem retorycznym, ponieważ Apple na pewno będzie kopiowało tegoroczne rozwiązania Samsunga w zakresie AI. Rzecz w tym, że w przypadku dodania Always on Display do iPhone’a 14 Pro (wiele lat po androidowej konkurencji) czy podczas aplikowania bardziej szczegółowego obiektywu do iPhone’a 15, oczekiwania użytkowników nie były tak duże jak przy tematach związanych z AI.

Omawiane funkcje trafiły więc na smartfony Apple później niż na urządzenia koreańskiej marki, jednak ich brak nie był aż tak dotkliwy. Zupełnie inaczej przedstawia się kwestia wykorzystania narzędzi napędzanych sztuczną inteligencją, które stały się już na tyle popularne, że nie wyobrażam sobie nowego iPhone’a 16 bez przynajmniej części z nich.

Co ciekawe w sieci pojawiły się już pierwsze przecieki na temat iOS’a 18 oraz tegorocznych flagowców Apple i niemalże jednoznacznie wskazują one na to, że firma z Cupertino będzie podążała szlakiem wytyczonym przez koreańską firmę. Kolejne pytanie, które nasuwa mi się więc na myśl brzmi następująco: która marka wykorzysta AI w lepszy sposób? Samsung czy Apple?

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version