reklama

Tegoroczna edycja akcji Black Friday odbędzie się w ostatni piątek miesiąca, czyli 24 listopada. W dużych sklepach już teraz pojawiają się rabaty na popularne urządzenia, a wśród sprzedawców, którzy zdecydowali się uruchomić swoje promocje wcześniej, znajduje się jeden z największych operatorów sieci komórkowych w Polsce, czyli Play.

Jak sprawdzić, czy znaleziona promocja faktycznie się opłaca?

Przed zaprezentowaniem omawianych promocji chciałbym omówić jedną z najważniejszych kwestii podczas Black Friday, czyli sposobu na weryfikowanie opłacalności odnalezionych w sieci promocji. Istnieją na to dwa sposoby, które polegają głównie na sprawdzeniu historii ceny urządzenia na przestrzeni ostatnich miesięcy. Kupując dowolny przedmiot warto więc w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na kwotę, w której był on dostępny przed rabatem.

reklama

Informacja o niej powinna wyświetlać się obok aktualnej ceny jako: najniższa cena z ostatnich 30 dni. Europejska dyrektywa Omnibus (która weszła w życiu w tym rok) wymaga od sprzedawców umieszczania powyższej wiadomości obok każdego przecenionego produktu. Z całą pewnością dobrym pomysłem będzie również skorzystanie z wyszukiwarek, które znajdziecie na takich stronach jak Skąpiec czy Ceneo. Umożliwiają one szybkie zweryfikowanie historii ceny urządzenia na znacznie dłuższym odcinku czasu.

Specjalna oferta Play z okazji Black Friday 2023

Aktualna promocja sieci Play polega nie tylko na obniżeniu kosztów jednej z najpopularniejszych ofert operatora (abonament L, czyli zestaw bez limitu danych i prędkości przez pierwsze 12 miesięcy + nielimitowane rozmowy i SMS-y w umowie na 24 miesiące), ale i sporych obniżkach na jedne z najciekawszych smartfonów na rynku, a konkretniej modele Galaxy S22, Realme 11 Pro, Redmi Note 12 Pro oraz Galaxy A14.

Nie będę ukrywał, że ostatni z wymienionych przeze mnie telefonów posiada tak naprawdę tylko jedną kluczową zaletę, czyli cenę (po obniżce – 599 złotych). Wszystkie pozostałe urządzenia mogą jednak pozostać z wami na lata, a w szczególności mam na myśli model Galaxy S22 od Samsunga, który ma przed sobą jeszcze przynajmniej dwie duże aktualizacje do kolejnych wersji sytemu Android oraz nakładki One UI (wsparcie dla urządzenia skończy się najprawdopodobniej w 2025 roku).

  • Realme 11 Pro w ofercie L | Łącznie taniej o: 600 zł | Opłata na start: 1 zł | Link
  • Realme 11 Pro w ofercie L | Łącznie taniej o: 900 zł | Opłata na start: 1 zł | Link
  • Redmi Note 12 Pro w ofercie L | Łącznie taniej o: 1000 zł | Opłata na start: 1 zł | Link
  • Galaxy S22 w ofercie L | Łącznie taniej o: 2000 zł | Opłata na start: 499 zł | Link

Z całą pewnością warto również zwrócić uwagę na Realme 11 Pro, ponieważ jest to jeden z niewielu średniopółkowych smartfonów z aparatem o rozdzielczości 100 Mpix. Dodatkowo użytkownicy otrzymują spory wyświetlacz o przekątnej 6.7-cala z szybkim odświeżaniem obrazu na poziomie 120 Hz. Alternatywą dla omawianego smartfonu będzie Redmi Note 12 Pro, który posiada nieco mniej szczegółowy obiektyw główny (50 Mpix, ale należy pamiętać, że w przypadku smartfonowej fotografii na finalny efekt wpływa o wiele więcej czynników niż ilość megapikseli w matrycy), ale za to oferuje więcej pamięci wewnętrznej (256 GB vs 128 GB).

Każdy z wymienionych przeze mnie modeli jest dostępny w promocyjnej cenie w ramach oferty L, która pozwala użytkownikom na dostęp do nielimitowanej ilości GB Internetu mobilnego przez pierwsze 12 miesięcy (później pojawia się limit w wysokości 240 GB) oraz darmowych SMS-ów i połączeń. Umowa trwa w sumie 24 miesiące, a opłaty za sam abonament zostały zmniejszone z 85 złotych miesięcznie na 65 złotych miesięcznie.

Ten tekst zawiera linki afiliacyjne do naszych partnerów. Fakt ten nie ma żadnego wpływu na wartość merytoryczną tekstu. Jeśli jednak zdecydujesz się na zakupy za pośrednictwem któregoś z tych odnośników, redakcja otrzyma niewielką prowizję. Dzięki temu nadal będziemy mogli tworzyć dla ciebie wartościowe treści.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version