reklama

Apple Watch Ultra 2 oraz Apple Watch 9 to dwa najnowsze zegarki marki Apple. Prezentacja urządzeń odbyła 12 września, czyli dokładnie tego samego dnia kiedy poznaliśmy tegorocznego iPhone’a 15. Pokaz smartwatchów nie był najciekawszym elementem całej konferencji, choć trzeba przyznać, że amerykańska marka pokazała kilka pomniejszych, ale nadal intrygujących, rozwiązań.

Mam jednak wrażenie, że Apple Watch Series 9 staje się coraz bardziej kompletnym urządzeniem, co jednocześnie sprawia, że wydawanie niemalże dwukrotnie większej sumy na model Ultra 2 wydaje się nieco mniej sensowne. Jeżeli zastanawiacie się nad zakupem jednego z omawianym zegarków, to w niniejszym tekście postaram się pomóc Wam w podjęciu możliwie najbardziej opłacalnej decyzji zakupowej.

Apple Watch Ultra 2 jest wyraźnie droższy niż Apple Watch 9

Podstawową różnicą między wariantem Ultra a bazowymi modelami jest istotna dysproporcja w ich cenach. W przypadku modelu Series 9 ostateczna kwota będzie uzależniona od konkretnego rozmiaru oraz rodzaju łączności, ale przy zakupie aluminiowej (czyli najpopularniejszej) konstrukcji, urządzenie jest o ponad 2000 złotych tańsze niż Apple Watch Ultra 2.

reklama
  • Apple Watch Ultra 2 | Cena: 4499 złotych | Link
  • Apple Watch Series 9 (GPS + Aluminium) | Cena: 2449 złotych | Link

Nowe smartwatche marki Apple trafią do regularnej sprzedaży 22 września (przedsprzedaż rozpoczyna się 15 września), a więc od wtedy będzie można je obejrzeć w stacjonarnych placówkach popularnych sklepów z elektroniką.

Najważniejsze różnice między Apple Watch Ultra 2 a Apple Watch 9

Prawdopodobnie najważniejszą przewagą modelu Ultra 2 nad jego tańszym odpowiednikiem jest zdecydowanie wytrzymalsza bateria. Urządzenie może pracować do 36 godzin na pojedynczym ładowaniu (podczas typowego użytkowania), ale wynik ten jesteśmy w stanie poprawić dzięki trybom do oszczędzania energii (nawet do około 70 godzin). Apple Watch Series 9 wypada pod tym względem zdecydowanie gorzej i oferuje maksymalnie 18 godzin pracy podczas standardowego użytkownia.

Warto również wziąć pod uwagę różnice konstrukcyjne między omawianymi urządzeniami. Model Ultra 2 został wykonany z tytanu, podczas gdy tańszy wariant możemy zakupić w wersji wytworzonej z aluminium lub stali nierdzewnej. Oba zegarki oferują ekrany o podobnych przekątnych, jednak panel w droższej wersji otrzymał zdecydowanie wyższą jasność maksymalną (3000 nitów vs 2000 nitów). Dodatkowo Apple Watch Ultra 2 został wyposażony w przycisk akcji (Action Button), którego brakuje w modelu Series 9.

Konkurencja wydaje się nieco bardziej wyrównana kiedy spojrzymy na specyfikacje porównywanych urządzeń. W obu przypadkach mamy bowiem do czynienia z procesorem S9, którego konstrukcja ma być oparta na chipsecie Apple A15 Bionic – znanym z iPhone’a 13 Pro oraz podstawowych modeli iPhone’a 14. Podobnie przedstawiają się także specjalne funkcje smartwatchów, ponieważ podczas konferencji zapowiedziano, że na oba zegarki trafi lepsza obsługa Siri w trybie offline, opcja Double Tap (obsługa konkretnych akcji gestem dłoni) czy moduł umożliwiający precyzyjne wyszukiwanie sparowanego smartfonu.

Kluczowymi kwestiami podczas wyboru konkretnego urządzenia będą więc: cena, konstrukcja oraz bateria. Mam jednak wrażenie, że gdyby ogniwo w Apple Watch Series 9 uległo znaczniej poprawie, to chętnych na zakup jego droższego odpowiednika byłoby naprawdę niewielu.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Jest to rodzaj linków reklamowych umieszczanych w tekście, zapewniających nam ułamek prowizji od sklepów i porównywarek cen. Linki tego typu nie mają wpływu na nasze opinie.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version