reklama

Model Cheetah Pro to nowy smartwatch marki Amazfit, którego domyślną grupą odbiorców są biegacze. Urządzenie posiada wbudowany system GPS, masę wgranych trybów sportowych oraz możliwość dokonywania pomiarów zdrowotnych, a więc w kontekście sportowych zegarków ma on niemalże wszystkie istotne funkcje.

Podczas kilku ostatnich tygodni spędzonych z Cheetah Pro postanowiłem więc sprawdzić jego działanie w trzech najważniejszych obszarach. Skupiłem się głównie na poprawności dokonywanych przy jego pomocy pomiarów tętna oraz saturacji, niezawodności podczas dłuższych treningów z włączonym trybem GPS oraz gwarantowanej przez producenta wodoszczelności. Efekty uzyskane podczas moich testów możecie prześledzić poniżej.

Testuję poprawność pomiarów zdrowotnych Amazfit Cheetah Pro

Amazfit Cheetah Pro został wyposażony w możliwość monitorowania saturacji krwi oraz tętna w czasie rzeczywistym. Urządzenie posiada także specjalną opcję, która pozwala na przeprowadzenie obu tych pomiarów w tym samym momencie, ale przed jej użyciem warto rozważyć poprawność wyników uzyskiwanych przy pomocy omawianego smartwatcha. W celu zweryfikowania ich zgodności z rzeczywistością regularnie przeprowadzałem przytaczane testy na konsumenckich sprzętach medycznych oraz na zegarku. Poniżej możecie prześledzić zgodność uzyskanych przeze mnie wyników.

reklama
  • 1. Saturacja: 96% Tętno: 79/min | Saturacja smartwatch: 96% Tętno smartwatch: 84/min
  • 2. Saturacja: 97% Tętno: 77/min | Saturacja smartwatch: 98% Tętno smartwatch: 76/min
  • 3. Saturacja: 96% Tętno: 85/min | Saturacja smartwatch: 96%Tętno smartwatch: 85/min
  • 4. Saturacja: 96% Tętno: 83/min | Saturacja smartwatch: 97% Tętno smartwatch: 83/min
  • 5. Saturacja: 98% Tętno: 80/min | Saturacja smartwatch: 98% Tętno smartwatch: 80/min
  • 6. Saturacja: 97% Tętno: 78/min | Saturacja smartwatch: 97% Tętno smartwatch: 81/min
  • 7. Saturacja: 95% Tętno: 82/min | Saturacja smartwatch: 97% Tętno smartwatch: 82/min
  • 8. Saturacja: 95% Tętno: 80/min | Saturacja smartwatch: 98% Tętno smartwatch: 80/min

W przypadku saturacji zgodność 1:1 wynosiła 50%, warto jednak odnotować, że w pozostałych przypadkach odchyły zarejestrowane przez model Cheetah Pro różniły się od wyników ze specjalistycznego sprzętu o zaledwie 1-2%. Myślę więc, że wciąż można ocenić poprawność tych rezultatów jako jak najbardziej pozytywną. Zauważalnie lepiej prezentuje się zgodność z pomiarami tętna, ponieważ ta wynosi około 62%. Wynik ten dotyczy jednak tylko wartości pokrywających się w 100% i ponownie należy pamiętać, że ewentualne błędy urządzenia były bardzo niewielkie.

Jak Amazfit Cheetah Pro poradzi sobie podczas treningu biegowego?

Amazfit Cheeta Pro został zaprojektowany z myślą o biegaczach i z tego też powodu możemy liczyć na kilka udogodnień dla sportowców, które zostały zaaplikowane do urządzenia. Prawdopodobnie najważniejszą z funkcji jest wbudowany system GPS, który umożliwia śledzenie naszej trasy bez konieczności utrzymywania ciągłego połączenia z telefonem. Idąc na trening możemy więc zostawić swojego smartfona w domu.

Kolejnymi kluczowymi opcjami mają być: automatyczne wykrywanie treningu podczas uprawiania jednej z ośmiu dyscyplin sportowych (w tym biegania) oraz Trener Zepp, czyli algorytm kalkulujący nasze osiągi sportowe i przewidujący wyniki na dłuższych trasach (wspiera on również w doborze odpowiedniego treningu).

Przyznam, że nie korzystałem zbyt często z inteligentnych podpowiedzi aplikacji dotyczących moich postępów sportowych, ale wyniki osiągane przeze mnie podczas przedłużania trasy często pokrywały się w rezultatami sugerowanymi przez program. O wiele lepiej udało mi się sprawdzić działanie samego sytemu GPS oraz automatycznego wykrywania treningu i przyznaję, że marce Amazfit udało się obie z tych funkcji opracować na wysokim poziomie.

Przykładowo – podczas 20 kilometrowego biegu zegarek nawet na chwilę nie stracił orientacji w terenie. Dodatkowo cały trening został bardzo dokładnie opisany w aplikacji Zepp, w której znalazły się informacje dotyczące mojego tętna, tempa podczas całej trasy oraz mapy prezentującej pokonany dystans. Dodam również, że zegarek jest wyjątkowo lekki, a więc jego noszenie podczas biegu jest bardzo komfortowe (urządzenie waży 32g bez paska).

Czy Amazfit Cheetah Pro faktycznie jest wodoszczelny?

Producent gwarantuje, że zegarek Amazfit Cheetah Pro posiada odporność na zanurzenie w wodzie na poziomie 5 ATM. Opisywana klasa szczelności powinna zagwarantować bezproblemową kąpiel w zegarku, a nawet zanurzenie go bezpośrednio pod wodą nawet do głębokości 50 metrów. Z całą pewnością nie jest to jednak konstrukcja przeznaczona dla pływaków lub nurków, ponieważ urządzenie nie powinno znajdować się pod wodą przed dłuższy czas.

Postanowiłem jednak zweryfikować zapewnienia marki i pozostawiłem zegarek w niewielkiej misce z wodą na ponad 30 minut. W żaden sposób nie można określić tych warunków ekstremalnymi, ale byłem ciekaw czy smartwatch w jakikolwiek sposób da mi do zrozumienia, że 30/40 minut spędzone w zanurzeniu to zdecydowanie zbyt długi czas.

Na szczęście Cheetah Pro działał identycznie zarówno przed, jak i po czasie spędzonym w kąpieli. Nie odczułem jakichkolwiek różnic w płynności animacji czy poprawności funkcjonowania poszczególnych opcji urządzenia. Osoby, które będą chciałby brać prysznic w zegarku nie mają się więc czego obawiać, ale zaznaczę, że najlepiej przed kąpielą uruchomić na nim tryb nocy. Dzięki temu pojedyncze krople nie będą uruchamiały losowych widgetów w menu smartwatcha.

Share.

Cześć, nazywam się Konrad i pracuję jako dziennikarz technologiczny dla portalu 3D-Info. Tematyka, w której się obracam dotyczy głównie branży mobile, a więc moje nazwisko zobaczycie przy zdecydowanej większości tekstów na temat smartfonów, smartwatchy oraz tabletów. Założenie, które staram się realizować podczas mojej pracy jest dość proste - chciałbym tworzyć teksty, które realnie pomagają czytelnikom w dokonaniu możliwie najlepszego dla nich wyboru podczas zakupu nowego produktu. Dążę również do tego, aby użytkownicy sprzętów, o których piszę byli zawsze poinformowani na temat aktualizacji i nowych funkcji dostępnych na ich urządzeniach. Nie będę przesadzał z patetycznymi hasłami o poczuciu dziennikarskiej misji, ale przyznam szczerze, że uważam moją pracę za sensowną jedynie wtedy, gdy pomaga ona odbiorcom w zbudowaniu większej świadomości na tematy, o których piszę. Chciałbym również utrzymywać kontakt z czytelnikami moich treści, a więc jeśli postawiłem w którymś ze swoich tekstów tezę, z którą się nie zgadzasz (lub jest dokładnie odwrotnie - na co liczę zdecydowanie bardziej) to z całą pewnością docenię każdą wiadomość, jaka trafi na moją skrzynkę.   Portal 3D-Info jest drugim miejscem, w którym realizuję się jako dziennikarz technologiczny. Wcześniej przez rok szlifowałem swój warsztat zawodowy w redakcji magazynu PC World, w którego papierową wersję zaczytywałem się gdy byłem jeszcze w dzieckiem. Wcześniej ukończyłem również kierunek Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale muszę przyznać, że wiedza zdobyta w ciągu kilku lat studiów stanowi zaledwie ułamek tego czego nauczyłem się przez rok w PCW. Decyzja o zmianie pracy na stanowisko w 3D-Info była w moim przypadku podyktowana chęcią zbudowania czegoś nowego i możliwością wzbogacenia portalu o autorską wizję na tworzone przeze mnie treści.   Dziennikarstwo technologicznie nie pochłania całego mojego czasu, a na co dzień staram się również rozwijać w kreatywnych kierunkach. Uczę się więc na kierunku Produkcji Muzyki we wrocławskiej Szkole Muzyki Nowoczesnej oraz komponuję sporo utworów, które kiedyś zapewne opuszczą moją szufladę. Poza tworzeniem tekstów o technologii staram się również szlifować swój warsztat pisarski w kierunku treści beletrystycznych. Muszę jednak przyznać, że zdecydowanie największą cześć wolnego czasu spędzam niszcząc swoje nerwy na Summoners Rift.

Exit mobile version