W świecie drukarek hasło “tanie drukowanie” brzmi trochę jak oksymoron. Epson jednak od lat stara się to zmienić, a model EcoTank L4360 ma być tego najlepszym przykładem. Producent deklaruje, że jest to szybkie, sprawne i przede wszystkim obiecujące minimalne koszty utrzymania urządzenie wielofunkcyjne. Czy to wszystko prawda? Postanowiłem to sprawdzić.
Pierwsze wrażenia i instalacja
Epson przyzwyczaił mnie już do tego, że instalacja ich urządzeń z reguły jest bardzo prosta i ogranicza się do kilku podstawowych kroków. W moim przypadku konfiguracja zarówno na komputerze jak i na smartfonie przebiegła błyskawicznie i bez żadnych problemów.
W pierwszej kolejności chwyciłem za telefon, pobrałem aplikację Epson Smart Panel i przystąpiłem do działania. Bardzo podoba mi się zaoferowane tutaj rozwiązanie. Proces konfiguracji wygląda jak rozmowa na czacie z ekspertem. Pojawiają się chmurki z kolejnymi krokami, które musimy wykonać. Jednym słowem, jesteśmy prowadzeni „jak za rączkę”. Po kilku chwilach połączenie zostało nawiązane i konfiguracja zakończona. Tak jak się spodziewałem, zrobienie tego samego na komputerze była to już formalność. Kilka kliknięć i drukarka została dodana do systemu.

Jeśli chodzi o wygląd, drukarka sama w sobie jest dość ładna. Można bez wstydu postawić ją na biurku, szafce, czy innym widocznym miejscu. Na przodzie urządzenia znajduje się kolorowy wyświetlacz LCD oraz przyciski służące do sterowania drukarką. Po prawej stronie znajdują się zbiorniki na tusze. To, co mnie jednak najbardziej kupiło, to automatycznie wysuwana taca. W momencie, kiedy zlecisz druk, klapka się otwiera i z wnętrza drukarki wyłania się element, na którym lądują nasze wydruki. Tak mało, a tak cieszy. Na górze znajduje się pokrywa skrywająca skaner, a tuż za nią podajnik na papier, który jest w stanie pomieścić do 100 standardowych arkuszy A4.

Wrócę jeszcze na chwilę do samego ekranu. Co prawda nie jest on zbyt duży, ale za to bardzo czytelny, dzięki czemu perfekcyjnie spełnia swoją funkcję. Przyciski działają bez problemu, nie zacinają się, co jest kolejnym plusem, bo różnie to bywa w tego typu urządzeniach. No i niech nie zmyli was wygląd. Są to fizyczne przyciski, nie panel dotykowy.
Tusze
Tusze oraz cały system stałego zasilania atramentem są wyróżnikiem rodziny EcoTank. Przede wszystkim ze względu na bardzo niskie koszta eksploatacji, ale nie tylko. W pierwszej kolejności skupię się na prostocie uzupełniania atramentu w drukarce. Koniec z kartridżami – tutaj w głównej roli występują po prostu butelki z tuszem, który dolewamy wtedy, kiedy jest taka potrzeba. W zestawie startowym otrzymujemy cały zestaw. Każda z nich zakończona jest kształtką, która pasuje tylko do pojemnika z danym kolorem. Oznacza to, że nie ma fizycznej możliwości, aby się pomylić i wlać np. żółty atrament do pojemnika z czarnym lub na odwrót. Dodatkowo zapobiega to jakiemukolwiek rozlaniu podczas dolewania. Jeśli ktoś z was kiedykolwiek próbował uzupełniać strzykawką tusz w kartridżach, to wie, czego może uniknąć.

Kolejnym plusem jest fakt, że atrament możesz dolać w każdym momencie. Nie trzeba tak jak w przypadku standardowych drukarek atramentowych czekać w pogotowiu z nowymi kartridżami, aż poprzednie się skończą. Jeśli wiesz, że musisz wydrukować większą ilość dokumentów, a widzisz że w pojemniku poziom tuszu jest niski , to po prostu bierzesz buteleczkę z odpowiednim kolorem, uzupełniasz i po sprawie. Co ważne, taki monitoring jest intuicyjny – zasobniki na atrament są umieszczone z przodu obudowy i stan tuszów po prostu widać.
To teraz krótko o wydajności i kosztach eksploatacji. W zestawie startowym otrzymujemy pełen pakiet butelek. Tusz czarny ma pojemność 127 ml, natomiast kolorowe znajdują się w butelkach o pojemności 70 ml. Taki zestaw powinien wystarczyć na wydrukowanie około 8500 stron w czerni oraz 6500 stron w kolorze. Prosta matematyka: gdybyś drukował 8 stron w czerni każdego dnia, to zapas skończyłby ci się po około 3 latach. Wątpię, że drukujesz tak często, chyba że na boku dorabiasz jako prywatny punkt ksero.

A co w momencie, kiedy już ci się skończą? Możesz dokupić. Tusz czarny o pojemności 127 ml kosztuje 74 zł, z kolei multipakiet, czyli dokładnie taki sam zestaw jak otrzymujesz przy zakupie, to koszt od 149 zł. Z matematyki wychodzi, że wydruk jednej strony A4 w czerni to wydatek rzędu 0,008 grosza. Czy da się taniej? Wątpię. Niestety testowałem już drukarki, gdzie po wydrukowaniu kilkudziesięciu stron pojawiał się alert o pustym kartridżu. Wiem, że w tym przypadku jest to fizycznie niemożliwe.
Aplikacja
Na urządzenia z systemami Android i iOS dostępna jest aplikacja mobilna, która daje sporo możliwości. Przede wszystkim jest to sterowanie urządzeniem. Możemy tu zlecić drukowanie, kopiowanie, skanowanie oraz konserwację. Pozwala także zdalnie wyłączyć drukarkę oraz sprawdzić poziom tuszu w zbiorniku. Jeśli chodzi o sam interfejs, nie jest on może ultranowoczesny, jednak jego prostota i przejrzystość pozwala na swobodne korzystanie przez każdego, bez względu na stopień zaawansowania z technologią.
Ciekawa jest też aplikacja Epson Creative Print. Znajdziemy tam mnóstwo różnych opcji, pomysłów oraz kreatywnych inspiracji. Dekoracje wnętrz, opakowania na prezenty, laurki, dyplomy, właściwie co tylko chcesz. Co więcej, to nie tylko gotowe projekty, które można wydrukować, ale też instrukcje krok po kroku, które mówią, jak wykonać dany projekt. Coś wspaniałego!
Drukowanie
Skoro pierwsze wrażenia i pogadankę o tuszach mamy już za sobą, czas przejść do faktycznych testów, czyli zaczynamy drukować. Na początek prędkość. Jeśli chodzi o w pełni zadrukowaną tekstem stronę A4 (Arial, rozmiar 11), w ciągu minuty udało mi się wydrukować 15 stron, co jest zgodne z deklaracjami producenta i normą ISO/IEC 24734. Oczywiście wszystko zależy od konkretnego dokumentu, bo takie rzeczy jak faktury, rachunki czy proste pisma będziemy w stanie drukować o wiele szybciej.

Jeśli chodzi o jakość, absolutnie nie mam się do czego przyczepić. Litery są wyraźne, nic nie jest rozmazane, nie widać też błędów czy podłużnych pasów na zadrukowanych stronach.
Przeprowadziłem też swój standardowy test czcionki, czyli wydruk dokładnie tego samego dokumentu w rozmiarach 11, 10, 9, 8, 7, 6, 5 oraz 4. Tutaj się mocno zaskoczyłem, ponieważ w przypadku drukarek, które testowałem do tej pory, wydruki w rozmiarze 4 były kompletnie nieczytelne ze względu na to, że tusz się po prostu rozmazywał. Tutaj, jeśli ktoś ma dobry wzrok, to z bliska przeczyta tekst bez problemu, ponieważ wszystkie litery wciąż są ostre i wyraźne, bez względu na miniaturowy rozmiar.

To teraz czas na zdjęcia i obrazki. Jeśli chodzi o jakość wydruków na zwykłym papierze, to jest po prostu ok. Nikt chyba jednak nie oczekuje po zwyczajnych kartkach tego, że zdjęcia będą wyglądały idealnie. Co innego, kiedy użyjemy papieru fotograficznego. Jeśli masz trochę cierpliwości i ustawisz w aplikacji wszystko tak, jak być powinno, czyli typ papieru, rozmiar, kolor oraz jakość, to jesteś w stanie wydrukować zdjęcie, które absolutnie niczym nie będzie się różniło od tego, co oferują salony fotograficzne.
Na zdjęciach nie koniec, ponieważ drukarka obsługuje różne rodzaje papieru. Możesz skorzystać np. z papieru magnetycznego i wydrukować magnesy okolicznościowe, albo do ozdoby własnej kuchni. Tak jak wspominałem już przy okazji omawiania aplikacji, możliwości kreatywne są tutaj właściwie nieograniczone.
Czy warto kupić?
Epson EcoTank L4360 to urządzenie, które idealnie sprawdzi się zarówno w domu, jak i małym biurze. Na plus przede wszystkim system stałego zasilania atramentem. Chodzi tutaj nie tylko o łatwość uzupełniania tuszu oraz możliwość robienia tego bez obaw o pobrudzenie siebie i wszystkiego dookoła, ale przede wszystkim o koszta eksploatacji.
Dodatkowo urządzenie charakteryzuje się bardzo dobrą jakością wydruków. Mówię tutaj zarówno o typowych dokumentach, ale także o zdjęciach. Jednak w tym drugim przypadku należy wykorzystać do tego odpowiedni papier, aby móc wykorzystać pełen potencjał drukarki.

Jeśli chodzi o cenę, aktualnie drukarkę Epson EcoTank L4360 można kupić za około 1500 zł. Dostępna jest jednak promocja na całą serię EcoTank, dzięki której dokonując zakupu końca tego roku i rejestrując go na stronie producenta, można uzyskać cashback. W przypadku tego modelu jest to aż 200 zł.
Jeżeli miałbym teraz kupować drukarkę do domu, zdecydowanie postawiłbym na model EcoTank L4360 od Epsona.

