Można powiedzieć AMD w 2025 roku wraca do gry – i to z hukiem! Nowe karty RDNA4 z miejsca stały się hitem. A moje ręce trafiła właśnie kolejna jednostka RDNA4. Sapphire RX 9070 Pulse to karta, która ma być „czerwonym” odpowiednikiem idealnego balansu między wydajnością, ceny a rozsądnym zużyciem energii. Ale czy budżetowa wersja od Sapphire faktycznie daje radę w zderzeniu z konkurencją? Czas sprawdzić, co siedzi pod maską tej niepozornej konstrukcji i czy RDNA 4 to tylko marketingowy slogan, czy realny przeskok technologiczny.
Kiedy w moje ręce trafił Sapphire RX 9070 Pulse, byłem ciekaw, czy „najtańszy” model z tej serii potrafi zaskoczyć. Choć mówimy tu o jednostce opartej na świeżutkiej architekturze RDNA 4, to jej zadaniem jest przede wszystkim… nie zawieść. Wstępne opinie w internecie są bardzo pozytywne, ale czy wystarczy to, by wygrać z „zielonymi”, gdy pojawiają się typowe dla premier w 2025 roku problemy z dostępnością czy wysokimi cenami?
Sapphire RX 9070 PULSE – wygląd i budowa
Do testów otrzymałem po raz kolejny jednostkę od Sapphire, a dokładniej model należący do najtańszej serii – Pulse. Jeśli nie pamiętacie, to przypomnę, że w tym samym wariacie sprawdzałem RX 7600 czy RX 7600 XT i naprawdę byłem nimi zachwycony. Przekonajmy się zatem jak wypadnie karta Pulse jednak w dużo mocniejszej konstrukcji.

Sapphire Radeon RX 9070 Pulse to kompaktowa karta graficzna, która łączy nowoczesną architekturę RDNA 4 z przemyślaną konstrukcją chłodzenia. Z długością 280 mm, szerokością 120 mm i wysokością 52 mm, zajmuje dwa sloty w obudowie, co czyni ją odpowiednią do wielu konfiguracji, w tym tych o ograniczonej przestrzeni. Chociaż nie jest oficjalnie oznaczona jako SFF-Ready, jej rozmiary pozwalają na montaż w mniejszych obudowach ITX.

System chłodzenia Dual-X wykorzystuje dwa wentylatory o średnicy 95 mm, zamontowane na dużym radiatorze, który efektywnie odprowadza ciepło z GPU. Wentylatory te posiadają podwójne łożyska kulkowe, co zwiększa ich trwałość, oraz 11 łopatek połączonych na końcach, co poprawia przepływ powietrza. Technologia 0dB umożliwia pasywną pracę karty przy temperaturach poniżej 50°C, co przekłada się na cichszą pracę systemu.

W konstrukcji radiatora zastosowano komorę parową (Vapor Chamber) zamiast tradycyjnej miedzianej podstawy, co pozwala na lepsze rozprowadzanie ciepła. Dodatkowo sześć ciepłowodów pomaga w efektywnym odprowadzaniu ciepła na całej długości karty. Użycie termopadów o zmiennym stanie skupienia ( PTM7950) minimalizuje powstawanie pęcherzyków powietrza między rdzeniem a chłodzeniem, co poprawia efektywność termiczną.

Pod względem specyfikacji, karta wyposażona jest w 16 GB pamięci GDDR6 o prędkości 20 Gbps i 256-bitowej szynie danych. Zasilanie zapewniają dwa 8-pinowe złącza, a sugerowany zasilacz to 550 W. Karta oferuje cztery wyjścia wideo: dwa HDMI 2.1b i dwa DisplayPort 2.1a, co pozwala na obsługę do czterech monitorów jednocześnie.

Sam procesor graficzny Navi 48 to układ o powierzchni 357 mm² i składający się z aż 53,39 miliardów tranzystorów. Ten zawiera 3584 jednostek cieniujących, 224 TMU oraz 64 ROP. Karta ma również 56 rdzeni służące akceleracji ray tracingu trzeciej generacji oraz 112 akceleratorów AI. Oczywiście podobnie jak testowany niedawno RX 9070 XT, wykorzystuje nową architekturę RDNA4. W teorii taka konfiguracja rdzenia powinna przełożyć się na wysoką wydajność w grach, szczególnie w rozdzielczości 1440p czy 4K.
Platforma testowa i testy
- PROCESOR: AMD Ryzen 9 7950X
- PŁYTA GŁÓWNA: AsRock X670E Taichi
- RAM: G.Skill Trident Z5 Neo 32 GB 6000 CL30
- DYSK: LEXAR NM800 1TB, Kingston Fury Renegade 2 TB
- ZASILACZ: COOLER MASTER MWE GOLD V2 1050 W
- CHŁODZENIE: Custom LC 360 mm RAD
Każdy z testów został przeprowadzony trzykrotnie, a na wykresach przedstawiane są średnie uzyskane wartości.
Standardowo testy rozpocząłem od sprawdzenia wydajności nowej karty w syntetycznych benchmarkach. Teoretycznie jedynymi testami syntetycznymi 3DMark niezależnymi od procesora są Port Royal i Speedway. Sprawdzają one również wydajność układów w obliczeniach śledzenia promieni (Ray Tracing). Wyniki z testów Time Spy oraz Fire Strike w ustawieniach Extreme pokazują tylko rezultat osiągany przez samą kartę graficzną — tak zwany „GPU Score”. Dodatkowo postanowiłem dodać do naszego zestawienia również nowy test Nomad. Tak, nie obsługuje on Ray Tracingu, ale naprawdę mocno obciąża karty graficzne w klasycznej rasteryzacji.





Tak dużej niespodzianki, jak w przypadku testów RX 9070 XT już nie uświadczymy, choć trzeba zauważyć, że nowy Radeon toczy dość wyrównany pojedynek z RTX 5070 i przeważnie z nim wygrywa. Tak naprawdę tylko w Speed Way GeForce jest szybszy, choć trzeba dodać, że nie mówimy tutaj o różnicach sięgających 10-czy 20%.
Ponownie zastanawiałem się, w jakich rozdzielczościach powinienem sprawdzać RX 9070. Finalnie zdecydowałem się na 1440p oraz 2160p, czyli te same rozdzielczości, w których porównywaliśmy RTX 5070 i mocniejszego Radeona.

















Jak wypada nowy Radeon? Dużo zależy od tytułu, w którym sprawdzamy kartę. W starszych grach czy tych niewykorzystujących w większym stopniu z Ray Tracingu RX 9070 uzyskuje bardzo zbliżone rezultaty do swojego konkurenta RTX 5070. Dopiero bardziej wymagające jak choćby Returnal czy bazujące na Path Tacingu dobitnie pokazują, że AMD jeszcze nie dogoniło zielonych, ale jest już naprawdę blisko. Warto też zaznaczyć, że NVIDIA znacząco poprawiła wydajność nowych kart w tytułach korzystających ze starszego DirectX 11 i przez to w GTA 5 czy Far Cry 5 zauważymy tak dużą różnicę w ilości generowanych klatek w stosunku do Radeonów.
Temperatury, pobór prądu i podkręcanie
Karta Sapphire posiada tryb pracy półpasywny, który możemy wyłączyć w oprogramowaniu z poziomu sterowników. Na potrzeby testów jednak nie ingerowałem w ustawienia karty. Sapphire RX 9070 XT Pure pracuje bardzo cicho (poniżej 43 dB) i mimo przeprowadzania testów na otwartej platformie testowej to z odległości 1 metra nie byłem w stanie powiedzieć, czy w danym momencie wentylatory pracują, czy nie. Maksymalna odnotowana temperatura podczas stres-testu wynosiła 59°C, a podczas pojedynczych benchmarków nie przebijała 55°C. Wynik naprawdę imponujący biorąc pod uwagę niewielkie wymiary chlodzenia.

W porównaniu do poprzedników dużo lepiej wygląda w przypadku RX 9070 kwestia poboru energii. Biorąc pod uwagę, że zielona konkurencja w najnowszych kartach trochę odpuściła ten aspekt, sytuacja wygląda naprawdę ciekawie. Okazuje się, że to Radeon RX 9070 jest bardziej energooszczędny w porównaniu z RTX 5070. W końcu karta NVIDII pobiera 250 W a Radeon “zaledwie” 220 w pod pełnym obciążeniem.
Oczywiście, nie mogłem się powstrzymać, by standardowo już spróbować wycisnąć kilka dodatkowych punktów w benchmarkach 3DMark. Sam proces nie różni się znacząco od tego, co widzieliśmy w przypadku kart poprzedniej generacji. Ponownie zaczynamy od obniżenia napięcia zasilania. Tylko tak będziemy w stanie uzyskać wyższe zegary boost. Finalnie testowany Radeon pracował na napięciu 1 Volta, limit mocy został zwiększony o 10 %. Częstotliwość pracy pamięci GDDR6X udało mi się ustabilizować na 2714 MHz, a zegar boost podczas testów dobijał do pułapu 3000 MHz.

Dzięki tym ustawieniom zyskałem dodatkowe 1600 pkt w Port Royal. W pozostałych testach 3DMarka w tym i Speed Way udało się przegonić RTX 5070 pobierając przy tym wciąż mniej energii.
Chciałem co prawda sprawdzić jakby wypadł RX 9070 po wgraniu BIOSU z wyższego modelu z dopiskiem XT. Taka operacja pozwala osiągnąć jeszcze lepsze rezultaty. Jednak by tego dokonać, potrzebne jest zdemontowanie chłodzenia, na co nie miałem zgody od producenta. W końcu w moje ręce trafił sampel, który zapewne trafi do kilku redakcji. Biorąc pod uwagę, że na chłodzeniu został użyty PTM nie ma mowy, by po ponownym skręceniu karty uzyskać odpowiednią wydajność układu chłodzenia nawet na najwydajniejszej paście termoprzewodzącej. Pozostaje liczyć, że może kiedyś uda się sprawdzić możliwości w pełni odblokowanego RX 9070.
Podsumowanie
Karcie RX 9070 Sapphira w wersji Pulse nie mam nic do zarzucenia. Widać, że producent się postarał, abyśmy, mieli jak najlepsze wrażenia z jej korzystania. Kultura pracy systemu chłodzenia jest na bardzo wysokim poziomie, zarówno pod względem temperatur, jak i poziomu hałasu. To tym bardziej cieszy, bo w końcu mamy do czynienia z wersją wyposażoną w dwa, a nie trzy wentylatory.
Niestety największym problemem jest cena samej karty. Powtórzę to, co pisałem przy okazji recenzji RX 9070 XT. AMD długo kazało nam czekać na to aż ich karta stanie się realną alternatywą dla zielonej konkurencji. Trudno uwierzyć, że w końcu Radeona możemy nie tylko ze względu na jego niższą cenę, a realną wysoką wydajność. Ale czy aby na pewno?
Od premiery minęły prawie dwa miesiące. Pierwszy zachwyt kartami czerwonych pomału mija. Dodatkowo karty konkurencji potaniały i już są sprzedawane nawet poniżej cen sugerowanych. A Radeony? Testowany RX 9070 PULSE kosztuje wciąż powyżej 3000 zł, a przecież mówimy o najtańszym modelu z oferty Sapphire. Jeżeli AMD i partnerzy chcą naprawdę coś zmienić, to ceny już dawno powinny się zrównać z konkurencją.
Plusy
- Wysoko energooszczędność
- Kompaktowe rozmiary, dobra do mniejszych obudów
- Bardzo cicha i chłodna praca
- Bogaty zestaw wyjść wideo (2x HDMI 2.1b, 2x DisplayPort 2.1a)
Minusy
- Wydajność ray tracingu nadal poniżej kart NVIDIA
- Wysoka cena na tle konkurencji
-
Jakość wykonania
-
Kultura pracy
-
Wydajność
-
Możliwości OC

