Seria AMBEO od Sennheisera składa się łącznie z 4 urządzeń. Ja miałem okazję przetestować dwa z nich, a dokładnie soundbar Sennheiser AMBEO Mini oraz dedykowany dla niego subwoofer. Jeśli zastanawiasz się, czy warto zainwestować w ten sprzęt, zapraszam cię do przeczytania tej recenzji.
Jak już wspominałem na wstępie, seria Sennheiser AMBEO składa się z 4 urządzeń. Są to 3 soundbary:
- Sennheiser AMBEO Max,
- Sennheiser AMBEO Plus,,
- Sennheiser AMBEO Mini,
oraz dedykowany dla nich subwoofer AMBEO Sub. Na stronie producenta w zakładce AMBEO możesz także dokupić uchwyt do montażu soundbara na ścianie.
Ja miałem okazję przetestować najmniejszy z nich, czyli soundbar Sennheiser AMBEO Mini wraz z dodatkowym subwooferem.
Wygląd i budowa
Sennheiser AMBEO Mini to najmniejszy przedstawiciel serii AMBEO. W porównaniu do innych grających belek, które możemy znaleźć aktualnie w ofercie różnych producentów, ten rzeczywiście wyróżnia się niewielkimi rozmiarami. Długość całego urządzenia to zaledwie 70 cm, natomiast głębokość i wysokość to 10 x 6,5 cm. Sprawia to, że soundbar zmieści się niemal w każdym pomieszczeniu. Ja wykorzystałem miejsce pomiędzy nóżkami telewizora, dzięki czemu soundbar świetnie komponuje się w tej przestrzeni.
Niewielki rozmiar jednak nie przeszkodził w tym, aby w środku umieścić wzmacniacz o łącznej mocy 250 W oraz 6 przetworników. Są to 4 głośniki szerokopasmowe, umieszczone w bocznych sektorach urządzenia oraz 2 głośniki niskotonowe zamontowane na górnej części belki.

Na uwagę zasługuje także wygląd urządzenia. Jest elegancko, stylowo i klasycznie. To, co bardzo mi się podoba, to minimalizm. Przednia część oraz boki pokryte są tkaniną, natomiast górna obudowa soundbara to matowy plastik. Dzięki jego zastosowaniu możesz zapomnieć o jakichkolwiek odbiciach. W moim salonie belka jest umieszczona bezpośrednio pod telewizorem i nigdy nie zdarzyło się, żeby w obudowie odbijały się jakiekolwiek rzeczy z ekranu, nawet w sytuacji, gdy oglądałem w całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu. Znajduje się tutaj także panel dotykowy służący do obsługi urządzenia, jednak przez cały czas trwania testów nie miałem potrzeby z niego zbyt często korzystać. Zastąpiła mi to aplikacja mobilna oraz dołączony do zestawu pilot, ale o tym za chwilę.
Soundbar miałem okazję testować wraz z dołączonym do zestawu subwooferem AMBEO Sub. Ważne jednak, że jeśli chcesz skorzystać z takiego rozwiązania, musisz dokupić go osobno. Subwoofer oczywiście działa także z pozostałymi modelami z serii, czyli AMBEO Plus oraz AMBEO Max.

Jeśli chodzi o sterowanie, tak jak wspominałem już wcześniej, mamy kilka możliwości. Najbardziej podstawową opcję jest pilot. Na jego panelu znajdują się wszystkie potrzebne opcje, wraz z możliwością szybkiego wyboru poszczególnych trybów, takich jak muzyka, film, sport czy np. wzmocnienie dialogów.

Na górnej części obudowy dostępny jest także panel dotykowy, który w pełni spełnia swoją rolę. Jednak nie miałem potrzeby, aby z niego korzystać na co dzień. W ramach testów oczywiście przeklikałem wszystkie opcje i stwierdzam, że działa on bardzo dobrze, szybko reaguje na komendy.
Ostatnią opcją jest aplikacja mobilna, która poza możliwością sterowania, zawiera w sobie mnóstwo dodatkowych opcji, o których przeczytasz nieco dalej.
Łączność
Jeśli chodzi o podłączenie Sennheiser AMBEO Mini do telewizora czy innego urządzenia, to do dyspozycji mamy kilka możliwości. Na tylnej ścianie obudowy znajduje się panel z gniazdami. Znajdziemy tutaj raczej standardowe opcje, takie jak zasilanie, USB oraz HDMI w standardzie 2.1. Jeśli chodzi o łączność z siecią, jest to możliwe bezprzewodowo.
W przypadku łączności bezprzewodowej do dyspozycji są:
- Bluetooth
- Wi-Fi
- Chromecast
- AirPlay
- TidalConnect
- Spotify Connect
Podczas testów soundbar łączył się z telewizorem za pomocą kabla HDMI, natomiast z subwooferem bezprzewodowo. Dodatkowo korzystałem także z połączenia Bluetooth, kiedy chciałem posłuchać muzyki ze smartfona.

Pierwsze wrażenia i konfiguracja
Nie będę ukrywał, że po rozpakowaniu urządzenia pojawił się na mojej twarzy efekt WOW. Miałem okazję testować już kilka soundbarów, jednak w przypadku Sennheisera od razu czuć jakość. W przeszłości miałem okazję mieć styczność z różnymi urządzeniami tego producenta, takimi jak słuchawki czy mikrofony, i wrażenie za każdym razem jest podobne.
Jeśli chodzi o konfigurację całego zestawu, jest ona banalnie prosta, o ile nie popełnisz mojego błędu. Zacznijmy jednak od początku. Po podłączeniu soundbara i subwoofera do prądu wystarczy uruchomić aplikację mobilną Smart Control, aby oprogramowanie dosłownie poprowadziło cię za rączkę. Pamiętaj jednak o dokładnym czytaniu komunikatów. Po połączeniu się z siecią Wi-Fi oraz sparowaniu belki z subwooferem przychodzi czas na kalibrację.
Inteligentna autokalibracja w soundbarze sama uczy się układu pomieszczenia, aby w jak najlepszy sposób, “rozmieścić” wirtualne głośniki. Wszystko by było w porządku, gdyby nie mój pośpiech. W przypadku kalibracji podjąłem kilka prób i za każdym razem kończyła się ona niepowodzeniem. Czy to wina sprzętu? Absolutnie nie. Kalibracja polega na tym, że soundbar wysyła określone dźwięki, a następnie za pomocą mikrofonów, takowe też odbiera. Ja chcąc mieć urozmaicone wrażenia z testów, puściłem sobie muzykę na głośnikach i radośnie podśpiewując pod nosem, przystąpiłem do kalibracji. Dopiero po 3 podejściu w głowie zapaliła mi się lampka i uświadomiłem sobie własną głupotę. Co więcej, wystarczyło przeczytać komunikat na ekranie telefonu, żeby podczas tego procesu zachować ciszę. Kiedy już ten warunek został spełniony, całość trwała może dwie minuty i gotowe. Mogłem cieszyć się skonfigurowanym soundbarem.
Aplikacja Smart Control
Aplikacja Smart Control daje mnóstwo możliwości obsługi oraz konfiguracji Sennheiser AMBEO Mini. Co ważne, i bardzo mi się podoba, Smart Control to system, który obsługuje wszystkie urządzenia Sennheisera. Dzięki temu nie musisz pobierać kilku apek na swojego smartfona. Wszystko znajdziesz w jednym miejscu.

Po uruchomieniu aplikacji i wybraniu urządzenia, w naszym przypadku Sennheiser AMBEO Mini, dostępne są trzy zakładki:
- Devices
- Discover
- Settings
Pierwsza z nich daje nam możliwość wyboru źródła dźwięku, czyli połączenie przez HDMI, Bluetooth, Spotify Connect itd. oraz sterować głośnością. Niżej możesz uruchomić lub wyłączyć system AMBEO, wybrać odpowiadający ci tryb, aktywować tryb nocny, który nieco ujarzmia możliwości sprzętu, aby nie przeszkadzać nikomu w najbliższym otoczeniu lub uruchomić opcję uwydatniającą głos, co świetnie sprawdza się w przypadku słuchania wywiadów, czy podcastów. W razie potrzeby w tym miejscu możesz także przeprowadzić ponowną kalibrację.

Druga zakładka pozwala ci zyskać dostęp do najważniejszych i najnowszych informacji dotyczących urządzeń marki Sennheiser.

Z kolei w zakładce Settings znajdziesz najważniejsze ustawienia, takie jak sieci bezprzewodowe, ustawienia kodeków, możliwość sterowania podświetleniem, reset, kalibracja, podłączenie dodatkowych urządzeń czy informacje systemowe.

Jak to gra?
Sennheiser AMBEO Mini, to jak sama nazwa wskazuje urządzenie niewielkie, ale dźwięk potrafi wygenerować potężny. Co jednak ważne, nie tylko potężny, ale także czysty i klarowny. Kiedy dojdzie do tego jeszcze sygnał z subwoofera, wrażenia są całkowicie odmienne od tego, co mogą wygenerować tylko głośniki telewizora. I o to w tym chodzi.

Swoje wrażenia podzielę na dwie części. Te, które miałem podczas oglądania filmów oraz podczas słuchania muzyki. Zacznę od tego pierwszego. Kiedy podłączyłem cały zestaw do telewizora i uruchomiłem pierwszy film, kolejny raz doznałem efektu wow. W przypadku innych soundbarów, które nie oszukujmy się, znajdują się o klasę niżej od Sennheisera, ta różnica w dźwięku była słyszalna, ale nie na taką skalę. Soundbara używam w salonie o powierzchni około 20 m/2 i spisał się bardzo dobrze. Przez cały czas korzystania z niego wskaźnik głośności nie przekraczał ⅓ poziomu i już wtedy było wystarczająco dobrze wszystko słychać. Na duży plus zasługuje także separacja poszczególnych kanałów.
Największe wrażenie w tej kwestii zrobił na mnie zestaw soundbar plus subwoofer. Oglądając film, w pierwszej chwili myślałem, że głośnik niskotonowy przez cały czas będzie wydawał jakieś dźwięki podbijające scenę. Tak się jednak nie stało. Przykładowo, w filmie Bokser i scenie w szatni. W trakcie trwania dialogu aktywne były tylko średnie i wysokie pasma. Dopiero kiedy rozpoczęła się bójka i w tle pojawiła się muzyka, aktywował się subwoofer, jeszcze bardziej dając głębi całości. Podobna sytuacja miała miejsce także w innych produkcjach, takich jak np. Pingwin, Batman, Diuna czy Władca Pierścieni.

Kilka słów warto także poświęcić kwestii dźwięku przestrzennego. Automatyczna kalibracja robi tutaj robotę. To fakt. Są jednak jednostkowe przypadki, w których systemy nie zawsze radziły sobie z poszczególnymi scenami. Mam jednak świadomość tego, że to nie do końca wina sprzętu, a pomieszczenia, w którym był używany. Decydując się na soundbar, musisz brać pod uwagę to, że chcąc wykorzystać pełnie jego możliwości, potrzebne jest nie tylko samo urządzenie dobrej klasy, ale także odpowiednio zaadaptowane do tego pomieszczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że korzystając ze sprzętu Sennheisera w pokoju, który wygląda jak 90 % salonów w polskich domach, wrażenia były doskonałe.
Co do muzyki, nie poświęcałem jej tak dużo czasu jak filmom i serialom, jednak ten sprzęt nadaje się także do tego. Szczególnie kiedy wybierzesz odpowiedni tryb, który jest odpowiedzialny właśnie za to, aby tej muzyki słuchać. W tym miejscu kolejny raz odniosę się do zestawu soundbar + subwoofer, ponieważ różnica w brzmieniu jest ogromna. Słuchając muzyki, miałem wrażenie, że dźwięk otacza mnie z każdej strony. Co więcej, poszczególne instrumenty są dobrze słyszalne i można je odróżnić.
Podsumowanie

Sennheiser AMBEO Mini oraz AMBEO Sub to niezwykle zgrany duet, który świetnie sprawdzi się zarówno w salonie, jak i mniejszym pomieszczeniu, takim jak np. sypialnia. To wszystko ze względu na niewielki rozmiar. Jednak tak jak pisałem już na samym początku, wielkość nie gra tutaj roli, ponieważ tak małe urządzenie jest w stanie generować solidny, głośny i przede wszystkim dobrze brzmiący dźwięk, który sprawia, że wrażenia z oglądania ulubionych filmów i seriali, czy słuchania muzyki są jeszcze lepsze. W tej chwili ciężko jest mi sobie już wyobrazić oglądanie np. dalszych odcinków Pingwina bez wsparcia Sennheisera stojącego przy telewizorze. Jeśli chodzi o cenę, nie należy ona do najniższych. Soundbar Sennheiser AMBEO Mini można aktualnie kupić w kwocie 2549 zł. Dodatkowy subwoofer to wydatek rzędu 2499 zł. Można kupić urządzenia tańsze, jednak nie z tej półki jakościowej. Jeśli zależy ci na dobrym i klarownym brzmieniu, które całkowicie zmienia postrzeganie oglądanych treści, AMBEO Mini z dodatkowym subwooferem to idealny wybór.


