reklama

Starfield wzbudza dalej wiele emocji, a gra Bethesdy bije kolejne rekordy popularności. Nie da się jednak ukryć, że tytuł, nie zmaga się z negatywną krytyką ze strony części użytkowników. Najczęstszą przyczyną jest słaba optymalizacja oraz ogromne wymagania, biorąc pod uwagę wygląd samej gry. Korzystając z okazji, że w moje ręce na testy trafiła nowa karta graficzna, postanowiłem sprawdzić jak nowy Radeon RX 7700 XT poradzi sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nami Starfield?

Do testów otrzymałem Radeona RX 7700 XT od Sapphira. Należy on do serii nowej Pure, która swoim wyglądem od razu u mnie przywołuje skojarzenia z najnowszą grą Bethesdy, być może za sprawą połączenia białego i czerwonego koloru goszczącego na całej konstrukcji. Więcej na temat samej karty dowiecie się z pełnej recenzji, która już wkrótce pojawi się już niedługo na naszej stronie. Dziś “na szybko” sprawdzę, jak nowa konstrukcja od AMD, kosztująca ok. 2300 zł poradzi sobie z Starfield?

Optymalizacja czy oszustwo?

Już wcześniejsze testy na kartach graficznych pokazywały wysoką wydajność w Starfield konstrukcji przygotowanych przez AMD. I nie mamy co się dziwić, skoro tytuł ten powstawał z dużym wsparciem ze strony producenta sprzętu. Wielu użytkowników zarzuca jednak  Bethesdzie nieuczciwe praktyki czy sztuczki byle by tylko gra chodziła płynniej na Radeonach. Wszystkie spekulacje zaczęły od niezaimplementowanego DLSS. Ten na szczęście możemy dodać prostym modem

reklama

Jednak czemu dalej niektórzy użytkownicy twierdzą, że sprawa nieuczciwej optymalizacji może mieć miejsce w przypadku Starfield? Spójrzcie na dwa poniższe screeny. Czy zauważyliście różnice? Na tym po lewej ewidentnie brakuje obrysu gwiazdy (słońca), a jest widoczna tylko poświata. O dziwo obraz pozbawiony tego obiektu jest generowany wyłącznie na kartach Radeon, gdzie natomiast konstrukcje NVIDII za każdym razem wyświetla się prawidłowo! Przypadek? Raczej trudno w to uwierzyć, zwłaszcza że oba screeny były wykonywane dokładnie po wczytaniu tego samego pliku zapisu i na tych samych ustawieniach graficznych.

Platforma testowa i wydajność RX 7700 XT w Starfield

Wszystkie testy przeprowadziłem na redakcyjnej platformie testowej, tej samej co ostatnio. Zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo mocna konfiguracja, ale pragnę ukazać pełne osiągi testowanej karty graficznej. Dzięki sparowaniu Radeona RX 7700 XT z Ryzen 9 7950X unikniemy tak zwanego bottlenecka ze strony jednostki centralnej. Na potrzeby testów wykorzystałem najnowszą wersję sterownika 23.9.1, zapewniających wsparcie najnowszej karty od AMD. 

  • PROCESOR: AMD Ryzen 9 7950X   
  • PŁYTA GŁÓWNA: ASRock X670E Taichi   
  • RAM: G.Skill Trident Z5 Neo 32 GB 6000 CL30   
  • DYSK: WD Black SN850X, Kingston Fury Renegade 2 TB   
  • ZASILACZ: be quiet! Dark Power PRO 12 1500 W 80+ Titatnium
  • CHŁODZENIE: Custom LC Dual 360 mm RAD

Musimy pamiętać, że według AMD RX 7700 XT to karta do rozgrywki w rozdzielczości 1440p. Nie patrząc jednak na to postanowiłem, sprawdzić najnowszą grę Bethesdy we wszystkich wczesnej sprawdzanych ustawieniach z domyślnie wyłączoną opcją FSR2.

Cóż nie powiem, żeby RX 7700 XT, mnie zaskoczył. W końcu mamy do czynienia z konstrukcją przygotowana przez AMD. Licząc jednak na płynną rozgrywkę w 1440p, poniekąd jesteśmy zmuszeni skorzystać z ustawień wysokich, chyba że zdecydujemy się na włącznie opcji super samplingu. Niestety RX 7700 XT zgodnie z przewidywaniami nie wystarczy, by móc cieszyć się gra w rozdzielczości 4K.

RX 7700 XT wydajność w Starfield względem innych kart 

Na szybko porównałem też wydajności nowego Radeona z uprzednio testowanymi kartami. I szczerze powiedziawszy karta od AMD przynajmniej w przypadku Starfield wypada całkiem dobrze. 

Nie tylko jest szybsza o 30% od swojego poprzednika RX 6700 XT, ale niemal dogania też dużo droższego RTX 4070. Niezwłocznie biorę się za pełne testy karty od Sapphira, by sprawdzić, czy w każdej grze model ten będzie charakteryzował się tak dużą wydajnością. Możecie być pewni, że swoją opinią na jej temat podzielę się z wami już niedługo w pełnej recenzji.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version