reklama

Wyobraź sobie, że rozmawiasz z kimś w obcym języku, ale zamiast syntetycznego, komputerowego głosu, Twój rozmówca słyszy tłumaczenie wypowiedziane… Twoim własnym głosem. To nie scena z filmu science fiction, a kluczowa funkcja najnowszego urządzenia polskiej firmy Vasco Electronics – Vasco Translator Q1, które właśnie miało swoją premierę w Warszawie.

Inteligencja tłumaczenia w zasięgu ręki

Vasco Translator Q1 obsługuje aż 86 języków i działa dzięki aż 10 niezależnym algorytmom tłumaczeniowym opartym na sztucznej inteligencji. To gwarantuje wysoką jakość i naturalność przekładu w sytuacjach biznesowych, edukacyjnych czy codziennych rozmowach. Wbudowana karta SIM zapewnia dożywotni, nielimitowany dostęp do Internetu w niemal 200 krajach. Co oznacza, że urządzenie zawsze jest gotowe do pracy, niezależnie od lokalizacji.

Innowacje, które robią różnicę

Co wyróżnia Vasco Translator Q1? Przede wszystkim dwie przełomowe funkcje. Pierwsza to klonowanie głosu użytkownika, które pozwala mówić w obcym języku z zachowaniem naturalnego brzmienia własnego głosu. Druga to Call Translator, tłumaczenie rozmów telefonicznych w czasie rzeczywistym, co znacząco ułatwia negocjacje czy codzienną komunikację z klientami i partnerami z różnych zakątków świata.

reklama

Dodatkowo, wszystkie rozmowy i notatki głosowe można automatycznie przesyłać na wskazany adres e-mail, co usprawnia organizację i archiwizację ważnych konwersacji.

Przyszłość w aktualizacjach

Vasco Electronics zapewnia, że Q1 będzie stale rozwijany dzięki aktualizacjom przez Internet. Nowe funkcje, które zostaną opracowane, będą dostępne również dla obecnych użytkowników, co sprawia, że inwestycja w to urządzenie to wybór na lata.

Polska technologia na światowym poziomie

Vasco to polska firma z bogatym doświadczeniem i silną pozycją globalną. W pierwszym półroczu 2025 roku sprzedaż wzrosła o 43%, a z produktów firmy korzysta już ponad milion użytkowników na całym świecie. Vasco Electronics rozwija swoje rozwiązania w Krakowie i osiąga prestiżowe nagrody, takie jak Red Dot: Best of the Best czy tytuł Produktu Roku przyznany przez Niemiecki Instytut Jakości Usług.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version