reklama

Wojna technologiczna między USA a Chinami wkracza w nowy etap. Grupa amerykańskich polityków przedstawiła właśnie projekt ustawy CHIP Act (ang. Curtailing Hostile Industrial and Technological advancements from China Act), który ma zatrzymać nielegalny przepływ zaawansowanych akceleratorów AI firmy NVIDIA do Państwa Środka. Najbardziej kontrowersyjnym punktem? Wymóg instalacji systemów śledzenia lokalizacji i zdalnego dezaktywowania chipów

Co zakłada ustawa CHIP Act?

Projekt ustawy wymaga od producentów chipów AI, w tym gigantów takich jak NVIDIA, aby zintegrowali w swoich produktach systemy potwierdzające, gdzie dokładnie znajdują się ich układy przed eksportem. Chodzi o to, by zapobiec omijaniu amerykańskich ograniczeń eksportowych, które mają chronić przewagę technologiczną USA i uniemożliwić dostęp do tych zaawansowanych technologii podmiotom uznanym za zagrożenie, w tym chińskim firmom i instytucjom.

Co więcej, projekt przewiduje możliwość wprowadzenia tzw. „kill switcha” – funkcji, która pozwoliłaby na zdalne unieruchomienie chipów, gdyby zostały one nielegalnie przekierowane na rynek chiński lub inne nieuprawnione lokalizacje. To rozwiązanie ma być odpowiedzią na doniesienia o szmuglu układów NVIDII, które trafiają do Chin przez kraje trzecie, takie jak Malezja czy Singapur.

reklama

Dlaczego to ważne?

Bo mówimy o układach, które napędzają rozwój sztucznej inteligencji, big data i nowoczesnych technologii militarnych. Dla USA to nie tylko kwestia biznesu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa narodowego. Jak tłumaczą autorzy ustawy – senatorzy Marco Rubio i Angus King – dalszy rozwój Chin w tym sektorze może zagrozić pozycji USA jako lidera w dziedzinie nowoczesnych technologii.

Projekt ustawy zakłada stworzenie nowego mechanizmu kontroli eksportu chipów AI – niezależnego od już istniejących przepisów Departamentu Handlu. Co więcej, objęte zakazem miałyby być nie tylko same układy (takie jak NVIDIA H100, A100, czy nawet RTX 5090 bądź RTX 4090), ale również oprogramowanie i know-how potrzebne do ich wykorzystania.

Ale to nie wszystko – CHIP Act przewiduje także wzmocnienie współpracy z krajami sojuszniczymi. Celem jest stworzenie globalnej „sieci bezpieczeństwa”, która zapobiegnie temu, by zaawansowane technologie trafiały w niepowołane ręce – bez względu na to, czy odbywa się to przez eksport bezpośredni, czy przez pośredników w trzecich krajach. Jak łatwo się domyślić odbije się to na cenie produktu, z racji na zawyżone koszty logistyczne.

Dla NVIDII to nie lada wyzwanie – chiński rynek generuje miliardowe przychody. Już wcześniejsze ograniczenia doprowadziły do wstrzymania sprzedaży niektórych modeli GPU, a teraz stawka może wzrosnąć jeszcze bardziej. Z kolei dla Chin to kolejny impuls do rozwijania lokalnych odpowiedników i przyspieszenia projektów takich jak chipy od Huawei, Biren czy Moore Threads.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version