reklama

Na rynku półprzewodników sentymenty schodzą na drugi plan, ustępując miejsca bezpardonowej walce o własność intelektualną. TSMC oficjalnie wchodzi na drogę sądową przeciwko swojemu byłemu wiceprezesowi, dr. Wei-Jen Lo, który zamiast na emeryturę, trafił do szeregów Intela. Choć politycznie USA i Tajwan grają w jednej drużynie, w świecie technologii trwa zacięty wyścig, a stawką w tym procesie są poufne dane dotyczące najnowszych procesów produkcyjnych.

Sprawa, o której w kuluarach mówiło się od kilku dni, właśnie stała się oficjalna. Jak wynika z raportów, 25 listopada 2025 roku TSMC złożyło pozew w Sądzie ds. Własności Intelektualnej i Handlowej. Pozwanym jest dr Wei-Jen Lo, były starszy wiceprezes firmy, a zarzuty są najcięższego kalibru: naruszenie umowy o pracę, złamanie zakazu konkurencji oraz potencjalne naruszenie ustawy o tajemnicy handlowej.

O co toczy się gra? O 2 nanometry

TSMC nie ukrywa swoich obaw. Prawnicy firmy argumentują, że istnieje „wysokie prawdopodobieństwo”, iż Lo może wykorzystać, ujawnić lub przetransferować do Intela ściśle strzeżone tajemnice handlowe. Kluczowym punktem zapalnym jest dostęp, jaki dr. Wei-Jen Lo posiadał do danych dotyczących procesu 2nm oraz innych kluczowych operacji półprzewodnikowych.

reklama

Sytuację zaognia fakt, w jaki sposób doszło do transferu. Według doniesień, TSMC nie zostało powiadomione o przejściu swojego kluczowego pracownika do konkurencji. Wersja oficjalna zakładała, że dr Lo opuszcza firmę w celach akademickich. Jego nagłe pojawienie się w obozie „Niebieskich” wywołało w Hsinchu prawdziwy alarm.

Intel buduje „Foundry Services” wiedzą z Tajwanu?

Transfer ten ma drugie dno, niezwykle istotne z perspektywy biznesowej. Dołączenie byłego wiceprezesa TSMC do Intela to potężny wizerunkowy i merytoryczny zastrzyk dla amerykańskiego giganta, zwłaszcza w kontekście jego operacji w Arizonie. Lo doskonale rozumie wymagania amerykańskich klientów TSMC, nie tylko w zakresie procesu litograficznego, ale przede wszystkim w obszarze zaawansowanego packagingu (Advanced Packaging).

To właśnie tutaj Intel Foundry Services (IFS) upatruje swojej szansy w krótkim terminie, promując technologie takie jak EMIB czy Foveros. Wiedza Lo może być kluczowa w szybkim dostosowaniu oferty Intela do potrzeb rynku, który dotychczas był zdominowany przez Tajwańczyków.

Reakcja Intela

W odpowiedzi na burzę medialną i pozew, CEO Intela, Lip-Bu Tan, stanowczo odrzucił oskarżenia. W oświadczeniu dla mediów stwierdził, że zarzuty są bezpodstawne, a Intel w pełni szanuje własność intelektualną wszystkich podmiotów na rynku, włączając w to konkurentów takich jak TSMC.

Niezależnie od wyniku śledztwa, jedno jest pewne: ten proces sądowy to dowód na to, że wyścig technologiczny wchodzi w fazę, w której wiedza pojedynczych inżynierów jest wyceniana na miliardy dolarów.

Share.

Cześć! W redakcji 3D-Info będę odpowiadał za większość testów podzespołów komputerowych m.in: procesorów, płyt głównych, kart graficznych, ale także urządzeń sieciowych. Możecie spodziewać się również licznych tekstów okołosprzętowych, omówień bieżących wydarzeń i premier, rankingów czy porównań. Z góry przepraszam za mocno techniczny język. Jestem typowym geekiem komputerowym, który uwielbia zagłębiać się w szczegółach budowy podzespołów. Uwielbiam spędzać godziny na testach, a okno 3DMarka znam już chyba na pamięć. Lubię też wyszukiwać promocje na te najważniejsze i najdroższe komponenty komputerowe. I choć nie mam wieloletniego doświadczenia dziennikarskiego, mam nadzieję, że 3D-info to kolejny etap mojego rozwoju zawodowego.   Swoją przygodę z dziennikarstwem zaczynałem na 3D-Info niemal 10 lat temu. Jednak wtedy nie był to portal technologiczny, a bardziej blog teamu overclokingowego. Nasze wpisy skupiały się na raportowaniu naszych osiągnięć, czy podsumowania zawodów, w których braliśmy udział. Niestety, nie przetrwaliśmy próby czasu, a ekipa rozeszła się do „normalnej” pracy. Sam przez lata pracowałem w kilku sklepach ze sprzętem RTV i AGD. Mój powrót do dziennikarstwa nastąpił w 2019 roku, w sumie to z przypadku, na łamach portalu PCWorld.pl. Zaczynałem skromnie od pojedynczych testów pamięci RAM czy dysków. To opór Piotrka Opulskiego, naszego wydawcy spowodował, że zdecydowałem się w 2021 całkowicie zmienić swoją drogę kariery zawodowej i zostałem redaktorem na stałe.   Nie będzie raczej niespodzianką, jak powiem, że mimo upływu lat moje zamiłowanie do podkręcania nie ustąpiło. Obecnie pomału wracam do świata ekstremalnego overclockingu, by jeszcze bardziej poszerzyć swoją wiedzę technologiczną. Idealne popołudnie dla mnie to dewar pełen ciekłego azotu i odpalone na komputerze liczne benchmarki.

Exit mobile version